Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 18-08-2017, imieniny Heleny, Ilony
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Hokejowy wynik Concordii w Ostródzie

 
Elbląg, Hokejowy wynik Concordii w Ostródzie foto arch. Anna Dembińska
Rek

Niespokojna będzie przerwa zimowa w Concordii Elbląg. W ostatnim meczu w tym sezonie pomarańczowo-czarni przegrali 3:7 w Ostródzie z tamtejszym Sokołem.  Po słabej grze w pierwszej połowie elblążanie przegrywali 0:4. W drugiej połowie Concordia zdołała strzelić sąsiadowi w tabeli trzy bramki, ale gospodarze byli bezlitośni i w końcówce meczu dobili ekipę Łukasza Nadolnego. 

Mecze Concordii z Sokołem Ostróda nigdy nie były dla elblążan przyjemne; warto przypomnieć, że w ubiegłym sezonie drużyna z Ostródy zdobyła na pomarańczowo-czarnych sześć punktów (2:1 w Ostródzie i 2:0 w Elblągu). Jeżeli jednak tamte mecze były nieprzyjemne, to dziś piłkarze Łukasza Nadolnego przeżyli horror. Okazało się, że bez Przemysława Kamińskiego i Edila de Souzy Barrosa obrona Concordii nie istnieje.
     Mecz jeszcze dobrze się nie zaczął, a w 5. minucie Concordia przegrywała już 0:1. Dośrodkowanie z rzutu wolnego wykorzystał Robert Hirsz i bramkarz Concordii Przemysław Matłoka  musiał wyciągać piłkę z bramki. A to był dopiero piłkarskiego horroru pomarańczowo – czarnych.
     Padający deszcz nie sprzyjał pięknej grze w wykonaniu piłkarzy obu drużyn. Przez 25 minut Concordia umiejętnie się broniła, nie pozwalając strzelić sobie drugiej bramki. Ale w 30. minucie rzut karny po faulu na Michale Jankowskim wykorzystał Robert Hirsz. Ten sam piłkarz już sześć minut później zrewanżował się koledze za stworzenie sytuacji do strzelenia bramki. Po ładnym podaniu napastnika gospodarzy Michał Jankowski głową umieścił piłkę w bramce Concordii. A to jeszcze nie koniec, w 44. minucie Łukasz Buczkowski pięknym strzałem pod poprzeczkę z ponad 20 metrów nie dał szans bramkarzowi gości.
     W przerwie w szatni Concordii musiały paść mocne słowa. Trener Łukasz Nadolny zdecydował się wprowadzić na boisko Jeana Cloude Essombę, który miał zwiększyć siłę ognia elbląskiego zespołu. Zmieniła się także obsada bramki i Przemysława Matłokę zmienił Mariusz Stupak. Gdyby ta drużyna tak zagrała od pierwszego gwizdka, to przebieg spotkania w Ostródzie wyglądałby zupełnie inaczej.
     W 50. minucie po rzucie rożnym Michał Kiełtyka strzałem głową umieścił piłkę w bramce gospodarzy. Ale radość gości trwała o kilka chwil za długo. Już w 53. minucie Kamil Maternik strzelił kolejną bramkę dla Sokoła, również po rzucie rożnym. Minutę później... Martin Strach strzela bramkę dla Concordii. 
     Gra się uspokoiła. Po kwadransie Concordia znów strzeliła bramkę. Po kolejnym rzucie rożnym w 76 minucie świetnie znalazł się Martin Strach i było już tylko 3:5. Strzelenie dwóch bramek dających cenny punkt wydawało się trudne, ale nie niemożliwe. Na nieszczęście pomarańczowo-czarnych do końca meczu trafiali już tylko gospodarze. Najpierw w 89. minucie Robert Hirsz ponownie skutecznie egzekwował rzut karny podyktowany za faul na Cezarym Nowińskim, a elblążan dobił w doliczonym czasie gry Kamil Maternik.
     Mają nad czym myśleć działacze i piłkarze klubu z ul. Krakusa podczas przerwy zimowej. Na dodatek Łódzki Związek Piłki Nożnej odebrał Concordii trzy punkty za niewyjaśnione sprawy z kontraktem hiszpańskiego zawodnika sprzed lat. - Concordia Elbląg została ukarana przez Komisję Dyscyplinarną FIFA za niewykonanie orzeczenia FIFA DRC karą odjęcia trzech punktów. Concordia przegrała z zawodnikiem spór przed FIFA – informuje Jakub Kwiatkowski, rzecznik prasowy Polskiego Związku Piłki Nożnej.
     Z 15 punktami na koncie i stosunkiem bramek 27 – 34 Concordia przerwę zimową spędzi w strefie spadkowej grupy pierwszej III ligi.
     
     Sokół Ostróda – Concordia Elbląg 7:3 (4:0) 
     
1:0, 2:0 – Hirsz (5', 30' karny), 3:0 – Jankowski (36'), 4:0 – Buczkowski (44'), 4:1 – Kiełtyka (50'), 5:1 Maternik (53'), 5:2, 5:3 – Strach (54', 76'), 6:3 – Hirsz (89' karny), 7:3 – Maternik (90'+3)
     
     Concordia: Matłoka (46' Stupak) – Kiełtyka, Lewandowski, Burzyński, Tomczuk, Szmydt, Kuczkowski (63' Bujnowski), P. Pelc (36' M. Pelc), Załucki (46' Essomba), Otręba, Strach
     
     Pozostałe wyniki gr. 1 III ligi:
     

     Huragan Morąg – ŁKS 1926 Łomża 2:0
     MKS Ełk – Legia II Warszawa 2:2
     Sokół Aleksandrów Łódzki – Widzew Łódź 3:1
     Świt Nowy Dwór Mazowiecki – Motor Lubawa 1:0
     Ruch Wysokie Mazowiecki – Pelikan Łowicz, Jagiellonia II Białystok – Huragan Wołomin, ŁKS Łódź – Ursus Warszawa, Finishparkiet Nowe Miasto Lubawskie – Lechia Tomaszów Mazowiecki – mecze w niedzielę
     

Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama