Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 07-12-2016, imieniny Ambrożego, Marcina
 
Rek

UWAGA!

Kwadrans niemocy (piłka ręczna)

Piłkarki ręczne EB Startu Elbląg przegrały na wyjeździe z Bystrzycą Lublin 22:33 (15:17).

Dla Bystrzycy sobotni mecz był bardzo ważny. Lublinianki, by zachować jeszcze szansę na złoty medal, musiały pokonać EB Start i liczyć na potknięcie Naty. Pierwsze zadanie gospodynie wykonały w stu procentach, jednak Zagłębie nie zdołało pokonać Naty i tym samym gdańszczanki na kolejkę przed zakończeniem sezonu zostały nowymi mistrzyniami Polski.
     Elbląskie piłkarki tylko w pierwszej połowie zdołały nawiązać równorzędną walkę z dziewięciokrotnymi mistrzyniami Polski. W 8 minucie Start, w którego szeregach po dłuższej przerwie wystąpiła Urszula Lipska, przegrywał 2:3. Osiem minut później między innymi za sprawą dobrej gry Lipskiej elblążanki niespodziewanie wyszły na prowadzenie 8:7. Wydawać by się mogło, że podopieczne trenera Zdzisława Czoski złapały wiatr w żagle i zdołają utrzymać korzystny wynik przez kolejne minuty. Niestety gospodynie szybko podkręciły tempo i już dwie minuty później znów wyszły na prowadzenie 9:8. W szeregach elbląskiej siódemki na parkiecie pojawiła się Alesia Migdaliovia, jednak jej dwie bramki nie dały prowadzenia elblążankom. Mimo tego nasze panie cały czas dotrzymywały kroku rywalkom. Na trzy minuty przed końcem pierwszej połowy po celnym rzucie Anny Giejdy był remis 14:14. Dwie minuty później do kolejnego remisu doprowadziła Katarzyna Szklarczuk 15:15. Niestety ostatnie fragmenty pierwszej odsłony lepiej rozegrały szczypiornistki Bystrzycy, które na przerwę schodziły z dwubramkowym prowadzeniem 17:15.
     Niestety gra naszego zespołu w pierwszym kwadransie drugiej połowy przypominała tę z meczu z Vitaralem Jelfą Jelenia Góra. Nasze zawodniczki raziły nieskutecznością, przez co rywalki szybko zdołały odskoczyć. Trener Czoska poprosił nawet o czas, jednak niewiele to dało. Bystrzyca zdobyła sześć bramek z rzędu i w 45 min prowadzenie gospodyń wzrosło do ośmiu oczek 23:15. Niemoc strzelecką naszego zespołu przerwała dopiero Katarzyna Koniuszaniec. Było już jednak za późno, by odrobić straty z tak doświadczonym zespołem jak Bystrzyca. W ostatnich minutach zupełnie rozluźnione gospodynie zwiększyły jeszcze prowadzenie i mecz zakończył się wynikiem 33:22.
     
     Bystrzyca Lublin - EB Start Elbląg 33:22 (17:15)
     Bystrzyca: Chemicz, Pierzchała - Aleksandrowicz 4, Malczewska 1, Włodek 7, Damięcka 7, Rola 5, Hipnarowicz, Silantyeva, Luberecka 3, Wolska 6.
     EBStart: Charłamowa, Ziajka - Dolegało, Lipska 4, Pełka 1, Giejda 1, Pałgan 6, Koniuszaniec 2, Polenz 1, Szklarczuk 3, Korowacka 2, Migdaliova 2.
     
     Komplet wyników 31. kolejki:
     Miejsca 1-6: Zagłębie Lubin - Nata AZS AWFiS Gdańsk 21:30 (10:14), Bystrzyca Lublin - EB Start Elbląg 33:22 (17:15), Zgoda Ruda Śląska - Vitaral Jelfa Jelenia Góra 30:28 (14:11).
     Miejsca 7-12: AZS AWF Katowice - Gościbia Sułkowice 29:26 (13:11), Kolporter Kielce - Piotrcovia Piotrków Trybunalski 30:25 (16:15), Łącznościowiec Szczecin - Sośnica Gliwice 22:24 (11:10).
     
     Zobacz tabele

MP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Szczerze mówiąc to myślałem, że Montex wyjdzie bardziej spięty niż skoncentrowany i nasze zawodniczki sprawią niespodziankę. Przypomnę tylko, że dziewczyny wyjechały w dzień meczu co zapewne odbiło się na nich w trakcie spotkania. Nie zmienia to jednak faktu, że gospodynie wygrały zasłużenie ale uważam, że wynik nie odzwierciedla tej walki jaka miała miejsce.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    SES(2004-05-10)
  • EB Start - Zagłębie 24:25 Ależ dały DUPY :( A mogło być tak pięknie, puchary, europa itd....
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    eryk(2004-05-15)
  • Dziewczyny zagrały jak niedojdy . A głupek Czoska nie chciał wygrać meczu i przez pół spotkania dał grać takim ofiarom jak Koniuszaniec.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Obserwator(2004-05-15)
  • Całkowita klapa.Kaszana.Czoska podjął w tym meczu tylko jedną prawidłową decyzję.Ukłonił się podczas prezentacji.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Kibic(2004-05-16)
  • To Ty Eryk dałeś dupy. Byłeś na meczu? Tam grał Start ze Zgodą. A Czoska zrobił to czego chcieli mądrzy ludzie. Dał grać rezerwowym. I co wyszło?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Loża76/6(2004-05-17)
Reklama