Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 22-11-2017, imieniny Cecylii, Marka
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

11.11.2017 11.11.2017

Kolorowe, remisowe derby Warmii i Mazur (piłka ręczna)

Elbląg, Kolorowe, remisowe derby Warmii i Mazur (piłka ręczna) (fot. Paweł Serocki)

Kibice na Warmii i Mazurach czekali na ten mecz kończący jesienną rundę rozgrywek. Nic w tym dziwnego, bo derbowe pojedynki zawsze wzbudzają emocje, a tych nie brakowało. Derby zakończyły się remisowo. Techtrans Darad Elbląg - Traveland Społem Olsztyn 26:26 (10:13).

Gospodarze na początku spotkania oddali inicjatywę gościom, w czym zasługa dobrze spisującego się w bramce Travelandu Adama Wolańskiego, który odbijał rzuty elblążan. Po 20 minutach olsztynianie po trafieniu Andrzeja Bystrama prowadzili 8:5. Próbował to przerwać Ryszard Słaba, trener gospodarzy, biorąc czas na rozmowę ze swoimi piłkarzami. Niewiele pomogło, bo w 26 min. Traveland prowadził 12:7, lecz końcówka tej części meczu należała do elblążan, którzy zmniejszyli bramkową przewagę gości.
     W 33 min. Maciej Borsukowicz zdobył kontaktową bramkę (12:13), a po trafieniu Mariusza Gujskiego był remis 15:15. Po raz pierwszy Techtrans objął prowadzenie 18:17 po rzucie karnym Mariusza Babickiego w 41 min., grając w przewadze po czerwonej kartce z gradacji kar Andrzeja Bystrama i dwóch minutach kary dla Tomasza Garbacewicza. Olsztynianie odbudowali się szybko, a na parkiecie trwał nieskuteczny bój obu zespołów o wypracowanie przewagi bramkowej. Od 47 min. do końca spotkania notowano siedem remisów. W 54 min. Konrad Misiewicz zobaczył czerwoną kartkę za faul na Mariuszu Babickim. Emocje sięgnęły szczytu w ostatniej minucie meczu. Wykluczeni z gry z gradacji kar zostali olsztynianin Michał Krawczyk i elblążanin Michał Janusiewicz. Przy prowadzeniu Travelandu 26:25 na 34 sek. do końcowej syreny trener Zdzisław Czoska wziął czas. W chwilę po wznowieniu gry olsztynianie stracili piłkę, a gospodarze wyprowadzili kontrę, którą celnym trafieniem na remis, na 9 sek. przed ostatnim gwizdkiem arbitrów, wykończył Mariusz Gujski. Taniec radości z wyrównania należał do elblążan, którzy dziękowali kibicom za solidne wspieranie ich akcji z trybun.
     
     Składy, bramki, arbitrzy
     Techtrans Darad: Głębocki, Wróbel - Marzec 1, Cielątkowski 2, Perwenis 3, Dukszto, Borsukowicz 5, Jankowski 1, Korzeniowski 1, Gujski 4, Fonferek, Janusiewicz 2, Babicki 5/5, Malandy 2. Trener Ryszard Słaba. Kary 12 min.
     Traveland: Wolański, Boniecki - Frelek 5/2, Bystram 3, Maciejewski, Krawczyk 5, Waśko 1, Misiewicz 3, Garbacewicz 5, Rozporski, Żelazek 1, Malewski, Boneczko 2, Zyśk 1. Trener Zdzisław Czoska. Kary 24 min.
     Sędziowali Michał Małek, Arkadiusz Nowak (Poznań). Widzów ok. 400.
     
     Dwugłos trenerów
     Ryszard Słaba, trener Techtransu Darad: Zdobyty w takim meczu punkt cieszy, ale poziom gry moich zawodników nie był najlepszy. Chłopcy walczyli, gdyż zależało im na dobrym wyniku. Zbyt wiele sił stracili, dążąc do nadrobienia strat, jakie ponieśli w pierwszej połowie spotkania, ale zdobyliśmy cenny punkt.
     Zdzisław Czoska, trener Travelandu Społem: Derby rządzą się swoimi prawami. Tak też było w tym meczu walki. Dostaliśmy za dużo kar, co rozbijało naszą koncepcję gry. Frajerski błąd w końcówce pozbawił nas dwóch punktów, ale taki jest sport.

Andrzej Minkiewicz - Telewizja Elbląska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama