Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 09-12-2016, imieniny Wiesława, Leokadii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Liderki powstrzymane (piłka ręczna)

W zaległym meczu 20. kolejki piłkarki ręczne Startu Elbląg przegrały na wyjeździe z Natą Gdańsk 22:28 (15:17). Mimo porażki elblążanki utrzymały pierwsze miejsce w tabeli.

Po dziewięciu z rzędu meczach bez porażki tym razem piłkarki ręczne Startu Elbląg musiały uznać wyższość aktualnych mistrzyń Polski szczypiornistek Naty AZS AWFiS Gdańsk przegrywając różnicą sześciu bramek. Początek spotkania to wyrównana gra obu zespołów. Jako pierwsze na prowadzenie wyszły zawodniczki Naty po celnym rzucie Wiolety Serwy. Za chwilę jednak do remisu doprowadziła Iwona Błaszkowska. W kolejnych minutach jeszcze pięciokrotnie notowaliśmy wynik remisowy (2:2, 3:3, 4:4, 8:8 i 9:9). W 17 min. po rzucie Elżbiety Olszewskiej elblążanki po raz pierwszy w tym pojedynku wyszyły na prowadzenie 10:9. Gdańszczanki wprawdzie szybko wyrównały, ale niespełna minutę później po bramce Katarzyny Szklarczuk, znów na prowadzeniu były szczypiornistki Startu 11:10. Kolejne cztery minuty upłynęły pod dyktando gdańszczanek i to właśnie tylko zawodniczki Naty zdobywały w tym okresie bramki. Najpierw do remisu 11:11 doprowadziła najskuteczniejsza snajperka gospodyń Karolina Kudłacz, a później po dwóch trafieniach Wiolety Serwy w 22 min. AZS prowadził 13:11. Tym razem elblążanki nie zdołały już dogonić rywalek, a na twarzach naszych zawodniczek coraz bardziej widać było zmęczenie. Mimo zmian, wprowadzenia na parkiet Alesii Migdaliovej, Anny Giejdy i Katarzyny Koniuszaniec, elblążanki nie były w stanie odrobić strat i doprowadzić do remisu. Pierwsza połowa zakończyła się dwubramkowym prowadzeniem gdańszczanek 17:15.
     W drugiej połowie obraz gry niewiele się zmienił. Gra toczyła się praktycznie bramka za bramkę i gdy tylko gospodynie "odskakiwały" na dwie bramki, elblążanki udaną akcją niwelowały straty do jednej bramki. Wydawało się, że tak wyrównaną grę kibice będą oglądali do końca meczu. Warto dodać, że na tym meczu obecna była spora grupa kibiców z Elbląga, która swoim głośnym dopingiem i śpiewami zagrzewała zawodniczki Startu do lepszej gry. Niestety okazało się, że trudy tego meczu lepiej zniosły gdańszczanki, które w ostatnim kwadransie ruszyły do ostatecznego ataku. W ciągu kolejnych 11 minut bramki zdobywały tylko gdańszczanki. Nasze zawodniczki bezradnie starały przebić się przez szczelną obronę Naty, a gdy im się to udawało, na ich drodze stawała bramkarka gospodyń Małgorzata Sadowska. To właśnie w dużej mierze dzięki jej udanym interwencjom Nata w końcowych minutach odskoczyła rywalkom na osiem bramek 27:19. Warto wspomnieć także o parze arbitrów z Poznania, którzy akurat w tym czasie podjęli kilka bardzo dziwnych decyzji, a co gorsza - za każdym razem krzywdziły zespół Startu. Był to chyba najgorszy mecz w wykonaniu tej pary sędziowskiej. Ich słabszy dzień zauważyli także elbląscy kibice którzy kilkakrotnie głośno śpiewali: "Choć drukujecie, zwycięstwa nie odbierzecie".
     Niemoc strzelecką w elbląskim zespole przełamała dopiero w 57 min. Katarzyna Szklarczuk zdobywając dwudziestą bramkę dla Startu, ale prowadzenie gospodyń było tak wysokie, że losy tego pojedynku były już przesądzone. Wynik spotkania na 28:22 ustaliła w ostatnich sekundach pojedynku Daria Bałtromiuk.
     
     Nata AZS AWFiS Gdańsk - Start Elbląg 28:22 (17:15)
     Nata: Sadowska - Truszyńska 4, Kapała, Tyda, Stachowska, Serwa 7, Łabul 3, Bałtromiuk 2, Wolska, Chudzik, Kudłacz 11, Wilamowska, Strzałkowska 1.
     Start: Charłamowa - Dolegało, Stelina 1, Pełka 1, Giejda, Koniuszaniec 1, Błaszkowska 4, Polenz 3, Szklarczuk 6, Korowacka, Olszewska 5, Migdaliova 1.
     
     Komplet wyników 20. kolejki: Sośnica Gliwice - Łącznościowiec Szczecin 23:21 (12:9), Nata AZS AWFiS Gdańsk - Start Elbląg 28:22 (17:15), SPR Lublin - AZS Politechnika Koszalin 32:24 (11:10), Zagłębie Lubin - Piotrcovia Piotrków Tryb. 32:28 (16:12), Zgoda Ruda Śląska - Vitaral Jelfa Jelenia Góra 34:30 (19:14), Pogoń 1922 Żory - Gościbia Sułkowice 10:0 (walkower).
     
     Zobacz tabele

MP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • To co wyprawiali ci sędziowie mogłoby zniechęcić do gry nawet najbardziej odpornych. Jeżeli to nie było drukowanie, to znaczy, że są bardzo słabymi arbitrami.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kibic(2005-02-24)
  • DZIEWCZYNY NIE MARTWCIE SIE I TAK JUZ DUZ ZROBILYSCIE!! WIERZE ZE SREBRO BEDZIE NA STO PROCENT A O ZLOTO MOZNA POWALCZYC ALE BEDZIE BARDZO CIEZKO!!!!! BRAWO MDLA ZDZISLAWA CZOSKI TYLE CO ON ZROBIL Z DZIEWCZYNAMI WYMAGA WYSILKU!!! W SOBOTE POMOZMY DZIEWCZYNOM SWOIM DOPINGIEM!!!!!!!! START ELBLAG-LACZNOSCIOWIEC SOBOTA GODZ 17-00
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    MULI(2005-02-24)
  • Szkoda, ze dziewczyny miały słabszy dzień w Gdańsku bo Nata była tego dnia do pokonania. Nasze dziewczyny wygladały jakby niedawno wyszły z silowni brak świeżości, szybkości odbiło się na skuteczności szkoda bo teraz trzeba ostro powalczyć aby utrzymać 1 miejsce przed play off
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Grzesiek(2005-02-24)
  • to bardzo ciekawe że trener Czoska zdecydował sie na zmiany (Koniuszaniec,Giejda) szkoda że do tej pory niedał dziewczynom pograc w Elblagu,no i słabi sędziowie.Szkoda
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2005-02-24)
  • LUDZIE CO WY SIĘ DZIWICIE. TU SIĘ LICZY KASA, A NIE SĘDZIOWANIE OD KOGO KASA TEN WYGRYWA.TYLKO SZKODA DZIEWCZYN I RESZTY ZAŁOGI BO PRZEZ TAKIE SĘDZIOWANIE POPROSTU ZNIECHĘCAJĄ I ZESPÓŁ I KIBICÓW.DZIEWCZYNY TRZYMAJCIE SIĘ I NIE DAJCIE SIĘ.JESTEŚCIE NAJLEPSZE TYLKO MUSICIE TO UDOWODNIĆ SĘDZIOM BO MY JUŻ TO WIEMY.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    AnOnIm(2005-02-24)
  • czy zmiana Giejdy i Koniuszaniec miala wplynąć na wynik? A kiedy widzieliśmy je poraz ostatni na boisku w jakimś meczu.Koniuszaniec w juniorce albo na kadrze a Giejda?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2005-02-24)
  • WITAM WITAM!!! NIE OSZUKUJMY SIE ALE KONIUSZANIEC NIE NADAJE SIE DO 1 LIGI JAK NARAZIE!! ONA JEST SLABA!!! JAK MAMY TAKIE KADROWICZKI TO POZNIEJ WYNIKI KADRY SA TAKIE A nie inne!!!!! PARODIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    KLIK(2005-02-24)
  • To nie chodzi o Koniuszaniec czy Giejde choć przyznam ze te zmiany mnie też zdziwiły. W tym meczu cały zespół zagrał słabiej i dlatego przegraliśmy!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Grzesiek(2005-02-25)
  • Szkoda tego meczu bo jak pisze Grzesiek mecz był do wygrania i już jutro moglibyśmy cieszyć się z lidera po drugiej rundzie a tak do końca będziemy musieli czekać na wynik z obcego terenu (czyżby to już reguła naszego kochanego Startu, że trzyma swoich kibiców do końca czy to meczu, czy rundy). Może przyda się taki zimny prysznic zespołowi i już dalej bedzie tylko lepiej a play offy żądzą się swoimi regółami. Do wszystkich fanów Startu przybądźcie jak najliczniej do hali w sobotę na godz 17 i wspomóżcie dziewczyny głośnym dopingiem w walce z Łącznościowcem.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    krzychu(2005-02-25)
  • Przyznam.że dość przypadkowo trafiłem na mecz Natalek z EB.Nata grała słabo,ale to co wyprawiały panie z EB przeszło moje oczekiwania.Bawiłem się świetnie.Jeżeli tak gra lider to pożal się Boże!Martwię się o stan zdrowia prezesa EB.Wstrzymać im pensje i premie a zawodniczkę z nr 5 wysłać na bezpłatny staż do Biedronki!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Student.(2005-02-25)
  • Student, a ty co zamiast się uczyć to chodzisz sobie na mecze piłki ręcznej?? A dlaczego ani słowa nie napisałeś na temat szanownych panów sędziów. Nie widziałeś jak drukowali?? Jeśli tak samo uważnie się uczysz jak oglądasz mecze to lepiej skończ już z nauką i samemu idź pracować do Biedronki a nie wysyłasz tam nasze zawodniczki.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    po studiach(2005-02-25)
  • START-LACZNOSCIOWIEC-24-25!!!! TRAGEDIA SEDZIOWIE!!! ZAWODNICZKI WYGLADALY JAKBY BYLY PIJANE !! KONIUSZANIEC NIECH LEPIEJ ZDA SPRZET A PELKA NIECH DO CUKIERNI IDZIE PRACOWAC!! OLSZEWSKA OD PARU MECZY NIC NIE POKAZUJE CHYBA ZAPOMNIALA JAK SIE GRA W REKE!! CZOSKA NIE ROB WIECEJ TAKICH ZMIAN BO TO JEST SAMOBOJSTWO!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    KILOSA(2005-02-26)
Reklama