Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 22-11-2017, imieniny Cecylii, Marka
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Małe derby dla Meblarzy (piłka ręczna)

 
Elbląg, Małe derby dla Meblarzy (piłka ręczna) Henryk Rycharski imponował skutecznością (fot. AD)
Rek

Piłkarze ręczni KS Meble Wójcik Elbląg, po bardzo zaciętym pojedynku, pokonali Pomezanię Malbork 28:20, przełamując tym samym serię porażek przed własną publicznością. Zobacz zdjęcia z meczu.

Pomezania Malbork to drużyna, która ma aspiracje grać w najwyższej klasie rozgrywkowej i do Elbląga przyjechała po kolejne dwa punkty. Nikt chyba jednak nie spodziewał się tak zaciętej walki w obronie oraz determinacji ze strony elbląskiej drużyny. Podopieczni Grzegorza Czapli pokazali się z zupełnie innej strony niż przed tygodniem, kiedy to przegrali z Kar-Do Spójnia Gdynia. Elblążanie zagrali dobry mecz, a na szczególnie słowa uznania zasłużył bramkarz Henryk Rycharski, który bronił na bardzo wysokiej skuteczności.
     
     Od początku spotkania na parkiecie trwała zacięta walka, a gra toczyła się punkt za punkt. Elblążanie grali zdecydowanie i agresywnie w obronie, przez co już w pierwszym kwadransie gry dwukrotnie musieli grać w osłabieniu. Malborczycy nie potrafili jednak tego wykorzystać, a nawet tracili w tym czasie bramki. Okres pomiędzy 12. a 23. minutą spotkania to zupełna dominacja gospodarzy, którzy zdobyli w tym czasie siedem goli nie tracąc żadnego. Meblarze grali dobrze w obronie, nie mieli problemów z wykończeniem ataku pozycyjnego, dodatkowo kilka bramek zdobyli po szybkich kontratakach, dzięki czemu na pięć minut przed końcem pierwszej połowy prowadzili 10:4. Duża w tym zasługa Henryka Rycharskiego, który wielokrotnie obronił rzuty malborczyków. W końcówce goście odrobili dwie bramki i na przerwę schodzili z dorobkiem ośmiu goli, elblążanie natomiast mieli ich na swoim koncie dwanaście.
     
     Zaraz po wznowieniu gry na ławkę kar został odesłany Jakub Malczewski, a kilka minut później to samo spotkało Michała Gryza i Marcina Malewskiego. Pomezania wykorzystała fakt grania w podwójnej przewadze i zdobyła dwa gole z rzędu (15:12). Kolejne minuty gry to serie błędów po obu stronach, a jedynymi skutecznymi zawodnikami na parkiecie byli bramkarze. W 43. minucie sędziowie po raz trzeci odesłali na ławkę kar Marcina Malewskiego, przez co zawodnik ten ujrzał czerwona kartkę. Elblążanie jednak nie zwracali sobie głowy decyzjami sędziów, nadal grali agresywnie w obronie, czego efektem były kolejne bramki zdobyte w osłabieniu. Dodatkowo głośno mobilizował do gry swoich kolegów Henryk Rycharski, który nadal imponował skutecznością, nawet w sytuacjach sam na sam i broniąc rzut karny. W 50. minucie spotkania elblążanie prowadzili 23:17. Malborczycy próbowali namieszać w grze elbląskich graczy kryjąc indywidualnie Mikołaja Kupca i Tomasza Maluchnika, jednak i ten system obrony się nie sprawdził. W końcówce Grzegorz Czapla wpuściła na boisko Mateusza Bąkowskiego, który mimo niewielkiego doświadczenia dwukrotnie rzucił ponad blokiem rywala i trafił do siatki. Elblążanie pokonali Pomezanię 28:20.
     
     Powiedzieli po spotkaniu:
     
     Grzegorz Czapla (trener Wójcika) - Znamy Pomezanię i jej sposób obrony, przez co nas nie zaskoczyli. Naszym zadaniem była dobra obrona, czyli element, który zawiódł w meczu z Gdynią. Z taką walecznością , charakterem i obroną w bramce możemy się pokusić o lepsze wyniki. Nie dzielimy już drużyny na słabsze i gorsze, musimy podejść bardziej profesjonalnie do tego, co robimy.
     Henryk Rycharski (bramkarz Wójcika) - Naszym założeniem była wygrana, nieważne w jaki sposób. Miała być walka od samego początku do końca. Bardzo pomogli mi koledzy, którzy zagrali dobrze w obronie, dzięki czemu przeciwnicy rzucali piłki tam gdzie chciałem. Po swoich słabszych ostatnio meczach chciałem pokazać naszej publiczności, że nas jeszcze na coś stać. Połowa drużyny jest nowa, potrzebujemy zgrania. My spokojnie, małymi krokami dojdziemy do celu jaki sobie założyliśmy.
     
     KS Meble Wójcik Elbląg - Pomezania Malbork 28:20 (12:8)

     
     Wójcik: Rycharski, Plaszczak, Krawczyk - Gryz 5, Malczewski 4, Kupiec 4, Mazur 4, Maluchnik 3, Bąkowski 2, Nowakowski 2, Spychalski 2, Olszewski 1, Malewski 1, Malandy, Kostrzewa, Ośko.
     Pomezania: Sibiga, Kądziela R., Kądziela P. - Cieślak 6, Lipiński 3, Suwisz 3, Babicki 2, Boneczko 2, Baraniak 1, Piórkowski 1, Kawczyński 1, Jaszczyński 1, Hanis, Czarnecki, Miedziński, Derdzikowski.
     
     Za tydzień elblążanie zagrają na wyjeździe, a ich przeciwnikiem będzie SMS Gdańsk.

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama