Środa 22-05-2019, imieniny Wiesława, Heleny
 

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Koniec marzeń Startu o medalu

 
Elbląg, Koniec marzeń Startu o medalu
fot. Przemysław Cegielski

Przed dzisiejszym pojedynkiem Startu z koszaliniankami nasz zespół miał jeszcze szansę na powalczenie o brązowy medal mistrzostw Polski. Zawodniczki AZS odebrały jednak  elblążankom nadzieję, pokonując je u siebie 30:27.

Obie drużyny zdawały sobie sprawę jak ważny jest dzisiejszy mecz. Wygrana Startu pozwoliłaby im jeszcze dalej walczyć o brąz, natomiast zwycięstwo Akademiczek oznaczałoby, że najniższy stopień podium znów będzie należał do nich. Przed spotkaniem przewaga AZS wynosiła pięć punktów, jednak elblążanki wierzyły, że zminimalizują ją do dwóch i we wtorek zagrają kolejny bardzo ważny mecz.
     Już w pierwszych minutach rzuty elblążanek z łatwością odbijała Izabela Prudzienica, jednak po dwóch golach Patrycji Świerżewskiej, było 3:3. Błąd podania, kolejna interwencja koszalińskiej bramkarki, niewykorzystany rzut karny, a po drugiej stronie precyzyjne rzuty i elblążanki miały już trzy bramki straty. Trener Andrzej Niewrzawa widząc nieskuteczność swoich podopiecznych zaprosił je na rozmowę. Piłkarki EKS posłuchały rad swojego szkoleniowca i błyskawicznie odrobiły straty, doprowadzając do wyrównania po 7. Kibice zgromadzeni w koszalińskiej hali byli świadkami wielu bramek, obrona obu zespołów pozostawiała wiele do życzenia. W 22. minucie, po trafieniu Tatjany Trbović, tablica wyników wskazywała 10:10 i jak się później okazało był to ostatni remis w tym spotkaniu. W kolejnych akcjach elblążanki znów nie mogły pokonać Izabeli Prudzienicy, w szeregach AZS brylowała Paula Mazurek, a gdy z drugiej linii trafiła Monika Michałów, Energa AZS odskoczyła na cztery bramki. Do końca pierwszej połowy trwała naprzemienna wymiana ciosów i zawodniczki udały do do szatni przy wyniku 16:12.
     Zaraz po wznowieniu Akademiczki powiększyły prowadzenie do pięciu goli. W szeregach gospodyń nie do zatrzymania była Tamara Smbatian, która pokonywała nasze zawodniczki rzutami z dystansu lub z biodra. Miejscowe miały za to małe problemy z Joanna Wagą, która momentami świetnie je oszukiwała i wychodziła na czyste pozycje. W 38. minucie sposób na pokonanie Prudzienicy znalazła Patrycja Świerżewska, minimalizując straty do trzech goli (20:17). Kolejny błąd Startu zniweczył próby dojścia na dwie bramki, a po raz szósty do siatki trafiła Paula Mazurek. Defensywa elblążanek nie byłą dziś ich mocną stroną, niewiele piłek odbiły nasze bramkarki. W 47. minucie koszalinianki prowadziły 25:20 i pewnie zmierzały po brązowy medal mistrzostw Polski. Ratować wynik próbowała jeszcze Joanna Waga i Patrycja Świerżewska i po bramce kapitan EKS było 28:26, a do końcowej syreny pozostały cztery minuty. Nasze zawodniczki próbowały szybko kończyć akcje, natomiast rywalki mogły grać na czas. Gdy po raz dziesiąty w tym meczu do siatki trafiła Tamara Smbatian, kolejną interwencję zanotowała bramkarka AZS, było wiadomo że elblążanki nie zdołają doprowadzić chociażby do remisu. Zespół Anity Unijat zagrał dziś skuteczniej od elblążanek, wygrał 30:27 i na dwie kolejki przed końcem rozgrywek zapewnił sobie brązowy medal mistrzostw Polski.
     
     Energa AZS Koszalin - EKS Start Elbląg 30:27 (16:12)
     AZS:
Prudzienica, Sach - Smbatian 10, Mazurek 6, Rycharska 4, Urbaniak 3, Tracz 2, Michałów 2, Tomczyk 2, Volovnyk 1, Han, Kaczanowska, Striukowa, Nowicka, Borysławska.
     Start: Pająk, Powaga - Waga 7, Świerżewska 7, Balsam 4, Jędrzejczyk 4, Trbović 3, Choromańska 1, Yashchuk 1, Wtulich, Kozimur, Gadzina, Stapurewicz.
     
     Zobacz tabelę i terminarz PGNiG Superligi kobiet.
     
     Już za dwa dni (14 maja) Start zagra w Lublinie z MKS Perła, która w przypadku zwycięstwa z naszą drużyną zapewni sobie kolejny tytuł mistrza Polski.
     
     
Patronem medialnym Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl
Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Start walke o 3 miejsce przegrał wcześniej przez brak zgrania w pierwszej części sezonu i liczne kontuzje. AZS Koszalin od około 4 lat gra praktycznie w tym samym składzie. Po rewolucji kadrowej i problemach finansowych Klubu z początku sezonu 4 miejsce jest naprawdę dobrym miejscem. Pierwsza dwójka jest aktualnie poza zasięgiem pozostałych klubów…
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    23 1
    (2019-05-12)
  • Po tych weekendowych sportowych informacjach elbląskich drużyn, to można doła złapać. I ta jeszcze pogoda. No nie, na trzeźwo tego nie da się przeżyć : ) : )
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    15 1
    pampi-ZAWADA(2019-05-12)
  • Przed sezonem Start przez wielu skazywany był na walkę o… utrzymanie a bardzo młode w większości dziewczyny pokazały ambicje, determinacje i prawie do końca sezonu mieliśmy sportowe emocje. W tym sezonie więcej ugrać się po prostu nie dało… Dzięki dziewczyny za walke.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    17 3
    (2019-05-12)
  • A dlaczego gra w tym samym składzie ? Bo umieją planować. Nawet skrzydłową od nas przygarnęli bo u nas nie mieściła się w składzie. My teraz stawiamy na kadrowiczki.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    1 1
    (2019-05-12)
  • Jedna kontuzja to Startowi na dobre wyszła (wszyscy wiedzą czyja). Bez tej zawodniczki (która miała być powiewem świeżości znad morza) Start zaczął grać, zawodniczki zaczęły się rozumieć i dawało to efekty.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    3 7
    (2019-05-12)
  • To jeden temat mniej do bujania w obłokach. Z Wedla albo Goplany zamówimy medaliki. Pewna wygrana AZS. A po przegranej Startu w nastepnej kolejce bo to pewne zawodniczki AZS moga się położyć na boisku w kolejnych meczach.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 6
    (2019-05-12)
  • Która to ? Ja myślałem, że Kozimur jest największym drewniakiem na boisku. Czasem gra jakby grała z przeciwniczkami.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    4 6
    (2019-05-12)
  • @pampi-ZAWADA - Akurat Start osiągnął bardzo wiele i możemy być z dziewczyn dumni. Olimpia to osobny temat. Zawsze byli nisko, a po stracie szans na nowy stadion blisko 5 lat temu, drużyna szoruje dno kondycyjne i finansowe. Spadli do poziomu drugiej drużyna z naszego miasta. .. w sumie powinni się połączyć, bo Elbląga nie stać na 2 drużyny.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    5 2
    VN(2019-05-12)
  • "Być zwyciężonym i nie ulec to zwycięstwo, zwyciężyć i spocząć na laurach to klęska" - J. Piłsudski
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    5 0
    (2019-05-12)
  • A co ma piernik (stadion) do wiatraka synku? Połączyć Truso i EKS, aby było jednolite finansowanie ręcznej żeńskiej w Elblągu, tak samo poroniony pomysł jak połączenie Olimpii i Condordii będących w rękach dwóch innych ludzi czy podmiotów.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    1 0
    (2019-05-12)
  • To dopiero nadejdzie. Bez Swierzewskiej, bez Yaschuk, i bez nie wiadomo jeszcze kogo. Niestety o wyniku rzeczywiscie zadecydowala pierwsza czesc sezonu, w ktorej EKS gramolil sie dlugo z grupy spadkowej do mistrzowskiej (IV miejsce to zatem sukces), ale przede wszystkim bledna i kuriozalna decyzja klubowych wlodarzy o odpuszczeniu Joanny Wagi. Dziewczyna wraca i od razu poszla iskra. Bardzo nieroztropna decyzja oparta pewnie o pareset zlotych w kontrakcie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    4 0
    Timetraveler(2019-05-12)
  • To dopiero nadejdzie. Bez Swierzewskiej, bez Yaschuk, i bez nie wiadomo jeszcze kogo. Niestety o wyniku rzeczywiscie zadecydowala pierwsza czesc sezonu, w ktorej EKS gramolil sie dlugo z grupy spadkowej do mistrzowskiej (IV miejsce to zatem sukces), ale przede wszystkim bledna i kuriozalna decyzja klubowych wlodarzy o odpuszczeniu Joanny Wagi. Dziewczyna wraca i od razu poszla iskra. Bardzo nieroztropna decyzja oparta pewnie o pareset zlotych w kontrakcie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    2 2
    Timetraveler(2019-05-12)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kuchnia nowoczesna II
RTV + SZAFA
Kuchnia inna niż inne
Kuchnia nowoczesna