Czwartek 13-12-2018, imieniny Łucji, Otylii
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Rek

Futsalowa Concordia wciąż bez zwycięstwa

 
Elbląg, Futsalowa Concordia wciąż bez zwycięstwa fot. nadesłana
Rek

Concordia Elbląga, występująca w I lidze futsalu, wciąż nie może zdobyć kompletu punktów. W niedzielę (18 listopada) mimo strzelenia trzech bramek, Słoniki przegrały z Dragon Bojano 3:4.

Pomarańczowo-czarni do meczu w ramach ósmej kolejki podchodzili podbudowani zdobyciem pierwszego punktu (0:0 z FC Kartuzy). Dodatkowym atutem miała być gra przed własną publicznością w hali MOS przy ul. Kościuszki. Początek meczu należał jednak do drużyny gości. W szóstej minucie bramkę na 0:1 strzelił Przemysław Iwański. Na kolejną czekaliśmy kilka sekund. W siódmej na 0:2 podwyższył Marek Widzicki, grający trener Dragona, były zawodnik m.in. Olimpii Elbląg (w latach 2004-2006). Co ciekawe, trenerem Widzickiego podczas gry dla żółto-biało-niebieskich był Andrzej Bianga, obecny szkoleniowiec futsalowej Concordii Elbląg.
“Widzi” był także autorem bramki na 0:3 zaraz na początku drugiej połowy w 22. minucie. 20 sekund później było już 0:4 po golu Dawida Łagi i wydawać się mogło, że jest po meczu. W drużynie Dragona musiała nastąpić dekoncentracja, zaś Concordia po kontaktowej bramce uwierzyła we własne siły. W 25. minucie po strzale Mikołaja Kowalskiego, piłkę do własnej bramki skierował Maciej Osłowski i zrobiło się 1:4. Niecałe trzy minuty później, z ponad 10 metrów na strzał zdecydował się Maciej Martynowski i kolejna bramka została odrobiona. Concordia wciąż atakowała. W 37. minucie gratulacje za zdobycie gola kontaktowego na 3:4 odbierał Przemysław Zacharski. Conca poczuła krew, dążyła do wyrównania. Napięcie w końcówce, zmasowane ataki, w tym uderzenie w słupek, ale ostatecznie nie udało się strzelić bramki wyrównującej. Ostatecznie to Dragon cieszył się ze zwycięstw.
     Concordia nadal zajmuje ostatnie miejsce w tabeli z dorobkiem jednopunktowym. W najbliższej kolejce zmierzy się z UMKS w Zgierzu, zaś kolejny mecz w Elblągu odbędzie się w niedzielę, 9 grudnia z AZS UW Warszawa o godz. 17. Spotkanie tym razem w Hali Sportowo-Widowiskowej przy al. Grunwaldzkiej.
     
     Concordia Elbląg – Dragon Bojano 3:4 (0:2)
     0:1 Przemysław Iwański (5:44), 0:2 i 0:3 Marek Widzicki (6:08 i 21:40), 0:4 Dawid Łaga (22:00), 1:4 Maciej Osłowski (24:57 – sam.), 2:4 Maciej Martynowski (27:39), 3:4 Przemysław Zacharski (36:51)
     Concordia: Marcin Wolski – Maciej Martynowski, Mikołaj Kowalski, Aleksander Nowicki, Adam Lamczyk oraz Mateusz Pietkiewicz, Dominik Domagała, Przemysław Zacharski, Mateusz Lipiński, Sebastian Tomczuk.      

     Patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl
     
qba
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • Wiecej kasy im dajcie z miasta. Czyli od podatników. Niech jeszcze załoza klub pan i panienek w piłke kopana. Słoniki, słoniki z własnych jaj zróbcie sobie bezdomni Tiki, tiki.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 2
    (2018-11-20)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Samochody używane HADM Gramatowski
Autoryzowany Serwis Skoda Hadm Gramatowski.
Ubezpieczenia OC i AC
Wyprzedaż rocznika 2017 w salonie Skody HADM