Poniedziałek 10-12-2018, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek

Liderki bliskie przegranej (piłka ręczna)

W 3. rundzie rozgrywek II ligi piłki ręcznej kobiet Start Elbląg pokonał na wyjeździe w Tczewie drużynę MKS Sambor 29:28, prowadząc do przerwy 19:14. Niewiele jednak brakowało, by liderujące w tabeli elblążanki straciły pierwsze punkty w II lidze.

- To był nietypowy mecz dla moich zawodniczek - mówi Dariusz Lotkowski, trener drużyny. - Choroby piłkarek spowodowały, że musieliśmy zagrać w innym niż zazwyczaj ustawieniu. Przykładowo, kołowa Hanna Sądej wystąpiła na pozycji rozgrywającej, były też inne zmiany. Pierwsza połowa minęła bez specjalnych emocji. Wypracowaliśmy przewagę bramkową do przerwy i była ona utrzymana do 50 min. meczu. Wówczas prowadziliśmy 28:23 i moje zawodniczki uwierzyły, że już mają wygraną w kieszeni. Ta niefrasobliwość kosztowała sporo nerwów w końcówce spotkania. W 57 min. karę dwóch minut otrzymała Hania Sądej, rywalki dorzuciły dwie bramki. W 59 min. za trzecie przewinienie czerwoną kartkę zobaczyła Ania Frąckiewicz. Na 15 sekund do końca spotkania przy stanie 29:28 dla nas, straciliśmy piłkę i gospodynie miały szanse na remis. Ale sytuację uratowała bardzo dobrą interwencją bramkarka Małgosia Kochańska i to my cieszyliśmy się ze zwycięstwa. Mam nadzieję, że ta lekcja pokory, jakiej doznały moje podopieczne, zaprocentuje koncentracją w kolejnych meczach - podsumowuje trener.
     Start zagrał w składzie: Marta Miecznikowska, Małgorzata Kochańska - Hanna Sądej 5 bramek, Anna Frąckiewicz 8, Agnieszka Tarylczuk 4, Anna Wiśniewska 2, Magdalena Borkowska 8, Justyna Buczkowska 1, Anna Szalkowska 1, Angelika Bendziuk, Paulina Gajda.
     
Andrzej Minkiewicz - Telewizja Elbląska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

RTV + SZAFA
Kuchnia inna niż inne
Kuchnia, a aneks kuchenny
Kuchnia nowoczesna III