Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 11-12-2016, imieniny Damazego, Daniela
 
Rek

UWAGA!

M. Zawada: Za pół roku I liga

Niedzielne mecze Elbląskiej Ligi Halowej obserwował Marek Zawada wychowanek Olimpii Elbląg obecnie grający w II-ligowym Lukullusie Świt Nowy Dwór Mazowiecki. Zespół Zawady jest liderem drugiej ligi piłkarskiej po rundzie jesiennej. Podopieczni czeskiego trenera Libora Pali o pięć punktów wyprzedzają Górnika Polkowice i o dziesięć Górnika Łęczna. A oto krótka rozmowa z byłym elbląskim piłkarzem.

Czy możesz pokrótce przypomnieć naszym Czytelnikom swoją drogę z Elbląga do Nowego Dworu Mazowieckiego?
     Po odejściu z Olimpii Elbląg trafiłem do Gdańska gdzie grałem w II-ligowej Lechii. Następny sezon spędziłem już w III-ligowej Zatoce Braniewo, a następnie przeniosłem się do do II ligi - tym razem do Groclinu Grodzisk Wielkopolski. Od półtorej roku gram w Świcie Nowy Dwór Mazowiecki i jak na razie chwalę sobie ten zespół.
     
     Po rundzie jesiennej jesteście liderem II ligi. Czy w klubie głośno mówi się o awansie do ekstraklasy?
     Tak. Jeszcze przed sezonem prezes postawił przed drużyną jeden cel. Awans do ekstraklasy. Myślę, że nasze wyniki jak do tej pory uzyskane pozwalają wierzyć, że to właśnie my awansujemy, ale nie zapominajmy, że jest jeszcze runda rewanżowa i wszystko się może zdarzyć. Moim zdaniem druga runda zawsze jest trudniejsza. Zresztą z awansem do I ligi nie jest tak łatwo, jak by się mogło wydawać. By grać w najlepszej lidze w Polsce trzeba spełniać wiele wymogów, a my jak na razie ich nie spełniamy. Po pierwsze klub nie może zalegać ze składkami ZUS oraz musi mieć odpowiednią ilość drużyn młodzieżowych. I tu do klubu nie można mieć żadnych zastrzeżeń. Gorzej jest z trzecim punktem a mianowicie ze stadionem i zapleczem. Jak wiemy stadion w I lidze musi spełniać wiele warunków, a naszemu jak na razie daleko do ideału. Być może to się zmieni, ale na takie inwestycje potrzebne są duże pieniądze. Wprawdzie miasto obiecało, że nam pomoże, lecz w życiu różnie bywa. Bądźmy jednak dobrej myśli.
     
     Znajdujesz zaufanie u czeskiego trenera Libora Pali?
     W tym sezonie grałem łącznie w dziesięciu meczach ligowych i jednym pucharowym. Strzeliłem jak dotąd cztery bramki w tym jedną w pucharze. W zespole jest tak, że trener nie ma tzw. pierwszego składu. Jest 20 równorzędnych zawodników i z nich trener wybiera tych, którzy akurat tego dnia zagrają od pierwszych minut. Taka jest taktyka trenera. Ogólnie atmosfera w zespole jest bardzo dobra i oby tak dalej.
     
     Gra w II lidze to szczyt twojej kariery?
     Po pierwsze to chciałbym zaznaczyć, że nie uważam tego za karierę. Dla mnie jest to przygoda z piłką nożną. A wracając do pytania to nie ukrywam, że bardzo bym chciał grać w I lidze. Mam nadzieję, że stanie się to faktem już za pół roku. Jeśli nie ze Świtem to może pojawią się oferty z klubów grających już w ekstraklasie.
     
     Często odwiedzasz swoje rodzinne miasto?
     Jak tylko mam wolne to staram się przyjeżdżać do Elbląga. Nowy Dwór Mazowiecki to bardzo małe miasteczko, które zresztą powiem szczerze niezbyt mi się podoba. Nie ma tam nawet fajnych kawiarni czy pubów, by posiedzieć sobie ze znajomymi. Zresztą w Elblągu mam wielu znajomych, z którymi nadal utrzymuję bliskie kontakty.
     
     A śledzisz poczynania swoich kolegów z Olimpii grających obecnie w III lidze?
     Owszem śledzę i zawsze będę śledził. Ten klub jest mi bliski, tu się przecież wychowałem. Szkoda tylko, że Olimpii niezbyt idzie w III lidze. Ale z drugiej stronty nie ma się co dziwić. W dzisiejszej piłce bardzo ważne są pieniądze, a prawdę mówiąc zespoły z Warszawy są od Olimpii o 5-6 razy bogatsze. Dlatego też trudno będzie utrzymać się, ale myślę, że chłopaki się o to postarają.
     
     Czy jeszcze kiedyś zobaczymy Marka Zawadę w Olimpii Elbląg?
     Mocno w to wierzę. Na pewno nie teraz, ale za kilka lat jak będę kończył grę to zrobię wszystko, aby ostatnie mecze rozegrać właśnie w Elblągu.

przyg. MP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama