Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 06-12-2016, imieniny Mikołaja, Emiliana
 
Rek

UWAGA!

Kanonierzy z Agrikola (piłka nożna)

Przygotowująca się do trzecioligowych rozgrywek elbląska Olimpia pokonała w meczu sparingowym w Dzierzgoniu Powiśle aż 8:3 (4:1). Bramki dla olimpijczyków zdobyli: Marcin Sierechan (3), Rafał Lepka (2) oraz Piotr Trafarski, Rafał Anuszek i Wojciech Kitowski.

Osłabieni?
     Wynik konfrontacji z czwartoligowym Powiślem (drużyna z Dzierzgonia poprzedni sezon zakończyła na piątym miejscu w czwartej lidze pomorskiej) cieszy tym bardziej, że elblążanie nie wystąpili w optymalnym składzie. Zabrakło najlepszego strzelca Krzysztofa Wierzby (jest przeciążony) i rozgrywającego Marka Widzickiego (sprawy osobiste). Oprócz nich po raz kolejny nie zagrali kontuzjowany Grzegorz Miller i przeziębiony Krystian Gorgol.
     
     Cztery do przerwy
     Mimo tych ubytków od początku meczu trzecioligowcy narzucili swój styl gry, osiągnęli zdecydowaną przewagę i już w 2 min. cieszyli się z objęcia prowadzenia. Szybką akcję prawą stroną przeprowadził nowy nabytek Olimpii Łukasz Wróblewski, dokładnie zacentrował w pole karne do innego nowego zawodnika w szeregach elbląskiej drużyny Piotra Trafarskiego, a ten pewnym strzałem pokonał Osiniaka. Strzelony gol podrażnił nieco ambicje miejscowych, czemu dali wyraz w 5 min. meczu, kiedy daleki lob Jacka Zielińskiego nieoczekiwanie trafił w poprzeczkę elbląskiej bramki. Gol dla Powiśla nie padł, padały za to kolejne bramki dla żółto-biało-niebieskich. W 16 min. piłkę w środku pola wywalczył bardzo ambitnie grający Trafarski, dośrodkował futbolówkę w pole karne, a tam dopadł do niej zamykający akcję Rafał Anuszek i silnym uderzeniem zdobył gola na 2:0. Po trzech kolejnych minutach było już 3:0. Składną, szybką wymianę piłki pomiędzy piłkarzami z Elbląga sfinalizował Rafał Lepka. Bezradność gospodarzy w konfrontacji z elblążanami została przełamana w 40 min. Wówczas dośrodkowanie z rzutu rożnego na gola zamienił Fornalczyk, który najprzytomniej zachował się w zamieszaniu na przedpolu bramki Hyza i strzałem pod poprzeczkę zmusił elbląskiego golkipera do kapitulacji. Wydaje się, że Hyz mógł się lepiej zachować w tej sytuacji, wyjść do lekkiego dośrodkowania i próbować złapać długo lecącą piłkę. Pierwsze trafienie dla Powiśla spowodowało natychmiastową reakcję trzecioligowca i na minutę przed przerwą za sprawą Sierechana było 4:1 dla Olimpii. Takim wynikiem zakończyła się pierwsza połowa meczu.
     
     Cztery po przerwie
     Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Nadal stroną przeważająca i nadającą ton wydarzeniom na boisku byli goście z Elbląga. Dziesięć minut po wznowieniu gry zaliczyli oni kolejne trafienie. Strzelcem chyba najładniejszej bramki meczu został Wojciech Kitowski, który zdecydował się na uderzenie z ok. 22 metrów i piłka wpadła pod poprzeczkę obok zupełnie zaskoczonego bramkarza biało-zielonych. Po kolejnych 10 minutach żółto-biało-niebiescy prowadzili różnicą sześciu goli, a dwa kolejne trafienia zaliczył niezwykle aktywny w sobotnim meczu Sierechan. Dzieła zniszczenia w 69 min. dokonał Rafał Lepka i był to drugi gol tego piłkarza, a Olimpia prowadziła już 8:1.
     Przy tej okazji ciekawostka - 22 lipca to widocznie jest dzień, w którym elblążanie strzelają mnóstwo goli. Dokładnie przed rokiem 22 lipca w meczu sparingowym na zakończenie zgrupowania w Wałczu Olimpia zdobyła jeszcze więcej goli, pokonując Mirstal Mirosławiec 9:2.
     Po ósmej bramce już rozluźnieni podopieczni trenera Biangi dali sobie wbić dwa gole. Przy jednym z nich błąd popełnił młody bramkarz Tomasz Kowalski, który mógł chyba odbić niezbyt mocne uderzenie Makowskiego z 25 metra. Pewne zastrzeżenia można mieć również do trzeciego pozyskanego przez Olimpię w trakcie przerwy letniej piłkarza, obrońcy Sławomira Mazurkiewicza, który po dobrym początku meczu z minuty na minutę grał coraz bardziej nonszalancko i zdecydowanie zbyt często, niepotrzebnie faulował. Gdyby działo się to w meczu mistrzowskim, więcej niż pewne jest, że otrzymałby czerwoną kartkę za swoje przewinienia.
     
     Po wysokim zwycięstwie w Dzierzgoniu kibice Olimpii zadawali sobie pytanie, postawa której Olimpii, czy tej ze sparingu w Sztumie, czy tej z potyczki z Powiślem, jest rzeczywistym wykładnikiem formy elblążan na trzy tygodnie przed inauguracją ligi? Pytanie ciekawe, na tę chwilę pozostające jednak bez odpowiedzi.
     
     Koniec wzmocnień
     W trakcie meczu z Powiślem w elbląskim zespole nie był testowany żaden nowy piłkarz. Czy oznacza to koniec przymiarek transferowych w klubie z Agrikola? Po sparingu z Olimpią Sztum działacze z Elbląga wyrazili zainteresowanie nigeryjskim napastnikiem Chuksem Gallardo Favour Njoku. Piłkarz ten jednak w ostatnią sobotę rozegrał mecz sparingowy w barwach MG MZKS Kozienice (wygrana 2:1) z Mazurem Karczew. Wypadł w nim na tyle dobrze, że jest raczej przesądzone, iż wzmocni skład bezpośredniego rywala Olimpii w trzeciej lidze. Trener kozieniczan Jerzy Rot ma testować piłkarza jeszcze w poniedziałkowym meczu z pierwszoligowym Górnikiem Łęczna i po nim zapadnie ostateczna decyzja co do zatrudnienia ciemnoskórego piłkarza. Być może zamiast Gallardo w Elblągu zobaczymy napastnika Piotra Ruszkula, który ostatnio występował w Amice Wronki. Zawodnik pojawił się w Dzierzgoniu, rozmawiał z prezesem Maciejem Romanowskim i trenerem Andrzejem Biagna, być może na początku tygodnia zawita na rozmowy do siedziby klubu.
     
     Powiśle Dzierzgoń - Olimpia Elbląg 3:8 (1:4)
     0:1 - Trafarski (2), 0:2 - Anuszek (16.), 0:3 - Lepka (19.), 1:3 - Fornalczyk (40.), 1:4 - Sierechan (44.), 1:5 - Kitowski (55.), 1:6 - Sierechan (60.), 1:7 - Sierechan (65.), 1:8 - Lepka (69.), 2:8 - Fornalczyk (79.), 3:8 - Makowski (85.).
     
     Powiśle Dzierzgoń: Osiniak - Mioduński, Makowski, Komorowski, Lauryn, Jacek Zieliński, Przemysław Zieliński, Pasik, Chwesiuk, Wiercioch, Fornalczyk.
     Ponadto zagrali: Mazur - A. Karwowski, Sokalski, Berk, Ruciński, Goliński.
     
     Olimpia Elbląg: Hyz (Kowalski 68.) – Czuk (Korzeb 60.), Mazurkiewicz, Chrzonowski, Kitowski, Wróblewski, Ciesielski, Lepka (Dudek 70.), Anuszek, Trafarski (Sierechan 60.), Sierechan (Sambor 46.).
     
     Sędziował: Piotr Dutkiewicz.
     

BAR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama