Wtorek 23-10-2018, imieniny Teodora, Seweryna
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Jeziorak lepszy w meczu na szczycie (piłka nożna)

W najciekawszym meczu 11. kolejki IV ligi warmińsko-mazurskiej Zatoka Braniewo uległa na własnym boisku Jeziorakowi Iława 1:4. Pozostałe nasze drużyny grające na wyjeździe zgodnie podzieliły się punktami z rywalami. Concordia Elbląg zremisowała w Lubawie z Motorem 2:2, a Polonia Pasłęk 1:1 z Zamkiem w Kurzętniku.

Jeziorak mocniejszy od Zatoki
     Mecz Zatoka - Jeziorak był jednym z elementów obchodów 60-lecia braniewskiego klubu. Niestety, choć sam jubileusz wypadł okazale, nie można powiedzieć tego samego o głównym punkcie programu obchodów jubileuszu, czyli samym spotkaniu. Mecz mógł się co prawda podobać licznie zgromadzonej widowni, ale po spotkaniu zadowolone miny mieli jedynie zawodnicy i sztab trenerski gości. Zawody nie stały na najwyższym poziomie, ale dominowała twarda, sportowa walka, którą bardzo lubią kibice.
     Od początku prowadzonego w szybkim tempie meczu było wiadomo, że goście z Iławy przyjechali w jednym tylko celu, by pokonać Zatokę i powiększyć swoją przewagę punktową w tabeli nad pozostałymi drużynami. Pierwsze ostrzeżenie dla braniewian miało miejsce w 22. minucie, kiedy strzał głową Jakuba Drzystka trafił w słupek. Gospodarze nie chcieli być gorsi i dwukrotnie zrobiło się groźnie pod bramką Tomasza Staniszewskiego, a w głównych rolach wystąpili Daniel Komorowski i Rafał Jakimczuk.
     Przewaga przyjezdnych została udokumentowana na 8 minut przed końcem pierwszej połowy. Z rzutu wolnego dokładną piłkę do Tomasza Radzińskiego zagrał Daniel Jędrychowski i pomocnikowi z Iławy nie pozostało nic innego, jak pokonać Piotra Łastówkę.
     Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Na trudnym, śliskim boisku lepiej radzili sobie „Jeziorowcy”, którzy sprawiali wrażenie lepiej wybieganych od zawodników Stanisława Fijarczyka. Zatoka, która od pierwszej minuty z impetem ruszyła do odrobienia straty, została bardzo szybko zastopowana przez Tomasza Sedlewskiego, który w 48. minucie podwyższył na 2:0. Chwilę później ten sam zawodnik mógł podwyższyć na 3:0, ale po podaniu Drzystka uderzył nieprecyzyjnie i piłka przeleciała nad poprzeczką. W 58. minucie miejscowi zdobyli kontaktowego gola. Błąd iławskiej defensywy wykorzystał Komorowski, który zachował najwięcej sprytu pod bramką, dopadł do bezpańskiej piłki i zdobył swojego 11 gola w sezonie.
     Odpowiedź lidera była natychmiastowa. W roli głównej wystąpił niezwykle aktywny w tym meczu Wojciech Figurski, który strzelił dwie bramki. Przy obu golach proste błędy popełnił Łastówka, który najpierw dał się w prosty sposób oszukać napastnikowi Jezioraka i puścił gola po strzale przewrotką. Przy bramce na 1:4 nie wziął po uwagę warunków, w jakich toczył się mecz, i po uderzeniu Figurskiego z rzutu wolnego przepuścił piłkę pomiędzy nogami.
     To zwycięstwo pozwoliło Jeziorakowi odskoczyć w tabeli Zatoce na 3 punkty. Co więcej, braniewianie spadli na trzecie miejsce w klasyfikacji, gdyż na drugie awansował rewelacyjny beniaminek Vęgoria Węgorzewo (w tej kolejce wygrana na wyjeździe 1:0 z Sokołem Ostróda), który traci tylko punkt do Jezioraka (Jeziorak ma do rozegrania zaległy mecz z Czarnymi Olecko).
     Zatoka Braniewo - Jeziorak Iława 1:4 (0:1)
     0:1 - Radziński (37.), 0:2 - Sedlewski (48.), 1:2 - Komorowski (58.), 1:3, 1:4 - Figurski (64., 82.)
     Zatoka: Łastówka - Gruszka (56. Mościbrocki), Ciepliński, Gawryś, Michnowicz, Jakimczuk, Rutkowski, Wójcik (56. Ł. Sorkowicz), Korzeb (62. Ptaszyński), Komorowski, Wolak (76. Sikorski)
     Jeziorak: Staniszewski - Święcki, Kowalski, Kressin, Hamzat, Radziński (89. Ekwueme), Drzystek, Jędrychowski, Dymowski (88. Ludwiczak), Sedlewski (82. Dobroński), Figurski
     Sędziował: Sieradzki (Olsztyn)
     
     Tylko remis Concordii
     Concordia przez całe spotkanie przeważała, mimo to musiała się zadowolić podziałem punktów w starciu z Motorem. Co więcej, do przerwy to miejscowi prowadzili 2:1 po strzałach Chodowca i Józefowicza. W obu sytuacjach nie popisał się obrońca elbląskiego zespołu Piotr Moneta. Concordia miała w pierwszej części meczu przy stanie 1:1 szansę na osiągnięcie prowadzenia, ale uderzenie Radosława Zielonki zatrzymało się na słupku bramki Motoru. Krótko po wznowieniu gry w drugiej połowie świetnie rzut wolny z ok. 20 metrów wykonał doświadczony Marek Młynik i, jak się potem okazało, pozwoliło to Concordii na zdobycie jednego punktu, gdyż nie padły już żadne bramki. Nieźle w drugiej części spisywali się obaj bramkarze, którym zarówno gospodarze, jak i goście zawdzięczają, że nie stracili więcej bramek.
     Motor Lubawa - Concordia Elbląg 2:2 (2:1)
     1:0 - Chodowiec (14.), 1:1 - R. Zielonka (15.), 2:1 - Józefowicz (40.), 2:2 - Młynik (47.)
     Motor: Więcek - Michałowski, Rzeczkowski, Waląg (85. Malinowski), Zglenicki, Kowalski (75. Szulc), Lenart, Józefowicz, Mamiedow, Czerwiński (55. Jabłonowski), Chodowiec (80. Lipowski)
     Concordia: Urbanowicz - Moneta, Młynik, Niesiobędzki, Gryka, Prusek (46. Gorgol), Płachecki, J. Zielonka, Sielezin (75. Gładek), Zając, R. Zielonka
     Sędziował: Szczypiński (Iława)
     
     Podział punktów w Kurzętniku
     Polonia zremisowała w Kurzętniku z Zamkiem, choć w przekroju całego meczu sprawiła lepsze wrażenie i zasłużyła na zwycięstwo. Już do przerwy przyjezdni powinni prowadzić przynajmniej trzema bramkami, niestety, zmarnowali wszystkie dogodne do zdobycia gola okazje. Celowali w tym m.in. Jacek Bykowski i Maciej Rapacki. W drugiej części meczu poloniści nadal dominowali na boisku, jednak to gospodarze pierwsi zdobyli gola - po dośrodkowaniu Lubienieckiego w pole karne niefortunnie interweniował Marcin Andrusewicz, który pokonał własnego bramkarza. Wyrównanie nastąpiło w 79. minucie gry, a do remisu doprowadził Paweł Wołczecki, który wykorzystał dokładne podanie Radosława Kurgana i strzałem głową pokonał Wiśniewskiego. Remis z Zamkiem to pierwszy wyjazdowy punkt Polonii, która również po raz pierwszy zagrała pod wodzą nowego trenera Jarosława Licznerskiego (w tygodniu zmienił na stanowisku trenera Jarosława Kowzana).
     Zamek Kurzętnik - Polonia Pasłęk 1:1 (0:0)
     1:0 - Andrusewicz (57. sam.), 1:1 - Wołczecki (79.)
     Zamek: Wiśniewski - Gruźlewski, Stachowicz, J. Furmanek, Skarżyński (55. Lubieniecki), Elgert, Orzechowski (43. Tuszyński), Słupski, Mederski (80. Piechocki), Mówiński
     Polonia: Antczak - Andrusewicz, Wołczecki, Licznerski, Larma, Przystasz, Kurgan, Ł. Pankiewicz, Borysiewicz, Rapacki (65. Kisieniowski), Bykowski
     
     Komplet wyników 11. kolejki IV ligi warmińsko-mazurskiej w sezonie 2007/08: Zatoka Braniewo - Jeziorak Iława 1:4, Motor Lubawa - Concordia Elbląg 2:2, Zamek Kurzętnik - Polonia Pasłęk 1:1, Start Działdowo - Czarni Olecko 1:2, Płomień Ełk - MKS Szczytno 4:0, Granica Kętrzyn - Mamry Giżycko 1:6, Mrągowia Mrągowo - Huragan Morąg 2:3, Sokół Ostróda - Vęgoria Węgorzewo 0:1.
     
     Zobacz tabele

BAR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kalendarz Książkowy A5 Firmowy
Kalendarz Książkowy z Grawerem
Pieczątki Trodat
Pieczątki Firmowe