Środa 14-11-2018, imieniny Emila, Wawrzyńca
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Malinobranie 10.XI. Malinobranie 10.XI.

Gol jest, punktów nie ma

 
Elbląg, Gol jest, punktów nie ma foto AD (archiwum PortEl.pl)
Rek

Anton Kolosov strzelił trzecią bramkę w tym sezonie dla Olimpii Elbląg. Gol nie wystarczył jednak do tego, aby żółto-biało-niebiescy wywieźli z Lubelszczyzny chociaż jeden punkt. Górnik Łęczna - Olimpia Elbląg 2:1. 

Dzisiejszy (15 września) mecz pomiędzy Górnikiem Łęczna, a Olimpią Elbląg można określić meczem na przełamanie. Zarówno Górnik, jak i Olimpia były do dziś w kryzysie i mecz z rywalem będącym w podobnej sytuacji mógł pomóc zwycięzcy ponownie „uwierzyć w siebie”.
     Adam Boros wystawił dość ofensywną „jedenastkę”: od pierwszej minuty na boisku znaleźli się Anton Kolosov, Jakub Bojas i Michał Fidziukiewicz. I Olimpia od pierwszych minut zaatakowała bramkę Górnika. W 7. minucie Michał Fidziukiewicz zakończył kontrę żółto-biało-niebieskich strzałem nad poprzeczkę. W 22. minucie powinno elblążanie powinni prowadzić, gdyby tylko Michał Kiełtyka zachował więcej zimnej krwi. Po wymianie podań z Michałem Fidziukiewiczem, piłkarz Olimpii znalazł się przed bramkarzem Górnika, ten leżał już na ziemi. Wystarczyło przenieść piłkę nad Patrykiem Rojkiem.
     Ze strony gospodarzy warto odnotować strzał Mohameda Essama z początku meczu – Dawid Kapłon z obroną tego strzału nie miał problemu. Drugą groźną sytuację gospodarze stworzyli w 27. minucie, kiedy Michał Markowski strzelił głową prosto w bramkarza Olimpii.
     Gospodarze wyszli na prowadzenie w 38. minucie. Chwilę wcześniej Tomasz Sedlewski faulował w polu karnym Jakuba Zagórskiego. Sędzia wskazał wapno, a jedenastkę wykorzystał Patryk Szysz.
     Olimpia wyrównała cztery minuty później – z rzutu rożnego dośrodkowywał Tomasz Persona, do piłki doskoczył Anton Kolosov i doprowadził do wyrównania. I żółto-biało-niebiescy mogli wyjść na drugą część meczu z nadzieją na wywiezienie z Lubelszczyzny jakiś punktów.
     Tymczasem w drugiej połowie to gospodarze przeprowadzali bardziej zdecydowane ataki. Pokonać Dawida Kapłona próbował Robert Pisarczuk strzałem z dystansu w 51. minucie Osiem minut później bramkarza Olimpii skapitulował po strzale głową Pawła Wojciechowskiego.
     Wynik już się nie zmienił, chociaż gospodarze usiłowali go podwyższyć, nie będąc do końca pewni czy Olimpia nie strzeli wyrównującej bramki. Najbliżej doprowadzenia do remisu był w 69. minucie Anton Kolosov, ale jego strzał obronił Patryk Rojek.
     Po stronie Górnika warto odnotować strzały Kamila Bętkowskiego obroniony przez Dawida Kapłona oraz niecelną główkę Pawła Wojciechowskiego. W doliczonym czasie gry bohaterem Elbląga mógł być Bartosz Nowicki, ale jego strzał bramkarz Górnika obronił.
     Za tydzień Olimpia gra w Elblągu z ostatnim w tabeli Rozwojem Katowice. I zwycięstwo w tym meczu jest konieczne, aby utrzymać dystans do reszty zespołów walczących o utrzymanie.
     
     rnik Łęczna – Olimpia Elbląg 2:1 (1:1)
     Bramki: 1:0 – Szysz (38. min – karny), 1:1 – Kolosov (42. min.), 2:1 – Wojciechowski (59. min.)
     
     Olimpia: Kapłon – Sedlewski, Kuczałek, Wenger, Filipczyk (69' Szmydt), Kolosov, Persona (64' Nowicki), Ressel (83' K. Korkliniewski), Bojas, Kiełtyka, Fidziukiewicz
     
     Zobacz tabelę II ligi
     
Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg
Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Fototapeta samoprzylepna 400x260 cm - Jesień
Obraz na płótnie
Fototapeta z ludźmi
Fototapety dziecięce