Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 03-12-2016, imieniny Franciszka, Ksawerego
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Lepsi o klasę (IV liga)

Elbląska Olimpia nie pozostawiła złudzeń Polonii Pasłęk i w meczu nazywanym przez wielu kibiców derbami regionu pokonała pasłęczan na ich stadionie 2:0. Bramki dla żółto-biało-niebieskich zdobyli Sierechan i Sambor.

Gospodarze z Pasłęka do meczu z Olimpią przystępowali po serii sześciu kolejnych spotkań, w których nie potrafili odnieść zwycięstwa, za to stracili aż 18 bramek. Natomiast Olimpia przed derbowym pojedynkiem w czterech spotkaniach nie straciła bramki. Trzy z nich rozstrzygnęła na swoją korzyść, a w meczu bezpośrednio poprzedzającym pojedynek z Polonią rozgromiła 4:0 Granicę Kętrzyn, prezentując przy okazji efektowną i skuteczną grę. Dlatego też elblążanie zapowiadali, że w Pasłęku interesuje ich wyłącznie zwycięstwo i komplet punktów. Jak pokazał mecz i jego końcowy wynik, nie były to buńczuczne zapowiedzi, a realna ocena możliwości.
     
     Dwa do przerwy
     Mecz rozpoczął się tak jak można się było spodziewać - od ataków przyjezdnych. Olimpia dość szybko osiągnęła przewagę i zepchnęła gospodarzy do obrony. Przez pierwszy kwadrans poloniści jakoś sobie radzili, ale widoczna w ich szeregach była spora nerwowość, w oczy rzucała się również nie najlepsza forma młodego bramkarza Ignatiuka. W 17. minucie dokładne podanie Widzickiego ze środka pola z zimną krwią wykorzystał ex-polonista Marcin Sierechan, który popisał się ładnym uderzeniem z około 16 metrów i dał Olimpii prowadzenie w meczu.
     Po zdobyciu gola obraz gry nie uległ zmianie, w dalszym ciągu to elblążanie posiadali inicjatywę. Piłkarze Olimpii starali się przedostawać pod bramkę Polonii głównie akcjami oskrzydlającymi, przeważnie prawą stroną, gdzie prym wiódł Daniel Czuk, który w opinii trenera Biangi rozegrał swój najlepszy mecz w tym sezonie.
     W 35. minucie miało miejsce bardzo nieprzyjemne zdarzenie. Rafał Lepka został kopnięty przez obrońcę Polonii Krzysztofa Machińskiego w okolice oka i z szeroko rozciętym policzkiem musiał opuścić boisko. Jak się okazało po meczu, piłkarzowi Olimpii założono pod okiem 3 szwy i jego występy w ostatnich dwóch meczach rundy jesiennej stoją pod znakiem zapytania.
     Za kontuzjowanego Lepkę na placu pojawił się Sambor i już w chwilę po wejściu zdobył gola. Bramka na 2:0 dla żółto-biało-niebieskich w takim samym stopniu była dziełem pomocnika Olimpii, jak i „zasługą” Ignatiuka, który bardzo niefortunnie interweniował. Do przerwy już nic się nie zmieniło, Olimpia w pełni kontrolowała grę i miała optyczną przewagę.
     
     Nudna druga połowa
     Po zmianie stron mecz zdecydowanie się wyrównał. Elblążanom zadowolonym z dwubramkowego prowadzenia zabrakło determinacji do forsowania tempa i zdecydowanego zaatakowania bramki Polonii. Natomiast gospodarze nie bardzo potrafili znaleźć receptę na tak grających gości i przedostać się w pobliże bramki strzeżonej przez Krzysztofa Hyza. Każda ze stron stworzyła sobie w tej części meczu zaledwie dwie dogodne sytuacje do strzelenia bramki. Najpierw w 77. minucie po dwójkowej akcji Anuszka i Wierzby ten drugi uderzył w poprzeczkę. W tej sytuacji powinien być przyznany rzut karny dla Olimpii i czerwona kartka dla piłkarza z Pasłęka, który strzał elbląskiego napastnika sparował ręką. Polonia bliska szczęścia była w 82. minucie, kiedy to Borysewicz z rzutu wolnego uderzył w słupek.
     Kibice zgromadzeni na pasłęckim stadionie nie ujrzeli bramek w drugich 45. minutach, które w wykonaniu piłkarzy były na pewno gorsze niż pierwsza część spotkania. Jedyny gorętszy moment drugiej połowy, to 88. minuta i niesłuszna czerwona kartka dla obrońcy Olimpii Wojciecha Kitowskiego, który nie będzie mógł zagrać w kolejnym meczu z Mazurem Ełk, gdyż zgromadził do tej pory 7 żółtych kartek.
     Żółto-biało-niebiescy od początku sezonu przez wszystkie 15 kolejek nie zaznali goryczy porażki i są jedyną niepokonaną drużyną w lidze. W Pasłęku za to zapowiada się gorąca zima. Zespół opuści trener Strembski, a działacze Polonii będą mieli spory ból głowy, bo z tak grającym zespołem, z taką kadrą, mogą mieć problemy nawet z utrzymaniem w lidze.
     
     Polonia Pasłęk – Olimpia Elbląg 0:2 (0:2)
     0:1
- Sierechan (17.), 0:2 - Sambor (37.)
     
     Polonia Pasłęk: Ignatiuk - Machiński, Wołczecki, Augustynowicz, Andrusewicz, Przystasz (Kurgan 46.), P. Borysewicz (Kaleta 79.), Licznerski, Baran, Starzyński, Augustyńczyk
     
     Olimpia: Hyz - Chrzonowski, Miller (Anuszek 60.), Kitowski, Cicherski , Widzicki, Ciesielski, Czuk, Wierzba (Nadolny 75.), Lepka (Sambor 35.), Sierechan (Lizak 58.)
     
     Komplet wyników 15. kolejki: Granica Kętrzyn - Mrągowia Mrągowo 0:0, Polonia Pasłęk - Olimpia Elbląg 0:2 (0:2), Huragan Morąg - Warmiak Kłuta 2:1 (1:1), Mazur Ełk - OKS 1945 Olsztyn 0:1 (0:1), Rominta Gołdap - DKS Dobre Miasto 0:0, Start Działdowo - Sokół Ostróda 1:0 (1:0), Orlęta Reszel - Start Nidzica 2:0 (0:0), Victoria Bartoszyce - Płomień Ełk 1:3 (1:1), Motor Lubawa - Olimpia Olsztynek 0:3 (0:1).
     
     Zobacz tabele

BAR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • Co się dzieje z W. Korzebem??? Naprawdę nie może wejśc nawet z ławki, a może ma kontuzję?Jest za słaby??? Czy ktoś może mi odpowiedzieć na to pytanie??? Wiesiek pozdrowienia z Młynar!!! Szkoda że Cię nie ma, bo to się dla nas może źle skończyć.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    WALO(2005-10-25)
Reklama