Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 18-11-2017, imieniny Karoliny, Romana
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Otwarcie nowego odcinka trasy tramwajowej. Otwarcie nowego odcinka trasy tramwajowej.

Meblarze inkasują trzy punkty! (piłka ręczna)

 
Elbląg, Meblarze inkasują trzy punkty! (piłka ręczna) fot. Anna Dembińska
Rek

Dwie czerwone kartki ujrzeli szczypiorniści KS Meble Wójcik Elbląg w meczu inaugurującym rozgrywki PGNiG Superligi, a mimo to odnieśli upragnione zwycięstwo. Drużyna Jacka Będzikowskiego pokonała szczecińską Pogoń 21:18 i wywalczyła trzy punkty. Zobacz zdjęcia.

Szkoleniowiec Meblarzy przed pierwszym meczem sezonu podkreślił jak istotne może być zwycięstwo - Ten mecz jest niezwykle ważny, ponieważ on może dać kopa na cały sezon. Mamy nadzieję, że wygramy i to doda nam pewności siebie, bo jest to niezwykle potrzebne - mówił kilka dni temu Jacek Będzikowski. Początek rozgrywek elblążanie mają zdecydowanie łatwiejszy niż w poprzednim sezonie, kiedy to występowali w roli beniaminka. Wtedy to Meblarze na dzień dobry zderzyli się z mistrzami i wicemistrzami Polski. W tym roku trafili natomiast na drużyny o podobnym potencjale - szczecińską Pogoń i Gwardię Opole. Portowcy przyjechali do Elbląga w mocno zmienionym składzie, sporo w niej młodych zawodników, jest też nowy trener. Szkoleniowiec Meblarzy nie do końca wiedział czego można się spodziewać po tej drużynie i liczył, że jego podopieczni odeprą atak szczecinian i zwyciężą. Tuż przed spotkaniem podziękowano i pożegnano Damiana Malandego, który zakończył sportową karierę.
     Obie ekipy rozpoczęły spotkanie od bardzo twardej defensywy i na pierwszą bramkę musieliśmy czekać aż sześć minut. Między słupkami bardzo dobrze spisywali się bramkarze Paweł Kiepulski, a po drugiej stronie Sebastian Zapora. Nasz nowy golkiper zanotował wysoką skuteczność i tylko w pierwszej połowie odbił aż siedem obron, a wpuścił jedynie dziewięć goli. W 10. minucie dobitkę wykorzystał Bartosz Janiszewski i Wójcik prowadził 4:3. Chwilę później na dwubramkowe prowadzenie miał okazję wyprowadzić elblążan Jakub Moryń, jednak wykonując rzut karny trafił bramkarza w twarz. Sędziowie uznali ten rzut za celowy i rozgrywający otrzymał czerwoną kartkę. Po dwóch celnych rzutach Piotra Adamczaka, tablica wyników wskazywała 7:4 i o czas poprosił trener Portowców. Gdy na ławkę kar powędrował Bartosz Janiszewski, rywale zdobyli dwa gole. Na dalsze odrabianie strat nie pozwolił szczecinianom Paweł Kiepulski, jednak po drugiej stronie równie dobrze spisywał się Sebastian Zapora. Do końca pierwszej połowy trwała wyrównana walka na przerwę drużyny zeszły przy wyniku 11:9.
     Początek drugiej odsłony zawodów był nieskuteczny w wykonaniu naszych zawodników. Rywale z kolei nie tylko odrobili straty, ale wyszli na prowadzenie 12:11 w 37 minucie. W końcu przez obronę szczecinian przedarł się Mikołaj Kupiec. Chwilę później sędziowie znów pokazali kolejną czerwoną kartkę, tym razem z boiska musiał zejść Adam Nowakowski. Błędy szczecinian i celne rzuty pozwoliły na odskoczenie na dwa gole (15:13). Rzut w poprzeczkę i nad bramką dały rywalom okazję na doprowadzenie do remisu i to też uczynili. Przy stanie 16:16 na minutę rozmowy zaprosił swoich graczy Sławomir Fogtman, a gdy chwilę później był kolejny remis o czas poprosił Jacek Będzikowski. Zaraz kontratak wybronił Paweł Kiepulski, a prowadzenie Meblarzom dał Piotr Adamczak. Kibice zgromadzenie w HSW na kolejnego gola musieli czekać trzy minuty, a padł on z rąk gospodarzy i to oni byli bliżej upragnionego zwycięstwa (19:17). Stracona przez szczecinian piłka szybko się zemściła, a w siatce umieścił ją Kamil Netz. Rywale nie mieli już szans nawet na doprowadzenie do remisu, a wynik meczu na 21:18 ustanowił Wojciech Jedziniak.
     
     Meble Wójcik Elbląg - Sandra Spa Pogoń Szczecin 21:18 (11:9)
     Wójcik:
Kiepulski, Fiodor, Ram -Adamczak 7, Janiszewski 5, Nowakowski 2, Olszewski 2, Kupiec 2, Koper 2, Netz 1, Grzegorek, Moryń, Tórz, Lachowicz, Załuski.
     Pogoń: Zapora, Teterycz, Bartosik - Bosy 4, Jedziniak 4, Zaremba 4, Krupa 3, Gryszka 2, Biernacki 1, Jońca, Fedeńczak Radosz, Karnacewicz, Wąsowski.
     
     Oficjalna prezentacja drużyny, która miała się odbyć w sobotę na Placu Katedralnym została odwołana ze względu na niesprzyjającą pogodę.
     

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Super otwarcie. Gratulacje
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    18 3
    (2017-09-01)
  • Śmierdziało w meczu ale weszło na plus. Sędziowie niewidomi czerwień za nic dwa razy...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    11 5
    (2017-09-01)
  • I co z tego z najsłabszym zespołem.. I tak ostatnie miejsce i tak
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    6 19
    Wujek8765(2017-09-01)
  • Nikt nie spada bez obciążeń ... za rok zobaczymy
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 3
    Diabelekkk(2017-09-01)
  • Punkty cieszą ale już gra nie powala z nóg. Jednym zdaniem można powiedzieć, że w zasadzie był to dobry mecz wyłącznie w wykonaniu bramkarzy. W drużynie elbląskiej na tej pozycji brylował Kiepuski skolei w drużynie szczecińskiej Zapora. Słowa uznania dla obu zawodników. I w zasdzie tyle dobrego można można powiedzieć o tym meczu bo poziom bardzo, bardzo słaby jak na rozgrywki superligi zawodowej. Nasz zespół gra bardzo wolno, schematycznie w stylu koniołek pogania koniołek. Zero szybkich ataków co przy dobrej postawie bramkarza jest dziwnym. Szczecin praktycznie grał bez żadnych zmian a nasi zamiast przyśpieszyć grę notorycznie ja zwalniali aby tylko szczecińscy obrońcy nie za bardzo się zmęczyli. Całe szczęście, że w tym meczu wyjątkowo skutecznie rzucał Adamczak /czego nie można powiedzieć o Kupcu/ bo wynik końcowy mógł być z goła inny.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 2
    Razdwa(2017-09-01)
  • Obie czerwone kartki w 100% uzasadnione.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    3 5
    (2017-09-01)
  • Brawo Paweł Kiepulski i Bartek Janiszewski - Kwidzyniacy pokazują klasę!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    10 3
    a(2017-09-01)
  • Dobrze ze mamy kiepulskiego tylko szkoda ze nie ma dobrego zmiennika
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    9 2
    (2017-09-01)
  • Eunuchy z Moniuszki czytajcie o sporcie i wynik z Ekstraklasy. na pamiec!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 5
    studio-meblowe(2017-09-01)
  • Skończyłeś? Niewidomy jesteś ??? Pierwszy karny i co dał mu na łeb specjalnie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    0 1
    (2017-09-02)
  • Ty sam jesteś dno. Szczecin ma konkretne zaplecze i budżet. Najsłabsza ? Narzekajcie dalej.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    7 4
    (2017-09-02)
  • Z Pawła będziecie mieli wielki pożytek. Szkoda, że w Kwidzyna nie stać na 3 klasowych bramkarzy i w związku z powrotem z wypożyczenia Bartka Dudka Paweł musiał się pożegnać z zespołem. Tym bardziej szkoda w świetle jego słów podczas ostatniego wywiadu dla kibiców MMTS. "Były inne oferty, jednak to Elbląg był najkonkretniejszy. To przyszłościowy zespół budowany z głową. Innym aspektem było to, że będę mógł dojeżdżać i być z rodziną na co dzień, gdyż osiedliliśmy się w Kwidzynie. Kwidzyn od samego początku bardzo nam się spodobał. Razem z rodziną dobrze się tu czujemy, dlatego wspólnie stwierdziliśmy, że znaleźliśmy swoje miejsce na ziemi. Dodatkowo od samego początku mojej przygody w MMTS-ie czułem ogromne zaufanie i wsparcie od kibiców. Wszyscy zawsze byli dla mnie mili i bardzo życzliwi, za co bardzo dziękuję. Moje serce zawsze juz będzie czarno-czerwone. "
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    3 2
    a(2017-09-02)
Reklama