Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 25-04-2018, imieniny Marka, Jarosława
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Marcin Florek: - Nie rezygnuję… (triatlon)

Pechowo zakończył się kolejny start elbląskiego triathlonisty Marcina Florka, tym razem w zawodach Pucharu Europy w Kędzierzynie Koźlu. Defekt roweru uniemożliwił mu kontynuację rywalizacji o dobrą lokatę z europejską czołówką zawodników.

- Po pierwszej fazie zawodów - pływaniu - okazało się, że nie mogę ich kontynuować na rowerze - wspomina Marcin Florek, zawodnik MKS Truso. - W chwili, gdy pływałem, w moim rowerze strzeliła opona. Serwisanci wymienili ją na nową i za mało napompowali, bo tylko 3 atmosfery, a jeździ się na kołach z ciśnieniem 8 atmosfer. Na dopompowanie nie było czasu, bo rywale szybko odjeżdżali, a szanse na dojechanie do nich były żadne. Zrezygnowałem z dokończenia zawodów. Tym startem kończę bardzo pechowy dla mnie sezon, teraz zajmę się leczeniem kontuzji kręgosłupa, której nabawiłem się w maju, startując na zawodach w Australii i Afryce. Jedynym moim trofeum w tym roku jest brązowy medal mistrzostw Polski wywalczony z nie zaleczoną kontuzją. Nie rezygnuję jednak z walki o start na Igrzyskach Olimpijskich. Trudno już będzie ubiegać się o start w Pekinie, chociaż teoretycznie istnieją takie szanse, ale musiałbym zdobyć w przyszłym roku tytuł mistrza Europy lub zająć miejsce w pierwszej trójce na mistrzostwach świata. To nie oznacza, że rezygnuję z walki o nominację na igrzyska, może już nie w Pekinie, a w kolejnych… za pięć lat. Jestem jeszcze młody, a przypomnę, że złoty medal w Atenach zdobył traithlonista w wieku 31 lat, na mistrzostwach świata w Hamburgu najlepszy zawodnik miał 30 lat. Te przykłady budują moją wiarę w możliwość wywalczenia nominacji na olimpiadę - podkreśla Marcin Florek.

Andrzej Minkiewicz - Telewizja Elbląska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Zabudowa kuchni 5
Zabudowa kuchni 4
!!!PROMOCJA!!!
Zabudowa kuchni 3