Środa 21-11-2018, imieniny Janusza, Konrada
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Karaś najlepszy na Kanarach

Elbląg, Karaś najlepszy na Kanarach (fot. archiwum Roberta Karasia)

Elbląski triathlonista Robert Karaś rozpoczął sezon od efektownego zwycięstwa w zawodach na Wyspach Kanaryjskich. Wygrał Ocean/Lava Triathlon w Santa Cruz na Teneryfie, ustanawiając nowy rekord trasy na dystansie 1/2 ironman. To jeden z elementów przygotowań do mistrzostw Europy na pełnym dystansie ironman, które w lipcu odbędą się w Poznaniu.

W zawodach (1,9 km pływania, 90 km jazdy na rowerze i 21 km biegu) wystartowało około 300 zawodników z całego świata. Robert Karaś dystans 1/2 ironman pokonał jako pierwszy z czasem 3 godziny 48 minut i 56 sekund.
     - Tempo w pływaniu do pierwszej boi było bardzo mocne, potem się uspokoiło. Czułem się bardzo dobrze, postanowiłem przyspieszyć, żeby rozerwać czołówkę przed etapem kolarskim. Na rowerze udało się zrealizować plan w 100 procentach, jechałem ze średnią prędkością 41km/h – opowiada Robert Karaś, aktualny mistrz Polski w triathlonie. - Etap kolarski zakończył się niewielką różnicą czasu między mną a dwoma najsilniejszymi rywalami Danielem Mugica z Hiszpanii i Tomasem Mika z Czech. W biegu od samego początku rywale narzucili bardzo mocne tempo i do końca wyścigu nie wiadomo było, który z nas zwycięży. Na finiszu uzyskałem ponad 40-sekundową przewagę kończąc zawody w Santa Cruz nowym rekordem trasy.
     Przed Robertem jeszcze wiele startów w sezonie, w tym najważniejszy w lipcu - mistrzostwa Europy na dystansie Ironman (3,8 km pływania, 180 km roweru, 42km biegu) w Poznaniu. Przygotowania i starty Roberta Karasia można śledzić na jego profilu na Facebooku.
RG
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

T-shirt biały z Twoim nadrukiem DTG PROMOCJA
Polar z haftem
Naszywki
Czapka z nadrukiem