Poniedziałek 20-08-2018, imieniny Bernarda, Sobiesława
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Kazimierz Górski: Nie będę podpowiadał

Elbląg, Kazimierz Górski: Nie będę podpowiadał

Rozmowa z Kazimierzem Górskim, byłym selekcjonerem polskiej reprezentacji, która zdobyła medale olimpijskie - złoty (w 1972 r.) i srebrny (1976 r.) oraz zajęła trzecie miejsce w mistrzostwach świata w 1974 roku.

Nowym selekcjonerem naszej drużyny narodowej został Zbigniew Boniek. Jak Pan sądzi, czy sprawdzi się w tej roli?
     
     K.G.: On ma bardzo duże doświadczenie piłkarskie. Rozegrał w reprezentacji 80 meczów, strzelił 24 bramki, był na trzech mistrzostwach świata, grał w najlepszym klubie Europy - takiego doświadczenia nikt chyba w Polsce nie ma. To powinno mu pomóc w prowadzeniu zespołu. Myślę, że jeżeli sobie dobierze odpowiednich współpracowników, sam poświęci wiele czasu - bo ta funkcja tego wymaga - to jego zespół powinien powalczyć o wyjście z grupy w eliminacjach mistrzostw Europy.
     
     Swego czasu pojawiały się kandydatury trenerów z zagranicy. Nie sądzi Pan, że obcokrajowcy mogliby wnieść do gry naszej reprezentacji coś nowego?
     
     K.G.: Nie zgadzam się. Drużynę polską powinien prowadzić Polak. Historia pokazuje, że ile razy prowadził, to coś na mistrzostwach świata osiągaliśmy. Polski trener zna mentalność, zna psychikę zawodników, zna pewne tradycje, zwyczaje, a trener zagraniczny tej wiedzy nie ma. Dlatego stale podkreślam, że biało - czerwonych powinien prowadzić Polak. I dobrze się stało, że Boniek tę funkcję przyjął. Mógł przecież powiedzieć "dziękuję bardzo".
     
     Pojawiały się także głosy, aby polska reprezentacja bazowała na zawodnikach z polskiej ligi. Czy Pan się z tym zgodzi?
     
     K.G.: W reprezentacji powinni grać najlepsi. Skoro tacy są za granicą to dlaczego nie mają grać. Trzeba powoływać najlepszych zawodników zarówno z kraju jak i zza granicy.
     
     Dużo by Pan zmienił w drużynie, którą zostawił Jerzy Engel?
     
     K.G.: Co ja mógłbym zmienić? Całego zespołu na pewno bym nie zmienił, ale pewne korekty muszą być i w tym kierunku musi iść praca nowego selekcjonera.
     
     Może Pan podać kilka przykładów, kilka nazwisk?
     
     K.G.: Ja się w to nie bawię. Od piłki już trochę odbiegłem i nie będę podpowiadał. Selekcjoner sam powinien wiedzieć, kto powinien zostać, a kto odejść. Na mistrzostwach wygraliśmy jeden mecz, dwa przegraliśmy. Wiadomo, kto jak grał i kto się nadaje, a kto nie - to musi wiedzieć selekcjoner już dzisiaj. Pod tym kątem powinien szukać zawodników.

rozmawiał OP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

karma p. falista
Artemia
ichtovit
Królik minaturka