Wtorek 20-11-2018, imieniny Anatola, Sędzimira
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Gotowi do Startu: Sylwia Matuszczyk

 
Elbląg, Gotowi do Startu: Sylwia Matuszczyk fot. Anna Dembińska
Rek

Wzorem lat ubiegłych wznowiliśmy cykl 'Gotowi do Startu', w którym przybliżamy naszym czytelnikom sylwetki nowych zawodniczek elbląskiej drużyny. Przedstawiliśmy już Sołomiję Szywerską, Aleksandrę Kwiecińską, Paulinę Muchocką oraz Magdalenę Balsam. Dziś przyszła kolej na Sylwię Matuszczyk.

Sylwia Matuszczyk ma 23 lata i pochodzi z Żor. Przez kilka lat grała w Koszalinie, powoływana była do kadry narodowej, a do Elbląga trafiła w miejsce Hanny Sądej, która z kolei będzie teraz grać w Enerdze.
     
     Początki: Zaczęłam trenować dość późno, bo w pierwszej klasie gimnazjum w Żorach. Trener zobaczył mnie jeszcze w podstawówce na zawodach jak graliśmy w piłkę ręczną i zaczął do mnie przychodzić. Ja na początku nie otwierałam, aż w końcu mnie przekonał, poszłam na testy i znalazłam się w grupie trenującej piłkę ręczną. Potem byłam w kadrze juniorek młodszych, juniorek i w sumie dzięki temu mogłam się jako tako wybić, bo mieliśmy u nas tylko I i II ligę. Po zdaniu matury wyjechałam grać i studiować do Koszalina.
     Największe osiągnięcie jako piłkarki: Brązowy medal mistrzostw Polski z Koszalinem.
     Mecz, który szczególnie wspominam: Raczej nie ma takiego meczu. Jestem młodą zawodniczką i ciągle myślę, że ten najlepszy mecz, który utkwi mi w pamięci, jest przede mną. Każdy następny pojedynek jest dla mnie najważniejszy, bez względu czy jest to mecz sparingowy, czy ligowy. Skupiam się na tym co tu i teraz.
     Reprezentacja: Przeszłam wszystkie szczeble, od juniorki młodszej, juniorki, po młodzieżówkę. Największe osiągnięcie to było czwarte miejsce na otwartych mistrzostwach świata. Debiut w seniorskiej reprezentacji już zaliczyłam. Będę starała się aby do niej wrócić. Na paru zgrupowaniach mnie nie było, ale to też nie zależy tylko ode mnie. Mogę powiedzieć, że daje z siebie wszystko i dalej będę to robić.
     Dlaczego Start: Wizja przedstawiona przez trenera mnie przekonała. Mieszanka młodości z doświadczeniem może dać coś fajnego. Chciałam spróbować, bo w Koszalinie byłam już dosyć długo i myślę, że kolejny rok nie przyniósłby mi żadnych korzyści sportowych. Jestem młodą zawodniczką, dalej chce się rozwijać i tylko zmiany oraz nowe środowisko mogą ten rozwój pobudzić. Przyszłam tu właśnie z chęcią rozwoju i zostania najlepszą obrotową na świecie.
     Najmocniejsza strona Startu: Za wcześnie, żeby o tym mówić, ale jeśli jeszcze trochę popracujemy, to może być naprawdę świetny zespół, bo mamy mieszankę doświadczenia i młodości. Jeśli wszystkie będziemy ciężko pracować, to to może naprawdę zaprocentować. Jestem dobrej myśli. Mam nadzieję, że nam się powiedzie.
     Najlepsza polska zawodniczka: Nie patrzę na piłkę ręczną pod tym kontem, bo to sport zespołowy i nie ma jednej zawodniczki na boisku. Ta szóstka, która gra to są te najlepsze i nie można zamykać się na jednostki. Nie uprawiamy sportu indywidualnego. Dlatego po meczu nie oceniam jednej zawodniczki, tylko cały zespół.
     Ulubiona zawodniczka: Norweska obrotowa Heidi Loke, która kolokwialnie mówiąc jest dla mnie kotem. Dążę do tego, żeby być na podobnym poziomie, co ona.
     Moja najmocniejsza strona na parkiecie: Ambicja i wola walki. Czasami nawet jak brakuje mi umiejętności, to nie odpuszczam.
     Marzenie sportowe: Nieśmiało myślę, żeby kiedyś zagrać na olimpiadzie, bo to jest chyba marzenie każdego sportowca.
     Sport w dzieciństwie: Zawsze byłam tym dzieckiem, które się garnęło do sportu. Na początku bawiłam się trochę w tenisa stołowego. Gdy przyszła piłka ręczna, to na nic innego nie było już czasu.
     Gdybym nie została piłkarką: Uprawiałabym inny sport, bo nie potrafię usiedzieć w miejscu.
     Po zakończeniu kariery: Jeszcze się nad tym nie zastanawiam. Może pójdę w kierunku zgodnym z wykształceniem.
     Wykształcenie: Jestem technologiem żywności i żywienia człowieka. Pisałam pracę inżynierską o żywieniu sportowców, bo bardzo mnie to interesuje. Połączyłam przyjemne z pożytecznym.
     Hobby: Książki, film, serial, żywienie sportowców.
     Ksywka: Ruda albo Ru.
     
     Trenerzy o Sylwii:

  fot. Anna Dembińska fot. Anna Dembińska

- Kilka lat już ją znam, współpracowaliśmy podczas mojej pracy w młodzieżówce z rocznikiem '92. Od tego czasu fajnie rozwinęła się jej kariera w Koszalinie. Waleczna, doświadczona i zawsze zostawia dużo serca na boisku, a takie zawodniczki są nam potrzebne - powiedział Andrzej Niewrzawa. - Zawodniczka, która umie już bardzo dużo, miała świetne występy w ekstraklasie. Agresywna w obronie, potrafi pokazać tzw. lwi pazur oraz rzucać z trudnych pozycji. Na pewno trzeba jeszcze będzie dopracować grę z poszczególnymi zawodniczkami, szczególnie z rozegraniami, bo to taka pozycja, gdzie muszą się po prostu zgrać - dodała Justyna Stelina.
     
     
     


     Patronem medialnym Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl
     
Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Podpis elektroniczny zestaw na 1 rok Mini
Hosting WWW BIZNES
Czytnik kart kryptograficznych Mini
Podpis elektroniczny zestaw na 2 lata