Czwartek 18-10-2018, imieniny Łukasza, Juliana
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Marcin Florek: - Nie rezygnuję… (triatlon)

Pechowo zakończył się kolejny start elbląskiego triathlonisty Marcina Florka, tym razem w zawodach Pucharu Europy w Kędzierzynie Koźlu. Defekt roweru uniemożliwił mu kontynuację rywalizacji o dobrą lokatę z europejską czołówką zawodników.

- Po pierwszej fazie zawodów - pływaniu - okazało się, że nie mogę ich kontynuować na rowerze - wspomina Marcin Florek, zawodnik MKS Truso. - W chwili, gdy pływałem, w moim rowerze strzeliła opona. Serwisanci wymienili ją na nową i za mało napompowali, bo tylko 3 atmosfery, a jeździ się na kołach z ciśnieniem 8 atmosfer. Na dopompowanie nie było czasu, bo rywale szybko odjeżdżali, a szanse na dojechanie do nich były żadne. Zrezygnowałem z dokończenia zawodów. Tym startem kończę bardzo pechowy dla mnie sezon, teraz zajmę się leczeniem kontuzji kręgosłupa, której nabawiłem się w maju, startując na zawodach w Australii i Afryce. Jedynym moim trofeum w tym roku jest brązowy medal mistrzostw Polski wywalczony z nie zaleczoną kontuzją. Nie rezygnuję jednak z walki o start na Igrzyskach Olimpijskich. Trudno już będzie ubiegać się o start w Pekinie, chociaż teoretycznie istnieją takie szanse, ale musiałbym zdobyć w przyszłym roku tytuł mistrza Europy lub zająć miejsce w pierwszej trójce na mistrzostwach świata. To nie oznacza, że rezygnuję z walki o nominację na igrzyska, może już nie w Pekinie, a w kolejnych… za pięć lat. Jestem jeszcze młody, a przypomnę, że złoty medal w Atenach zdobył traithlonista w wieku 31 lat, na mistrzostwach świata w Hamburgu najlepszy zawodnik miał 30 lat. Te przykłady budują moją wiarę w możliwość wywalczenia nominacji na olimpiadę - podkreśla Marcin Florek.

Andrzej Minkiewicz - Telewizja Elbląska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Pieczątki Trodat
Pieczątki Firmowe
Kalendarz Książkowy z Grawerem
Kalendarz Książkowy A5 Firmowy