Czwartek 18-10-2018, imieniny Łukasza, Juliana
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Baltic Cup Baltic Cup

Kolejna porażka Olimpii (piłka nożna)

Trzeciej porażki z rzędu doznała elbląska Olimpia. Elblążanie w meczu 10. kolejki III ligi całkowicie zasłużenie przegrali w Radomiu z miejscowym Radomiakiem 0:3. To siódma porażka żółto-biało-niebieskich w sezonie, która powoduje, że nadal znajdują się na 14. miejscu w ligowej tabeli.

Bez koncepcji, bez pomysłu
     Gra Olimpii w pierwszej części spotkania wyglądała tak, jakby piłkarze z Elbląga już przed meczem dopisali gospodarzom trzy punkty. Wyszli na boisko spięci, sprawiali wrażenie wystraszonych i miejscowi bardzo szybko z zimną krwią wykorzystali wszystkie słabości i nieporadność elblążan. „Zieloni” już w 16. minucie wyszli na prowadzenie. Rzut wolny wykonywał Daniel Barzyński, zacentrował piłkę w pole karne, tam zaspała defensywa Olimpii i Dominik Dukalski bez problemów strzałem głową pokonała Andrzeja Szyszkę. Druga bramka padła w 28. minucie, a fatalnie przy straconym golu zachował się obrońca Olimpii Ernest Matusewicz, który źle, zbyt lekko zagrał futbolówkę do bramkarza, dopadł do niej Maciej Lesisz, w pełnym biegu wyminął Szyszkę i bez problemów umieścił w siatce. Ten gol zupełnie podciął skrzydła i odebrał ochotę do gry przyjezdnym w pierwszych 45 minutach. Nie był to jednak jeszcze ostatni gol Radomiaka. W 38. minucie po rzucie rożnym Olimpia straciła trzecią bramkę. Błąd przy dośrodkowaniu popełnił Szyszko, a formalności dopełnił Lesisz. Cztery minut po tej akcji olimpijczycy dość przypadkowo stworzyli groźną okazję pod bramką Piotra Banasiaka, jednak goalkeeper Radomiaka zdołał wybronić ni to strzał, ni to dośrodkowanie Mateusza Roszaka z około 40 metrów.
     
     Bez goli po przerwie
     W drugiej części gry Olimpia sprawiała lepsze wrażenie, ale trudno ocenić, na ile było to wynikiem poprawy gry zespołu z Elbląga, a na ile faktem zadowolenia z wysokiego wyniku piłkarzy Radomiaka. Na pewno zrobiło się mniej ciekawie na boisku, za to gorąco na trybunach, za sprawą zamieszek w sektorze gospodarzy, pomiędzy radomskimi kibicami i policją. Najbardziej na wszystkim ucierpieli kibice... Olimpii, którzy, nie wiedzieć, dlaczego, zostali w swoim sektorze wprost zagazowani przez nadgorliwą ochronę. Bramki w drugich 45 minutach nie padły, choć okazje ku temu były po obu stronach. Znacznie więcej stworzył ich Radomiak, ale bez zarzutu pomiędzy słupkami spisywał się Szyszko. Co prawda, radomianie raz skierowali piłkę do siatki, ale uczynili to ze spalonego i gol słusznie nie został uznany. Olimpia swoją szansę miała w 65. minucie, ale groźny strzał Trafarskiego wybronił Banasiak. Bramkarz Radomiaka nie miał również problemów z obroną strzałów Adriana Fedoruka i Macieja Anuszka. W rewanżu pod elbląską bramką zrobiło się groźnie po akcjach Cezarego Czpaka i Daniela Barzyńskiego. Wynik nie uległ już jednak zmianie i Radomiak w pełni zasłużenie zwyciężył 3:0.
     
     Powiedzieli po meczu:
     Mateusz Roszak (Olimpia): - Nie gramy zespołowo, to jest największy problem, za mało gry piłką. Dobrze wiedzieliśmy, że Radomiak od pierwszych minut rzuci się na nas, mieliśmy przeczekać ten szturm za podwójną gardą, ale, niestety, nie udało się to nam i mecz potoczył się po myśli gospodarzy. Będziemy walczyć dalej, choćby dla naszych wspaniałych kibiców.
     Piotr Trafarski (Olimpia): - O wyniku zadecydowała beznadziejna w naszym wykonaniu pierwsza połowa. Trzy katastrofalne błędy i bardzo szybko zrobiło się 0:3. Naszą bolączką jest bronienie przy stałych fragmentach gry. Druga połowa była już w naszym wykonaniu lepsza, przede wszystkim nie straciliśmy gola, ale co z tego, jak nie zdobyliśmy choćby honorowej bramki.
     Tomasz Wichniarek (trener Olimpii): - Wygrał zespół zdecydowanie lepszy i gratuluję drużynie trenera Engela zwycięstwa. My po raz enty nie realizujemy przedmeczowych założeń. Bramki ze stałych fragmentów po kuriozalnych błędach w defensywie. Niby każdy wie, co ma robić na boisku, jak się zachować, ustawić, ale w meczu nie jest to w ogóle realizowane. Po takim spotkaniu mogę powiedzieć, że jest mi bardzo przykro.
     Jerzy Engel jr. (trener Radomiaka): - Dziś mój zespół pokazał bardzo dobrą piłkę, podążamy w dobrym kierunku, z meczu na mecz wygląda to lepiej. Zdecydowanie poprawiliśmy grę obronną i grę w ataku. Wyróżnił się szczególnie strzelec dwóch goli Maciej Lesisz. Uważam, że wynik mógłby być wyższy, gdyby nie dobrze interweniujący bramkarz gości. Cieszę się, że piłkarze, na których postawiłem, z każdym spotkaniem udowadniają, że potrafią dobrze grać w piłkę. Drużyna okrzepnie i mam nadzieję, że w przyszłej rundzie pokaże, na co tak naprawdę ją stać. Choć teraz chcemy zdobyć jak najwięcej punktów, by dogonić czołówkę.
     Maciej Lesisz (Radomiak, strzelec dwóch goli): - Piłkarsko byliśmy dużo lepsi od rywali. Wcześniej długo nie mogłem się przełamać, tym bardziej cieszą dwa gole, w meczu, w którym padły trzy bramki.
     Zbigniew Wachowicz (Radomiak): - Wierzę, że niepisane prawo serii będzie trwało nadal i po kolejnym meczu również dopiszemy sobie trzy punkty. Po pewnym zwycięstwie nie popadamy jednak w euforię i nadal spokojnie zamierzamy gonić czołówkę. Widoczna jest na boisku coraz lepsza współpraca i komunikacja pomiędzy piłkarzami. Wszyscy chcemy, by trwało to nadal.
     
     Radomiak Radom - Olimpia Elbląg 3:0 (3:0)
     1:0 - Dukalski (16.), 2:0, 3:0 - Lesisz (28., 38.)
     Radomiak: Banasiak - Bobrowski, Michalski, Sikorski, Wachowicz (86. Skorupka), Dukalski (71. Wlazło), Rosłaniec, Czpak, Oziewicz (78. Sobieska), Lesisz (71. Janik), Barzyński
     Olimpia: Szyszko - Bogdanowicz, Mazurkiewicz, Matusewicz (66. Koprucki), Kitowski (46. Lepka), Wróblewski, Sambor (81. Tomczyk), Roszak, R. Anuszek (60. M. Anuszek), Fedoruk, Trafarski
     Żółte kartki: Wachowicz (Radomiak) - Szyszko, Mazurkiewicz, Sambor, Wróblewski, Trafarski (Olimpia)
     Sędziował: Marcin Woś (Zamość)
     Widzów: 1750 (ok. 100 gości)
     
     Komplet wyników 10. kolejki III ligi gr. I w sezonie 2007/08: Radomiak Radom - Olimpia Elbląg 3:0, Stal Głowno - Drwęca Nowe Miasto Lubawskie 2:4, OKS 1945 Olsztyn - Orzeł Kolno 1:1, Dolcan Ząbki - UKS SMS Łódź 2:0, Sokół Aleksandrów Łódzki - Warmia Grajewo 2:0, Ruch Wysokie Mazowieckie - Nadnarwianka Pułtusk 2:0, Świt Nowy Dwór Mazowiecki - Mazowsze Grójec 1:1, Wigry Suwałki - Concordia Piotrków Trybunalski 0:0.
     
     Zobacz tabele

BAR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kuchnia inna niż inne
Kuchnia klasyczna
Kuchnia nowoczesna
Kuchnia, a aneks kuchenny