Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 18-11-2017, imieniny Karoliny, Romana
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Żuczek Żuczek

Horror na Grunwaldzkiej

Elbląg, Horror na Grunwaldzkiej Techtrans po zaciętym meczu wygrał jedną bramką (Fot.AD)
Rek

Prawdziwy horror zgotowali swoim kibicom zawodnicy Wójcik Meble - Techtrans Elbląg. W meczu z AZS UZ Zielona Góra zwyciężyli 26:25, jednak po pierwszej połowie to goście bliżsi byli wywiezienia z Elbląga dwóch punktów. Zobacz zdjęcia.

Spotkanie rozpoczęło się od prowadzenia akademików, którzy w ciągu 4 minut zaliczyli 4 trafienia, przy zerowym dorobku gospodarzy. Aby zniwelować wciąż utrzymującą się przewagę 2-3 bramek i wyrównać stan meczu, podopieczni trenera Ludwika Fonferka potrzebowali 23 minut. Dzięki celnym próbom Macieja Dawidowskiego na tablicy świetlnej pojawił się najpierw wynik 12-12, a następnie 13-13. Chwilę później Mirosław Ośko wywalczył pierwszą przewagę dla swojego zespołu (14-13), jednak taki stan nie utrzymał się długo. Na trafienie elbląskiego rozgrywającego szybko odpowiedział Łukasz Jarowicz. Do przerwy akademicy dorzucili jeszcze dwie bramki i schodzili do szatni przy prowadzeniu 16-14. Po zmianie stron goście co prawda jako pierwsi posłali piłkę do siatki, lecz przez pierwszy kwadrans gry „meblarze” punktowali aż ośmiokrotnie, przy dwóch celnych próbach zawodników z Zielonej Góry (22-18). Przez ostatnie 15 minut trudno było zobaczyć na parkiecie komplet graczy z jednej lub z drugiej drużyny. Sędziowie aż dziewięć razy wyciągali dłonie w geście oznaczającym karę dwóch minut dla któregoś z zawodników, co przełożyło się na przebieg wydarzeń na boisku. Grający w podwójnej przewadze elblążanie około 51. minuty znów osiągnęli czterobramkowe prowadzenie (25-21), które kilka akcji wcześniej stopniało do dwóch trafień (22-20). Błędy własne i wykluczenie dla dwóch zawodników sprawiły jednak, że goście znów wyrównali stan meczu na 25-25 w 58. minucie. Gospodarze mogą mówić o dużym szczęściu - najpierw przed utratą bramki uratował ich błąd kroków jednego z akademików, a na kilka sekund przed ostatnim gwizdkiem piłkę do siatki rywali posłał Robert Długosz. Dobra passa nie opuszczała również Henryka Rycharskiego. Młody bramkarz elblążan, wychodząc do rzutów karnych z ławki rezerwowych, obronił wszystkie 4 „siódemki” wykonywane przez zawodników AZS, czym wywołał nie tylko aplauz publiczności, ale i zdziwienie na twarzach przeciwników.
     
     Wójcik Meble: Wróbel, Rycharski - Michałów 6, Ośko 4, Gryz 1, Dawidowski 6, Długosz 1, Kwiatkowski 1, Wasilenko, Sadowski, Maluchnik 2, Fonferek 2, Szczepański 3, Janowicz
     Kary: 18 minut, czerwona kartka: Kwiatkowski w 30. minucie za uderzenie piłką w twarz przy rzucie wolnym, Michałów w 60. minucie z gradacji.
     
     AZS UZ: Pitoń, Maziarz - Jakob, Nieradko 1, Gałach 6, Kociszewski 4, Piotrowski 2, Petela, Koprowski 4, Kłosowski 1, Wolski 4, Ratajczak, Skrzypek 1, Jarowicz 2
     Kary: 18 minut, czerwona kartka: Jarowicz z gradacji w 59. minucie.
     
     Sędziowali: Damian Godzina (Tczew) / Łukasz Kamrowski (Cedry Wielkie)
     
     9. kolejka - 20/21 listopada
     AZS PW Warszawa 28-34 MKS Jurand Ciechanów
     AZS UKW Bydgoszcz 32-36 Wisła II Płock S.A.
     Pogoń Handball Szczecin 35-22 NLO SMS ZPRP Gdańsk
     WKS Grunwald-Allegro Poznań 30-27 KPR Ostrovia Ostrów Wlkp.
     Vetrex Sokół Kościerzyna 31-20 AZS AWF Warszawa

Marek Wróbel
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Gratulacje.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    rogal1979(2010-11-22)
  • Znakomita gra! Chyba widać pierwsze postępy, dzięki nowemu trenerowi. Świetna gra Michala Gryza, Henryka Rycharskiego i ku zdziwieniu nawet Leszka Michałowa. Oby tak dalej chlopaki!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    sportowiec(2010-11-22)
  • brawo dla Marka Wróbla za kolejny doskonały mecz!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ols(2010-11-22)
  • Maciek Dawidowski. .. młodziutki zawodnik zaledwie dziewietnastoletni a dano mu grać i w świetnym stylu pokazał że talent i ciężka praca przewyższają nad warunkami fizycznymi. Trzy mam kciuki!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Gość 123(2010-11-22)
  • a moim zdaniem nie ma co się podniecać po wygranej w ostatnich sekundach z byle jaką drużyną na zapleczu ekstraklasy Grali dobrze kiedy u siebie remisowali z Vive z Jureckim w skladzie i połową reprezentacji a teraz to jest poziom gdzie powinni grać za free a nie stypendia pobierać i kasę z miasta
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-11-22)
  • Owszem, GRATULACJE ZA WYGRANA !!! Ale poziom gry to niestety chyba podstawowka. Zreszta z obydwu stron. Ogladalem te druzyne po raz pierwszy po 6 latach przerwy, to po prostu bylo zalosne. Poza bramkarzami i Jakubem reszta wygladala jakby na zeslaniu; jakby po raz pierwszy staneli na boisku i to w dodatku za kare. PO PROSTU SPIACY RYCERZE. .. Mysle ze ten zespol powinien sie jakos ze soba zgrac, bo niestety nie wychodizly tu zadne zagrywki, wiekszosc bramek to zwykle przypadki, a ten wysoki z 2 to czasami nie wiedzial na ktora bramke powinien atakowac, o rzutach tu nie wspomne. Facet o takich warunkach powinien a`la BIELECKI bombardowac bramke rywali co najmniej z 11 metrow, nawet bez zalon. W jego przypadku natomiast strach za kazdy oddany rzut, a jesli juz sie zdecydowal, to pilka ledwo dolatywala do bramki. Ale OK. .. moze w drugiej rundzie beda sie lepiej CI Panowie rozumieli. Tego im zycze
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Krytyk SZTUKI(2010-11-22)
  • Marek znowu pokazał klasę no i Henry cztery karniaki obronione na medal-brawo Chłopaki
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Dżina:))(2010-11-22)
  • Patrzę na zaody piłki ręcznej w Bundeslidze, a tam jest jakoś mecz prowadzony normalnie a w Polsce to nie wiem dlaczego nienormalnie bo wogóle nie pozwalaja grać zawodnikom obydwu drużyn, czy to są jakieś nowe przepisy ? ale to wypacza widowisko
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    P.R.(2010-11-23)
Reklama