UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Grali z głową

 
Elbląg, Cezary Demianiuk strzelił swoja pierwszą bramkę w tym sezonie
Cezary Demianiuk strzelił swoja pierwszą bramkę w tym sezonie (fot. Michał Skroboszewski, arch portEl.pl)
Reklama

Dośrodkowanie w pole karne, strzał głową i... radość ze zdobycia gola. Taki był dziś sposób Olimpii na częstochowską Skrę. Najpierw Tomasz Lewandowski pokonał bramkarza gospodarzy, a wynik spotkania ustalił Cezary Demianiuk. I żółto-biało-niebiescy zabrali trzy punkty do Elbląga. Skra Częstochowa - Olimpia Elbląg 0:2.

Trochę się tego meczu trener Olimpii Adam Nocoń obawiał, mając w pamięci ostatnie spotkanie żółto-biało-niebieskich pod Jasną Górą. W ubiegłym sezonie walczący o utrzymanie Olimpijczycy pechowo przegrali 1:2. Dodatkowym utrudnieniem miała być sztuczna murawa.

Na szczęście elblążan, Olimpia to już nie jest ten sam zespół, co w ubiegłym sezonie. Dziś (19 października) na „Lorecie” (takie miano nosi stadion Skry) wzięli co swoje i w wyśmienitych nastrojach wrócili do do domu.

Od pierwszego gwizdka żółto-biało-niebiescy budowali przewagę na boisku. Ostatecznie zmusili gospodarzy do obrony, a sami konstruowali sytuacje w ataku pozycyjnym. Już w 6. minucie Cezary Demianiuk dostał podanie z głębi boiska, niestety chybił z kilkunastu metrów. Jednak ich najgroźniejszą bronią gości pozostały stałe fragmenty gry. Strzegącego bramki Skry Mikołaja Biegańskiego w 20. minucie postraszył Przemysław Brychlik – po dośrodkowaniu z rzutu rożnego strzał napastnika Olimpii bramkarz gospodarzy obronił. Kilka minut później Damian Szuprytowski egzekwował rzut wolny blisko pola karnego gospodarzy. Wiadomo, że zrobi się gorąco – tym razem strzał najskuteczniejszego snajpera żółto-biało-niebieskich minimalnie chybił.

Jak wykonywać stałe fragmenty gry, Olimpijczycy pokazali w ostatnim kwadransie pierwszej połowy. W 34. minucie rzut rożny, dośrodkowanie prosto na wysokiego Tomasza Lewandowskiego i 1:0. Olimpijczycy pomni doświadczeń z ostatniego meczu, kiedy jednobramkowe zwycięstwo z Górnikiem Łęczna wymknęło się tuż przed końcem spotkania, szybko strzelili drugą bramkę. Przed końcem pierwszej części spotkania rzut wolny egzekwował Oleksij Prytuliak. Ukrainiec posłał piłkę w pole karne, tam główkował Cezary Demianiuk i za chwilę utonął w ramionach kolegów.

W drugiej części meczu goście mogli kontrolować przebieg gry i próbować podwyższyć wynik spotkania z kontry. Gospodarze wyciągnęli lekcję z pierwszej połowy i starali się nie dopuszczać do stałych fragmentów. A goście swoich sytuacji nie wykorzystywali. W 50. minucie ładną akcję Olimpii przerwało odgwizdanie przez sędziego spalonego. Kilka minut później goście sprawdzili formę Mikołaja Biegańskiego, który strzał piłkarza Olimpii sparował na rzut rożny. W 68. minucie na listę strzelców mógł wpisać się Kamil Wenger, ale z kilku metrów trafił prosto w bramkarza gospodarzy. Tuż przed końcem meczu Dawid Jabłoński miał wyborną sytuację na podwyższenie prowadzenia, ale po doskonałym dośrodkowaniu chybił z najbliższej odległości.

Sebastian Madejski nie miał dziś dużo pracy. Ale w 70 minucie popisał się bardzo dobra interwencją broniąc strzał piłkarza Skry z bliskiej odległości. Warto też zwrócić uwagę na sytuację z 62. minuty. Rzut wolny naprzeciwko bramki Olimpii, do piłki podszedł Piotr Nocoń. I strzelił celnie, ale Sebastian Madejski nie musiał nic zrobić, żeby złapać tę piłkę.

Na trybunach stadionu Skry widziano Marka Papszuna, trenera Rakowa Częstochowa – rywala Olimpii w Pucharze Polski. Jakie wnioski trener Rakowa wyniósł po dzisiejszym meczu, przekonamy się 30 października, kiedy to w Elblągu Olimpia podejmie beniaminka ekstraklasy. Wcześniej, bo w następna niedzielę podopieczni Adama Noconia na własnym boisku podejmą rzeszowską Stal.

 

Skra Częstochowa – Olimpia Elbląg 0:2 (0:2)

Bramki: 0:1 – Lewandowski (43. min.), 0:2 – Demianiuk (43. min.)

 

Olimpia: Madejski – Sedlewski, Wenger, Lewandowski, Balewski, Kuczałek, Krasa (80' Żołądź), Demianiuk, Prytuliak (76' Ryk), Szuprytowski (90+2' Bednarski), Brychlik (83' Jabłoński)

 

Zobacz tabelę II ligi

 

Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg

SM
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Brawo. Gratulacje
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    27 0
    1234(2019-10-19)
  • Dzięki genialnym posuniecią prezesa Olimpia jest tam gdzie jest. Dziękujemy księże Pawle.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    24 24
    kolega_szadoka(2019-10-19)
  • Juz to pisalem ktoregos razu. Adam Nocon - najlepszy trener od czasow Arteniuka. Widac, ze facet ma glowe na karku grajac 15-16 zawodnikami i na chwile obecna super to wyglada. Gdy by nie glupia porazka ze Stalowa Wola u siebie i pechowy remis z Leczna to Olimpia byla by dzis samodzielnym liderem.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    39 2
    (2019-10-19)
  • Dobrze że przed sezonem na Olimpię nie nałożono za wszelką cenę wymogu awansu do 1 ligi .Chociażby z faktu 75 lat istnienia klubu.Niech chłopaki grają tak dalej bez pompowania balona. Jak wywalczą awans,to wywalczą.Jak nie to trudno.Panie trenerze Nocoń i kapitanie Lewandowski.Coście zrobili z tymi piłkarzami ,że są nie do poznania.Jeszcze po zimie Michał Kiełtyka i Maciek Rozumowski i powinno być jeszcze lepiej.Oby miasto i sponsorzy dopisali.Brawo Olimpio.Gdześmy byli w zeszłym sezonie w tym czasie.Porównanie byka do indyka.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    34 0
    (2019-10-19)
  • Congratulations ;)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    22 1
    Pijak z prostej(2019-10-19)
  • Brawo Olimpia jesteście mega mocni na wyjazdach proszę o powtórkę że Stalą Rzeszów!!!! Czekam na info o modernizację PROSTEJ od włodarzy miasta Elbląga czyli właścicieli stadionu na A8 i zarządu OE obudzcie się wreście bo zamulacie bo nasi piłkarze klubu ZKS OLIMPIA ELBLĄG pokazują dobrą formę i chcą aby ich mecze oglądało więcej kibiców w lepszych warunkach!!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    28 1
    Młodość (2019-10-19)
  • Kibice powinni zorganizować się i że stala Rzeszów skandowac że chcemy nowy stadion w Elblągu A przynajmniej modernizację! Mecz w Tv to może uda się to fajnie zasygnalizować
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    31 2
    Kibiccc(2019-10-19)
  • Walczyć trenować Olimpia musi panować
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    14 4
    Z i e l a r z(2019-10-19)
  • Super
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    8 1
    (2019-10-19)
  • Nowa murawa - podgrzewana i nowa trybuna dla Olimpii Elbląg. Naciskać Wróblewskiego.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    34 7
    kolega_ pikieta (2019-10-19)
  • Tak jest!!!! Brawo , dzieki za walke i 3 pkt , Panie trenerza Nocoń swietna robota , dograć ta runde do konca i trzeba zaczac myslec co dalej , od miasta oczekujemy nowego stadionu , start ma hale wiec my kibice chcemy tez stadionu pilkarskiego , zarzad tez niech cos mysli , nie marnowac kasy na jakis patalachow z batorowa i na te boisko szkolne na krakusa
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    11 3
    Kibic OE(2019-10-19)
  • Kibic OE, miales zajmowac sie konserwacja i czystoscia WC a ty co>>>?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    8 5
    (2019-10-19)
Reklama