Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 25-11-2017, imieniny Katarzyny, Erazma
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Batorowo od strony wody Batorowo od strony wody

Historyczne rzuty karne w Elblągu i zwycięstwo Startu! (piłka ręczna)

 
Elbląg, Historyczne rzuty karne w Elblągu i zwycięstwo Startu! (piłka ręczna) fot. Anna Dembińska
Rek

Pojedynek Startu z Akademiczkami był bardzo zacięty, a po regulaminowym czasie gry na tablicy wyników był remis po 22 i dopiero rzuty karne dały zwycięstwo naszej drużynie. W ostatnim świetną interwencją popisała się Solomija Szywerska i dwa punkty trafiły na konto EKS. Zobacz zdjęcia.

10. kolejka PGNiG Superligi kobiet zapowiadała się bardzo ciekawie, bo jedynie w dwóch z pięciu par można było wskazać zdecydowanego faworyta do zwycięstwa. W potyczce Startu z AZS wynik był sporą niewiadomą, bo oba zespoły do tej pory zgromadziły po dwadzieścia jeden punktów, z tym że Akademiczki mają rozegrane jedno spotkanie więcej. Pojedynki tych zespołów wzbudzają zazwyczaj sporo emocji i kończą się ze zmiennym szczęściem. - Ciężko nam się z nimi gra, to jest drugi rywal, zaraz po Zagłębiu, z którym nam nie idzie. Musimy podejść do tego spotkania na sto procent aby punkty zostały w Elblągu - mówiła przed potyczką Sylwia Lisewska.
     Wynik dzisiejszego starcia otworzyła celnym rzutem z 7 metra wspomniana rozgrywająca, która była autorką także drugiego i kolejnego gola dla EKS. Jednak zanim padła trzecia bramka dla naszej drużyny, koszalinianki wykorzystały błędy elblążanek w 4. minucie było 2:2. Na pozycję kołowej wbiegała Magda Balsam, co przyniosło nieco zamieszania w szeregach rywalek i nasza skrzydłowa odesłała na ławkę kar Romanę Roszak. Gospodynie wykorzystały grę w przewadze i po bramce popularnej Bazy oraz Aleksandry Dorsz było 5:4. Zaraz elbląska kołowa podwyższyła prowadzenie swojej drużyny i była szansa na kolejną bramkę, jednak rzuty rozgrywających okazały się nieskuteczne. Gdy koszalinianki doprowadziły do wyrównania, o przerwę poprosił Andrzej Niewrzawa. Po wznowieniu trener EKS desygnował do gry kolejne pięć zawodniczek. Przez kilka minut nie uświadczyliśmy dobrych akcji po żadnej ze stron i dopiero w 18. minucie była obrotowa Startu trafiła na 6:7. Na gola gospodyń musieliśmy czekać aż osiem minut i niestety elblążanki musiały gonić wynik. Mocno między słupkami uaktywniła się Beata Kowalczyk i dzięki jej interwencjom przyjezdne trzymały dwubramkowy dystans. Praktycznie równo z syreną kończącą pierwszą połowę do siatki trafiła jeszcze Hanna Rycharska i zespoły zeszły na przerwę przy wyniku 8:11.
     Drugą odsłonę zawodów dobrze rozpoczęła Hanna Yashchuk, która z łatwością oszukiwała defensywę koszalinianek i po jej dwóch bramkach z rzędu było 11:12. Przyjezdne bardzo szybko wznawiały akcje i zaraz znów odskoczyły na trzy bramki. Taką przewagę podopieczne Anity Unijat utrzymały do 44. minuty. W kolejnych akcjach zdecydowanie bardziej skuteczne były gospodynie i do 48. minuty rzuciły cztery bramki, a straciły tylko jedną (17:17). Należy dodać, że w międzyczasie nasze zawodniczki grały w podwójnym osłabieniu, a i tak znalazły sposób na pokonanie rywalek. Praktycznie nie do zatrzymania była dziś Sylwia Lisewska, która w sumie rzuciła aż dziesięć bramek. W 56. minucie, po rzucie Hanny Yashchuk bliżej zwycięstwa były elblążanki (22:21), jednak zaraz sytuacja się zmieniła i to Akademiczki miały jedno trafienie więcej. Do końca spotkania pozostały dwie minuty, jednak zawodniczki obu drużyn popełniały błędy. Sytuację starali się ratować trenerzy, najpierw o czas poprosił Andrzej Niewrzawa, a chwilę później Anita Unijat. W końcu nad obroną koszalinianek piłkę do siatki posłała Sylwia Lisewska, a to oznaczało remis po 22 i rzuty karne.
     Po krótkiej przerwie rozpoczęła się decydująca część meczu. Szkoleniowcy wytypowali po pięć zawodniczek, które stawały na linii 7. metra. Jako pierwsza Beatę Kowalczyk pokonała Sylwia Lisewska. W odpowiedzi do wyrównania doprowadziła Ksenia Prostenko. Nie zawiodła także Joanna Waga, a po drugiej stronie Gabriela Urbaniak. Po golu Aleksandry Jędrzejczyk, swoją szansę zmarnowała Gabriela Urbaniak i bliżej zwycięstwa był EKS. Niestety po rzucie Hanny Yashcuk piłka poszybowała nad bramką, podobnie piłkę posłała Tamara Smbatian. Rzut Aleksandry Stokłosy obroniła Beata Kowalczyk, a Pauli Mazurek Sołomija Szywerska i dzięki tej interwencji Start wygrał rzuty karne 3:2.
     
     Kram Start Elbląg - Energa AZS Koszalin 22:22 (8:11)
     Kram:
Szywerska, Powaga - Lisewska 10, Yashchuk 4, Balsam 3, Dorsz 2, Waga 1, Jędrzejczyk 1, Gerej 1, Kozimur, Kwiecińska, Stokłosa, Świerżewska, Szynkaruk, Świerczek, Choromańska.
     AZS: Kowalczyk, Sach - Urbaniak 5, Roszak 4, Rycharska 4, Mazurek 3, Lalewicz 3, Smbatnian 1, Tracz 1, Nowicka 1, Grobelska, Prostensko, Michałów, Budnicka, Domaros, Kaczanowska.
     
     Kolejny mecz elblążanki zagrają na wyjeździe z Piotrcovią Piotrków Trybunalski, Będzie to ostatni pojedynek pierwszej rundy.
     
     

Patronem medialnym Kram Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama