Poniedziałek 19-11-2018, imieniny Salomei, Seweryna
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Kibicowaliśmy licznie, ale nie pod namiotem

Rek

Jednodniowa strefa kibica uruchomiona podczas tegorocznych Dni Elbląga nie przyciągnęła tłumów elbląskich kibiców w biało- czerwonych barwach. Pod namiotem zasiadło kilkadziesiąt osób, w większości bez kibicowskich rekwizytów. Reszta elblążan wybrała dom lub puby na starówce. Zobacz zdjęcia i film.

Przyczyn marnego zainteresowania namiotem, gdzie transmitowano spotkanie o ćwierćfinał Polska – Szwajcaria można wymienić kilka: lęk kibica przed tym, że koncerty będą utrudniać odbiór meczu, niefortunna pora spotkania, punkt z piwem daleko. Mimo to kilkadziesiąt osób obojga płci zdecydowało się mecz oglądać. Trzeba zaznaczyć, że gdyby przyszło dwa razy więcej ludzi, to nie mieliby się gdzie pomieścić. A tak impreza przypominała oglądanie meczu w pubie.
     Przed meczem nastroje były dobre:
     - Jeden do zera dla nas – prognozował pan Janusz, którego spotkaliśmy przed elbląską „strefą kibica”.
     - Remis i karne dla nas – wynik prognozowany przez pana Krzysztofa okazał się prawdą.
     Już pierwszy kontakt Arkadiusza Milika z piłką wywołał jęk zawodu. Ten zawodnik przyzwyczaił już kibiców, że jak jest szansa nie strzelić gola, to on tę szansę wykorzysta. I tak przez prawie całą pierwszą połowę – akcja ofensywna Polaków wywoływała jęk zawodu. Za to akcje w obronie – wręcz przeciwnie: zachwyt. Oklaski nagradzały niemal każdy kontakt Łukasza Fabiańskiego z piłką. Ale atmosfery kibicowania nie było. Nie chciały się przyjąć przyśpiewki zagrzewające kibiców do boju. Wszystko zmieniło się w 39. minucie. Bramka Kuby Błaszczykowskiego i namiot oszalał z radości.

  Mamy to! (fot. Michał Skroboszewski) Mamy to! (fot. Michał Skroboszewski)


     - Jeszcze jeden! - kibice domagali się bramki potwierdzającej przewagę biało – czerwonych w pierwszej połowie. Bramka nie padła, humory kibicom dopisywały. Pod namiotem przystawały kolejne osoby, które z zainteresowaniem obserwowały to, czego nikt się nie spodziewał – rewelacyjna grę Polski w meczu 1/8 mistrzostw Europy.
     Druga połowa, pod względem piłkarskim słabsza od pierwszej. Kibicowsko – dokładnie na odwrót. Cały namiot zagrzewał biało-czerwonych do walki i nie zmieniła tego nawet stracona w 81. minucie bramka.
     - Spokojnie, będzie 2:1 dla nas – uspokajał jeden z kibiców.
     Warto wspomnieć, że elbląscy kibice docenili piękno bramki zdobytej przez Shaqiri'ego. Elbląscy fani oklaskiwali interwencje Fabiańskiego (pokażcie miasto w Polsce, które tego nie robiło). Okrzyki rozgrzewały nadzieję w sercach kibiców polskiej reprezentacji. Warto też wspomnieć, że w 65. minucie meczu rozpoczął się koncert na pobliskim placu. Muzyka znacznie utrudniła odbiór meczu.
     Karne to jest zawsze loteria. Polscy zawodnicy bez  wyjątku trafiali do szwajcarskiej bramki – nawet Milik, który na tym turnieju udowadniał, że nie ma takiej sytuacji, której można nie wykorzystać. Przed starzałem Grzegorza Krychowiaka niosło się głośne „ostatni, ostatni”. A po bramce namiot eksplodował radością.  - I tak ma być – stwierdził jeden z kibiców.
     Po meczu na Wyspę Spichrzów ruszył tłum kibiców, którzy mecz oglądali w domach i pubach. Głośne „Polska”, „Biało-czerwoni” niosło się po całej starówce.
     Mecz ćwierćfinałowy elbląscy kibice będą musieli obejrzeć w domu lub w pubie, elbląska strefa kibica została zorganizowana jedynie na Dni Elbląga. 

Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kalendarz Książkowy z Grawerem
Kalendarz Książkowy z Grawerem
Pieczątki Firmowe
Kalendarz Książkowy A5 Firmowy