Piątek 16-11-2018, imieniny Małgorzaty, Gertrudy
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek

I po awansie (piłka nożna)

Elbląg, I po awansie (piłka nożna) (fot. AD)
Rek

Drugi zespół Olimpii niestety przegrał na własnym boisku z Syreną Młynary 0-1 (0-0) i marzenia o awansie do wyższej klasy rozgrywkowej musi odłożyć na przyszły sezon. 

Tuż przed rozpoczęciem meczu nad stadionem rozpętała się burza. Po paru minutach boisko przypominało bajoro. Było wiadomo, że o konstruowanie akcji będzie bardzo ciężko, a na boisku będzie rządził przypadek. Pierwszą groźną sytuację stworzyli sobie w 10 min. olimpijczycy. Do prostopadłego zagrania wystartował Kacper Stefaniak, ale piłka po jego strzale minęła bramkę. W 17min. doskonałą okazję mieli przyjezdni. Sebastian Szaro zagrał na prawą stronę, piłkę wzdłuż bramki odegrał Piotr Leonowicz i gdy wszystkim wydawało się, że Damian Wątruk trafi do bramki ten strzelił słabo i obronił Krzysztof Hyz. Chwilę później gola mogła strzelić Olimpia. Marek Zawada jak tyczki mijał rywali, a na koniec odegrał na 18 metr do Tomasza Gapskiego po którego strzale piłka trafiła w poprzeczkę.
     W drugiej połowie początek należał do elblążan, ale Zawada strzelił z 25 metrów w środek bramki, wprost w bramkarza. W dalszej części meczu uwidoczniła się przewaga Syreny, która bardzo dobrze się broniła i groźnie kontratakowała. W 60 min. dośrodkowanie z lewej strony mógł zamienić na bramkę Maciej Brzozowski, ale nie trafił w piłkę. Co nie wyszło gościom po godzinie gry, udało się w 73 min.. Piłkę głową zgrał Brzozowski, a sytuację "sam na sam" z Hyzem wykorzystał Wątruk. Syrena po zdobyciu bramki broniła się bardzo mądrze i nie dała sobie wydrzeć zwycięstwa.
     Do końca rozgrywek zostało Olimpii jeszcze 6 meczów, lecz już teraz można powiedzieć, że nasz zespół stracił szansę na awans i kolejny sezon spędzi na boiskach  A-klasy.
     
     Olimpia: Hyz- Śmigielski, Żuraw, Stefaniak, Laskowski, Liszko, Zawada, Drewek, Gapski, Żak (66' Zieliński), Kussy
     Syrena: Piasecki- Perlejewski, Małecki, Boros (85'Szabliński), Małecki, Zboch (77' Moreń), Dąbkiewicz, Czernik, Szaro, Wątruk (90' Styczeń), Leonowicz (46' Brzozowski) 
ppz
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kuchnia nowoczesna
Kuchnia inna niż inne
Kuchnia klasyczna
Kuchnia nowoczesna II