Piątek 16-11-2018, imieniny Małgorzaty, Gertrudy
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Wszystkich Świętych Wszystkich Świętych

"Każda z nas dała z siebie wszystko" (pomeczowe komentarze)

Rek

Elbląski Start odniósł wczoraj historyczny sukces wygrywając z wicemistrzem Polski. Swojej radości z osiągniętego wyniku nie kryły zawodniczki, trenerzy oraz kibice drużyny.

Elbląscy kibice długo czekali na taki wynik. Przed meczem nieśmiało można było przypuszczać, że nasza drużyna sprawi niespodziankę i w koncu pokona gdyński Vistal. Nadzieję kibiców zostały rozbudzone po pierwszej kolejce spotkań, kiedy to EKS przywiózł punkt z Lublina, a był bliski zgarnięcia dwóch. Wczoraj podopieczne Andrzeja Niewrzawy nie ustrzegły się błędów, jednak pokazały klasę szczególnie w końcówce spotkania. Wicemistrz był bezradny wobec walecznego Startu i musiał uznać wyższość naszej drużyny. - Zagrał cały zespół, na boisku była walka z czego się bardzo ciesze. Jeżeli zawsze będziemy tak grały, to nawet kiedy przegramy, nie będziemy miały sobie nic do zarzucenia. Dzisiaj każda z nas dała z siebie wszystko i to jest piękne - powiedziała po spotkaniu Sylwia Matuszczyk, autorka ośmiu bramek. Swojej radości nie potrafiła ukryć była zawodniczka Vistalu Ewa Andrzejewska - Jestem najszczęśliwsza na świecie. Jest to niesamowite uczucie wygrać ze swoja byłą drużyną, w której byłam tak długo. Mamy za sobą bardzo ciężki tydzień, większość z nas była na kadrze, część wróciła chora i treningi były nie takie, jak powinny być, dlatego zwycięstwo tym bardziej smakuje potrójnie. Dla Startu jest to historyczne zwycięstwo. Był to pierwszy oficjalny mecz na naszej hali w tym sezonie. Atmosfera była wspaniała, nie spodziewałam się aż tak świetnego dopingu - zakończyła rozgrywająca EKS.
     Szkoleniowiec Startu, mimo radości z osiągniętego wyniku, uspokaja nastroje - Trzeba się cieszyć ze zwycięstwa i pamiętać o tym, że to był jeden mecz. Fakt, że już drugi po Lublinie bez porażki, ale trzeba mieć trochę pokory. Dużo pracowaliśmy, a to był sygnał, że idziemy w dobrą stronę. Oczekiwania kibiców na pewno teraz będą duże, my nie możemy spocząć na laurach. Vistal miał dużo zawodniczek na kadrze narodowej i to mogło mieć wpływ na ich postawę. Dziewczyny przeszły bardzo trudne testy i mogły to odczuwać, były mało świeże. Nasze zawodniczki miały testy dzień wcześniej, a czasami taki jeden dzień ma znaczenie. Przed meczem mieliśmy kilka założeń. Nie chcieliśmy mieć ich za dużo, tylko trzy-cztery, ale żebyśmy je zrealizowali. Bardzo długo analizowaliśmy mecz z Vistalem rozegrany na turnieju. Obmyśliliśmy strategię jak grać, by nie powielać błędów. Dziewczyny to zrealizowały i to cieszy - podsumował trener Startu. W zupełnie odmiennym nastroju był szkoleniowiec Vistalu - W drugiej połowie nie mogliśmy wyjść na prowadzenie. Doszliśmy do remisu, mieliśmy kilka piłek na to, żeby objąć prowadzenie w meczu. Nie udało się, potem jedna kara dwuminutowa, druga i Elbląg odskoczył na trzy bramki, dostał wiatr w żagle. Nasza dyspozycja w ataku pozycyjnym pozostawiała wiele do życzenia. Gra się nie kleiła - podsumował postawę swojej drużyny Paweł Tetelewski.
     
     Start rozbudził nadzieję kibiców na sukces. Remis z mistrzem, pokonanie wicemistrza, to dobry prognostyk przed kolejnymi meczami. Należy jednak pamiętać, że w Elblągu mamy zupełnie nową drużynę, która sama powtarza, że jeszcze dużo czasu potrzeba by wszystko w niej poukładać. Już pojutrze kolejny trudny sprawdzian. EKS jedzie do Nowego Sącza, by zmierzyć się z niewygodnym dla niego rywalem. Olimpia u siebie potrafi napsuć sporo krwi. Z kolei następny mecz u siebie Start zagra już 27 września o godz. 17.
     
     Zapraszamy do obejrzenia materiału filmowego przygotowanego przez klub kibica Startu oraz odwiedzanie profilu Start Elbląg TV na Youtube oraz profilu na Facebooku.
     
Patronem medialnym Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl
     
Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Podpis elektroniczny zestaw na 2 lata (bez czytnika)
Podpis elektroniczny zestaw na 1 rok Mini
Podpis elektroniczny zestaw na 2 lata Mini
Hosting WWW START