Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 05-12-2016, imieniny Sabiny, Krystyny
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Remont Lidla ul.Ogólna Remont Lidla ul.Ogólna

Jest szansa (piłka ręczna)

Piłkarki ręczne Startu zagrają w trzeciej rundzie Challenge Cup w sobotę i niedzielę w Elblągu z ukraińskim Karpati Uzghorod. Mają sporą szansę wygrać dwumecz i awansować do kolejnej rundy.

Dla Karpati, pierwszego rywala naszego zespołu w Challenge Cup, to nie pierwszy występ w europejskich pucharach. Jednak Karpati nigdy nie zdobył tytułu mistrza kraju.:
     - To solidna drużyna, która zajmuje w lidze czwarte-piąte miejsce - opowiada pochodząca z Ukrainy bramkarka Startu Natasza Charłamowa. - Jest to młody zespół, lubiący grać szybko. Ich atutem są bardzo dobrze wyszkolone indywidualnie zawodniczki.
     Faworytem są raczej podopieczne trenera Jerzego Ringwelskiego, głównie dlatego, że oba spotkania zostaną rozegrane w Elblągu. Spośród elbląskich zawodniczek na pewno nie wystąpią: Urszula Lipska i Anna Giejda, które leczą kontuzje. Nasze szczypiornistki, które w lidze zajmują obecnie czwarte miejsce, z Karpati zagrają podbudowane ostatnim wysokim zwycięstwem nad Piotrkowią Piotrków Trybunalski (29:20).
     Ostatnie lata dla elbląskich piłkarek w europejskich pucharach nie były zbytnio udane. Zazwyczaj elbląski Start odpadał z europejskiej rywalizacji po pierwszej rundzie. W 1997 r. lepszy okazał się duński GOG Gudme (29:24 i 22:23), w 1998 r. chorwacki Kaltenberg Split (25:20, 16:19). Inaczej było tylko w sezonie 1999/2000, kiedy to w Pucharze Zdobywców Pucharów podopieczne trenera Jerzego Ringwelskiego wyeliminowały w pierwszej rundzie portugalskie Porto Salvo dwukrotnie wygrywając: 34:26 w Portugalii oraz 40:17 w Elblągu. W kolejnym sezonie epizod z europejskim pucharem skończył się bardzo szybko; elbląski piłkarki rozegrały dwumecz z Belediyesi Kulubu w Turcji, gdzie przegrały oba spotkania 23:27 i 21:24.
     Spotkania w Elblągu sędziować będzie dwóch arbitrów z Finlandii. Oba mecze odbędą się w hali MOS przy ul. Kościuszki 77a. Pierwszy - w sobotę - zacznie się o godz. 19. Rewanż w niedzielę, początek o godz. 16.

MI
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama