Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 06-12-2016, imieniny Mikołaja, Emiliana
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Remont Lidla ul.Ogólna Remont Lidla ul.Ogólna

Lider z Elbląga (IV liga)

Po trudnym meczu z DKS Dobre Miasto elbląska Olimpia została liderem IV ligi. Elblążanie co prawda tylko zremisowali w Dobrym Mieście, ale mają korzystniejszy bilans z bezpośredniego meczu.

Mecz z DKS zapowiadano jako hit kolejki, bowiem spotykał się w nim lider z wiceliderem rozgrywek, dwie drużyny, które w obecnym sezonie nie zaznały jeszcze goryczy porażki. Olimpia pojechała do Dobrego Miasta osłabiona brakiem dwóch wyróżniających się, a w chwili obecnej kontuzjowanych zawodników – Krzysztofa Wierzby, który strzelił w tym sezonie już 3 bramki i Tomasza Sambora (dotychczas 1 gol).
     Od początku sobotniej potyczki widać było, że nie będzie to łatwy mecz dla elbląskiej jedenastki. DKS, mimo iż jest beniaminkiem, przed sezonem dokonał solidnych wzmocnień - praktycznie na każdej pozycji. Posadę trenera objął znany w regionie szkoleniowiec Andrzej Biedrzycki, który wcześniej z powodzeniem pracował w drużynach Stomilu Olsztyn i Mrągowii Mrągowo.
     
     Przewaga od początku
     Od początku meczu lekką przewagę uzyskali podopieczni trenera Biangi, jednak niewiele dobrego dla Olimpii wynikało z takiego przebiegu spotkania. Gospodarze umiejętnie zagęścili przedpole własnej bramki i praktycznie uniemożliwili Olimpii stwarzanie niebezpiecznych sytuacji pod bramką strzeżoną przez Wojtczaka. Z biegiem czasu gra się wyrównała i do groźniejszych akcji dochodziło pod polem karnym elblążan. Taktyka DKS (polegająca na zmasowanej obronie całą drużyną na własnej połowie i kontratakach) zdawała się przynosić oczekiwane rezultaty. Po jednej z takich kontr w 39. minucie sędzia podyktował rzut karny dla DKS-u. Faulowany w polu karnym przez Kitowskiego został napastnik gospodarzy – przy tej akcji asystent sędziego głównego nie zauważył pozycji spalonej napastnika z Dobrego Miasta. Pewnym egzekutorem jedenastki był Kościuczuk i od 40. minuty Olimpia przegrywała 0:1.
     
     Atak do ostatniej minuty
     Po zmianie stron trener Bianga dokonał zmiany bezproduktywnego Lepki na Sierechana. Olimpia przez praktycznie całą drugą część meczu posiadała zdecydowaną przewagę w posiadaniu piłki. Gospodarze całkowicie usatysfakcjonowani jednobramkowym prowadzeniem ograniczyli się wyłącznie do błyskawicznych wypadów 2-3 zawodnikami pod bramkę strzeżoną przez Hyza. Inna sprawa, że po tych kontratakach trzykrotnie zrobiło się bardzo gorąco na przedpolu elbląskiej bramki, a w dwóch sytuacjach sam na sam Hyz fantastycznie interweniował chroniąc Olimpię od straty bramek. Nie mając nic do stracenia, szkoleniowiec Olimpii desygnował do gry dwóch napastników, których miał na ławce – Nadolnego i Korzeba. Jak się na koniec okazało, akcja właśnie tych piłkarzy do spółki z Chrzonowskim dała Olimpii jeden punkt i w efekcie fotel lidera. W ostatniej z doliczonych 3 minut meczu z prawej strony boiska piłkę z klepki wymienili Nadolny z Korzebem, a ten ostatni dokładnie zacentrował w pole karne gości. Tam najprzytomniej zachował się Chrzonowski, który ładnym strzałem głową umieścił futbolówkę w bramce Wojtczaka. Chwilę po tym zdarzeniu słabiutko sędziujący zawody sędzia Pereszczako z Olsztyna gwizdnął po raz ostatni.
     
     Pokazali charakter
     Mecz z DKS-em, był kolejnym spotkaniem w tym sezonie, w którym żółto-biało-niebiescy pokazali charakter. Znów potwierdzenie znalazła stara piłkarska maksyma, że gra się do samego końca, a niewykorzystane sytuacje się mszczą. Zbyt pewni siebie i butni gospodarze w ostatniej minucie meczu zostali ukarani w najlepszy z możliwych sposobów.
     Jak na mecz lidera z wiceliderem przystało, pojedynek pomiędzy DKS a Olimpią cieszył się sporym zainteresowaniem kibiców. Pewien wpływ na to miała zapewne decyzja działaczy dobromiejskiego klubu o wolnym wstępie na stadion DKS-u. Nie zabrakło w Dobrym Mieście licznej grupy elbląskich fanów piłki nożnej, która przez całe spotkanie zachowywała się wzorowo, gorąco dopingowała Olimpię, można powiedzieć „wyśpiewała” jeden punkt naszej drużynie.
     
     DKS Dobre Miasto – Olimpia Elbląg 1:1 (1:0)
     1:0 - Kościuczuk 40 k., 1:1 - Chrzonowski 90+3.
     
     Olimpia: Hyz – Kitowski (Miller 80.), Cicherski , Chrzonowski, Suchomski, Gut (Nadolny 70.), Ciesielski, Czuk, Wiercioch, Lepka (Sierechan 46.), Lizak (Korzeb 70.)
     DKS: Wojtczak - Bratek, Kościuczuk, Kłosowski, Orłowski, Kryński, Radziwon (Gikiewicz 46.), Wiśniewski, Michałowski D (Michałowski Ł. 84.)., Myślisz, Włodarczyk
     
     Komplet wyników 6 kolejki IV ligi: DKS Dobre Miasto – Olimpia 1:1, Rominta Gołdap – Granica Kętrzyn 0:1, Warmiak Łukta – Orlęta Reszel 1:1, Victoria Bartoszyce – Mazur Ełk 6:1, Motor Lubawa – Polonia Pasłęk 0:2, Sokół Ostróda – Mrągowia Mrągowo 2:0, Olimpia Olsztynek – OKS 1945 Olsztyn 0:3, Płomień Ełk – Start Nidzica 3:2, Start Działdowo – Huragan Morąg 1:1.
     
     Zobacz tabele
     
     W korespondencji radiowej mówi trener elblążan: Andrzej Bianga.

BAR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama