Środa 26-09-2018, imieniny Kosmy, Damiana
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Koniec Pucharowej przygody Orła (siatkówka)

 
Elbląg, Koniec Pucharowej przygody Orła (siatkówka) fot. Anna Dembińska
Rek

Siatkarki Orła Elbląg przegrały w IV rundzie Pucharu Polski z liderem I ligi AZS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 0:3 i tym samym odpadły z rozgrywek. Zobacz zdjęcia z meczu.

Orzeł Elbląg awansował do IV rundy Pucharu Polski po pokonaniu drużyny MUKS Sparta Warszawa 3:1. Kolejny rywal, mimo iż występujący również w I lidze, to drużyna zdecydowanie mocniejsza i aspirująca do awansu do Orlen ligi. Rywalki przyjechały do Elbląga po wyczerpującym meczu z Budowlanymi Toruń i do pucharowego pojedynku z Orłem trener wystawił w większości rezerwowe siatkarki. Elblążanki z kolei wystąpiły bez czterech zawodniczek: Sylwii Korczak, Moniki Tchórzewskiej, Izabeli Miklasińskiej oraz Joanny Cupisz.
     
     Spotkanie od mocnego uderzenia rozpoczęły przyjezdne, które zdobyły cztery punkty pod rząd. Orzeł się jednak szybko zreflektował i po skutecznym ataku Moniki Jabłońskiej oraz dwóch blokach przegrywał już tylko 3:4. Kolejne akcje należały do Ostrowca, który przy zagrywce Kingi Hatala znów objął prowadzenie, tym razem czteropunktowe (10:6). Jednak nawet zawodniczki, których celem jest awans miewają gorsze momenty. Orzeł pograł nieźle blokiem i doprowadził do remisu po 19. Końcówka partii należała do KSZO, który zdobył cztery punkty pod rząd i nie oddał już prowadzenia. Set zakończył się wynikiem 21:25.
     
     Drugi set tylko przez pewien czas był wyrównany (5:5; 8:8). Gdy po asie serwisowym Elizy Białczak Orzeł wyszedł na prowadzenie, o przerwę poprosił szkoleniowiec Dariusz Parkitny. Sugestie trenera z Ostrowca przyniosły efekt. Gdy na zagrywce stanęła Dorota Dydak, gra elblążanek się posypała. Gospodynie niedokładne przyjmowały piłki, atakowały w siatkę i były blokowane przez rywalki. Dobrą passę przyjezdnych przerwała w końcu Aleksandra Goździewicz. W dalszej części seta punkty zdobywane były systemem jeden dla Orła, dwa dla AZS i tak aż do stanu 13:22, kiedy to o czas poprosił trener Jewniewicz. Dwa bloki Ostrowca plus skuteczny atak zakończył partię wynikiem 13:25.
     
     Trzecią partię lepiej rozpoczęły gospodynie, które kilkukrotnie skutecznie zaatakowały i prowadziły 10:5. Gdy w końcu się pomyliły, rywalki wyszły z niewygodnego dla nich ustawienia i zaczęły punktować doprowadzając do remisu po 10. Kolejne minuty spotkania były wyrównane, do stanu 15:14. Później drużyny naprzemiennie zdobywały punkty seriami, najpierw Ostrowiem zdobył cztery oczka z rzędu, następnie Orzeł trzy, by po raz kolejny przyjezdne odpowiedziały kolejną serią czterech punktów (18:22). W końcówce większym doświadczeniem popisały się I-ligowe zawodniczki i zakończyły seta wynikiem 20:25.
     
     Powiedzieli po meczu:
     
     Dariusz Parkitny (trener AZS) – Wczoraj graliśmy ciężki mecz w Toruniu i praktycznie cała pierwsza szóstka była dziś w kwadracie. Nie zmienia to faktu, że zespół z Elbląga zagrał naprawdę fajny mecz, bardzo waleczny i ambitny. W dwóch setach walka przynajmniej do połowy była wyrównana.
     Aleksandra Goździewicz (kapitan Orła) - Okazało się, że rywalki są o wiele bardziej doświadczone i ograne. Udało nam się jednak trochę opóźnić ich powrót do domu, bo powalczyłyśmy w pierwszym i trzecim secie i z tego można się cieszyć. Mam nadzieję, że to co pokazałyśmy w tych setach będzie miało przełożenie na rozgrywki ligowe i da nam więcej wiary w siebie.
     Andrzej Jewniewicz (trener Orła) - Jestem zadowolony z tego meczu, bo przy tym składzie, którym graliśmy wyszło całkiem nieźle. Z wyjątkiem drugiego seta, kiedy było widać zdecydowaną przewagę przeciwnika, to w pierwszym i trzecim powalczyliśmy przyzwoicie. Bardzo dobrze zagrała Eliza Białczak. Dziewczyny podjęły walkę i się nie poddały. Widać, że ostatnich kłopotach zespół odżył i pokazał kilka ciekawych akcji.
     
     Orzeł Elbląg - AZS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 0:3 (21:25; 13:25; 20:25)
     

     Orzeł: Szostak, Białczak, Jabłońska, Ilukowicz, Goździewicz, Bąk, Fota (l) oraz Korzeniewska, Frąszczak, Wąsik, Waszak, Wielgoszyńska.
     AZS: Dydak, Ganszczyk, Hatala, Stefańska (l), Ślęzak, Soter, Tobiasz oraz Brojek, Bawoł, Piekarczyk, Ścibisz, Kosiorowska.
     
     Elblążanki czeka przerwa w rozgrywkach ligowych. Kolejny mecz rozegrany zostanie na wyjeździe 16 listopada przeciwko drużynie Pałac II Bydgoszcz.

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Rozgonic na cztery wiatry i tyle.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 5
    (2013-10-29)
  • zmienic trenera trzeba poniewaz jest juz stary i również są takie jego teorie. Orzeł gra coraz gorzej chociaz maj tyle utalentowanych zawodniczek, ktorych trener nie potrafi wykorzystac, cofaja sie przez niego w rozoju. Jego zmiany podczas meczu są bezsensowne, tak jak i czasy ktore marnuje by opieprzyc zawodniczki zamiast je zmotywowac. .panie trenerze wszystko slychac na trybunach. w wywiadach powinien choc raz wziac wine na siebie a nie kryc siebie tylko by nie beknąć.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    9 2
    akibic(2013-10-30)
  • zgadzam sie
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 1
    fgdsfgh(2013-10-30)
  • Ja rozumiem, ze zespol moze byc lepszy od naszych dziewczyn. Ale ja nie widze ambicji w tej grze, nie widze radosci. Dziewczyny mają zwieszone głowy, już nie wspomne o tych, które nie graja.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 1
    okej(2013-10-30)
  • Ciekawa sprawa!Orzeł grał z liderem I-Ligi/podstawowe zawodniczki w kwadracie ale na zmiany jak trzeba było wchodziły/ mocno osłabiony!!Komentarz powyżej trenera AZS KSZO Parkitnego korzystny dla naszego zespołu!Kapitan Orła zadowolona!Trener naszego zespołu chwali zawodniczki za podjęcie ambitnej walki i nie poddanie się!Wyróżnia Elizę Białczak!!Na boisku były wszystkie nasze zawodniczki!!To o czym pisze w swoim komentarzu "akibic" oraz "okej"??Ciekawa też jest data wpisów!Myślę, że trener wyciągnie właściwe wnioski jeżeli to czyta! Wierny kibic
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 3
    (2013-10-31)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kuchnia inna niż inne
Kuchnia klasyczna
Kuchnia nowoczesna
Kuchnia, a aneks kuchenny