Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 21-11-2017, imieniny Janusza, Konrada
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Czekamy tygodnie czy miesiące na pierwsze złamania ? Czekamy tygodnie czy miesiące na pierwsze złamania ?

Jak jest wściekła, to tango...

Elbląg, Jak jest wściekła, to tango... Paulina Misiak i Mariusz Pilipczuk (fot. AD)
Rek

Tańczą od dziecka, to właśnie taniec wyznacza im porządek dnia. Nie potrafią bez niego żyć. Tacy są tancerze z formacji Lotos-Jantar. W blokach startowych czeka osiem par. Wiedzą, że Mistrzostwa Świata Formacji Standardowych to dla nich ogromna szansa. Także dla Pauliny Misiak i Mariusza Pilipczuka.

Jak samopoczucie przed Mistrzostwami Świata?
     
Paulina Misiak: Cały czas ciężko trenujemy i im bliżej Mistrzostw, tym większy stres, przynajmniej dla mnie, oraz coraz większa mobilizacja, że jednak możemy zdobyć to Mistrzostwo i osiągnąć sukces.
     
     Ile czasu spędzacie na sali treningowej?
     
Paulina: Poza sezonem, gdzie nie ma żadnych mistrzostw, spędzamy około dwie godziny dziennie, natomiast przed tymi Mistrzostwami to było sześć-osiem godzin dziennie.
     
     Jak godzicie treningi z nauką?
     
Mariusz Pilipczuk: Aktualnie jestem w klasie maturalnej i żeby połączyć taniec z nauką, czasem przydaje się zwolnienie z lekcji. A poza tym jest to okres jeszcze większej nauki, bo po treningu oraz przed treningiem muszę nadrabiać szkolne zaległości. Jednak daję radę.
     Paulina: Boję się o ten październik, bo rozpoczęłam studia. Ale skoro poradziłam sobie w poprzednich latach, to powinnam sobie poradzić i teraz.
     
     Czym dla Was są Mistrzostwa?
     
Mariusz: Dla mnie przede wszystkim to ogromna szansa na zdobycie tytułu Mistrza Świata. Oprócz tego jest to forma sprawdzenia siebie. Trenuję od 11 lat i to jest największe wydarzenie w moim życiu. Zobaczymy, jak wypadnę.
     Paulina: Podczas Mistrzostw można sprawdzić nie tylko taniec, który uprawiamy indywidualnie – Mariusz od 11, ja od 13 lat – ale również pracę w grupie. Z drużyną, z którą wystartujemy na Mistrzostwach Świata, tańczymy w Formacji już cztery lata. Możemy sprawdzić swoje umiejętności. Możemy zdobyć tytuł Mistrza Świata. W tańcu indywidualnym bardzo miło by było zdobyć taki tytuł, ale jest to znacznie trudniejsze niż w Mistrzostwach Świata Formacji.
     
     Macie idoli tanecznych, na których się wzorujecie?
     
Paulina: Czerpiemy od każdego po trochu, jednak szukamy czegoś swojego. To, co nam się spodoba u innych, staramy się wykorzystać.
     Mariusz: Są tancerze, których podziwiamy. Mamy w tańcach latynoamerykańskich Mistrza Świata, który pochodzi z Polski [Michał Malitowski – przyp. red.]. W tańcach standardowych Mistrza jeszcze się nie doczekaliśmy. Jeśli chodzi o taniec standardowy, to podoba mi się, jak tańczy Arunas Bizokas z Litwy oraz Mirko Gozzoli z Włoch.
     
     Dlaczego zdecydowaliście się by tańczyć w formacji? Nie lepiej osiągać sukcesy indywidualnie?
     
Paulina: Taniec w formacji to taniec w grupie, czyli trzeba nauczyć się ze sobą współpracować. Aby zostać Mistrzem Świata w tańcu indywidualnym, trzeba być bardzo bogatym i bardzo dużo pracować. Mimo wszystko bardzo bym chciała to osiągnąć, ale uważam, że jest to, póki co, odległy cel.
     Mariusz: Formacja składa się z ośmiu par. Aby to wszystko grało, trzeba wszystkich ustawić tak samo, każdy najmniejszy ruch ręką musi być w tym samym momencie. To musi być dopracowane. I tym na chwilę obecną żyjemy. A dlaczego formacja? To trudne pytanie. Już od najwcześniejszych lat jestem jej członkiem, podoba mi się i nie zamierzam w najbliższym czasie rezygnować.
     
     W formacji trzeba zsynchronizować ze sobą ruchy wszystkich tancerzy. Czyli jest to tak naprawdę podwójna praca?
     
Paulina: W formacji liczą się inne szczegóły niż w tańcu indywidualnym. Tam zwraca się uwagę na technikę stóp, a w formacji musi być wszystko równo, linie muszą być utrzymane…
     Mariusz: …charakter tańca, jak się formacja prezentuje na parkiecie…
     Paulina: …ważne są szczegóły, ale widoczne z perspektywy.
     Mariusz: Mniej zwraca się uwagę na technikę stóp, ale jakość tańca również ma znaczenie.
     
     Który z tańców jest Waszym ulubionym?
     
Paulina: To zależy od nastroju (śmiech)…
     Mariusz: Ja z reguły jestem spokojny, więc bardzo lubię foxtrota, a Paulina… jak wściekła, to tango…
     Paulina: …jak radosna, to quickstep…
     Mariusz: …jak spokojna, to walc…
     
     Czym dla Was jest taniec?
     
Paulina: Całym życiem. Bez niego nie potrafiłabym żyć. Jak na przykład miałam dni wolne od zajęć tanecznych, to nie mogłam się skupić na nauce. Musiałam mieć taką rutynę, że najpierw był trening, a potem nauka. I to mi już weszło w krew. Jak są wakacje i długo nie trenujemy, to brakuje mi tego bardzo.
     Mariusz: U mnie jest dokładnie tak samo. To jest całe moje życie i ciężko się rano obudzić i nie myśleć o tańcu.
     
     Czy przed każdym z występów macie tremę?
     
Mariusz: Zdecydowanie tak. Jednak ten stres przed występem jest mobilizujący. Denerwuję się, ale wiem, że muszę wyjść i dobrze zatańczyć, pokazać się z jak najlepszej strony.
     Paulina: Stres jest zawsze, ale jest on bardziej budujący niż paraliżujący. Mamy również swoje sposoby, by z nim walczyć. Najlepiej wyizolować się, pobyć chwilę sam na sam, albo porozmawiać z partnerem. Rozmowa z trenerem też bardzo uspokaja.
     
     Stroje, w których zaprezentujecie się na Mistrzostwach Świata... suknie przyćmiewają blaskiem stroje partnerów. Czy tak jest zawsze?
     
Mariusz: Nasz układ do muzyki Michaela Jacksona sugeruje, że to panowie powinni odgrywać główną rolę, ale nie można uszyć brzydkiej sukienki. Poza tym układ jest bardziej męski, więc niech dziewczyny mają chociaż sukienki (śmiech).
     
     Zdarzają się podczas turniejów czy mistrzostw sytuacje, które Was trochę dezorientują?
     
Paulina: Na naszych pierwszych mistrzostwach co rundę któraś z dziewczyn gubiła but. A na finałach oklejałyśmy je taśmą, by ich nie zgubić...
     

AP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama