Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 11-12-2016, imieniny Damazego, Daniela
 
Rek

UWAGA!

Lider lepszy od… lidera (piłka nożna)

Lider IV ligi warmińsko-mazurskiej Olimpia Elbląg pokonała w meczu sparingowym zespół przewodzący czwartoligowcom pomorskim – Rodło Kwidzyn 3:2. Bramki dla żółto-biało-niebieskich zdobyli Krzysztof Wierzba (dwie) i Jakub Dudek. Dla kwidzynian trafiali Przemysław Sulej i Zbigniew Kobus

Słaba pierwsza połowa
     Elblążanie sobotni mecz rozpoczęli bardzo niemrawo. W poczynaniach podopiecznych Andrzeja Biangi raziła szczególnie niedokładność w rozegraniu piłki, niecelne podania i wolne tempo akcji. Widząc taki rozwój wypadków, piłkarze z Kwidzyna trenowani przez Grzegorza Obiałę postanowili śmielej ruszyć do ataków na bramkę strzeżoną przez Krzysztofa Hyza. Ten plan przyniósł im niespodziewanie szybkie efekty w postaci dwóch goli zdobytych w bardzo krótkim odstępie czasu – w 25 i 26 minucie. Najpierw błąd defensywy Olimpii wykorzystał Sulej, a w chwilę potem sprytnym lobem popisał się Kobus.
     Stracone bramki miały korzystny wpływ na postawę elbląskiej drużyny, bo od tego momentu piłkarze z Elbląga przejęli inicjatywę i dominowali na boisku. Efektem takiego obrotu sprawy była bramka dla Olimpii zdobyta przez Krzysztofa Wierzbę strzałem głową w 45 minucie. Gol, w żargonie piłkarski nazywany „bramką do szatni”, jak się potem okazało, miał kapitalny wpływ na grę elblążan w drugich 45 minutach.
     
     Przebudzenie po przerwie
     Po zmianie stron gra niepotrzebnie przybrała na ostrości. Zawodnicy obu drużyn grali na pograniczu faul, dużo pracy miał arbiter, który co chwila przerywał grę gwizdkiem. Wymianę ciosów lepiej zniosła Olimpia, która w tej części meczu zdobyła dwie bramki i w efekcie odniosła zasłużone zwycięstwo. Przy obu golach asystował wprowadzony po przerwie doświadczony Bogusław Lizak, który w pierwszym przypadku wyłożył futbolówkę Jakubowi Dudkowi, a przy golu na 3:2 idealnie dograł Krzysztofowi Wierzbie.
     Najbardziej niezadowolonym z takiego rozwiązania był napastnik Rodła Zbigniew Kobus, który dał upust swym emocjom i został w efekcie usunięty z boiska w 88 minucie (w pierwszej połowie ujrzał żółtą kartkę za niebezpieczny faul na Rafale Anuszku).
     
     Olimpia Elbląg – Rodło Kwidzyn 3:2 (1:2)
     0:1 - Sulej (25.), 0:2 - Kobus (26.), 1:2 - Wierzba (45.), 2:2 - Dudek (72.), 3:2 - Wierzba (83.)
     
     Olimpia: Hyz (Kowalski 75.) - Kitowski, Cicherski, Miller, Czuk (Wierzba 81.), Anuszek (Gorgol 75.), Ciesielski, Lepka (Nadolny 46.), Sambor (Dudek 46.), Wierzba (Lizak 46.), Sierechan (Korzeb 46.)
     

BAR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama