Wtorek 20-11-2018, imieniny Anatola, Sędzimira
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Meblarze wygrali na trudnym terenie (piłka ręczna)

 
Elbląg, Meblarze wygrali na trudnym terenie (piłka ręczna)
Rek

Dwa kolejne punkty dopisali do swojego konta szczypiorniści Wójcika, po zwycięstwie w Wolsztynie nad miejscowym Wolsztyniakiem. Elblążanie zwycięstwo zapewnili sobie kilkanaście sekund przed końcem meczu.

Meblarze jechali do Wolsztyna z przekonaniem, że nie rozegrają tam łatwego spotkania. Rywal we własnej hali gra nieźle i wielu drużynom, stawianym w roli faworyta, potrafi postawić trudne warunki. W pierwszej kolejce nasza drużyna zwyciężyła u siebie z Lesznem, Wolsztyniak z kolei wysoko przegrał w Gdyni i u siebie chciał pokazać się ze zdecydowanie lepszej strony.
     
     Wynik meczu otworzyli gospodarze, a nasza drużyna sporo męczyła się by zdobyć pierwszego, wyrównującego gola. Sztuka ta udała się w końcu Piotrowi Adamczakowi i w 4. minucie było 1:1. Przez długi okres gry obie drużyny miały problemy ze skutecznością i mniej więcej przez siedem minut nie padały bramki. Gdy w końcu Meblarze weszli odpowiednio w mecz, odskoczyli rywalom na kilka trafień. Podopieczni Dariusza Molskiego nie mieli problemów z wykończaniem ataku pozycyjnego oraz trafianiem z linii 7. metra i w 23. minucie prowadzili 11:6. Elblążanie grali konsekwentnie w ataku i gdy do siatki trafił Michał Tórz osiągnęli największe, bo już sześciobramkowe prowadzenie. Niestety w końcówce pierwszej połowy nasz rozgrywający doznał kontuzji lewej nogi, przez co musiał opuścić parkiet. Na przerwę zespoły schodziły przy prowadzeniu Elbląga 14:9.
     Na drugą połowę gospodarze wyszli mocno zmobilizowani i rzucili trzy bramki z rzędu. Dobrą passę Wolsztyniaka przerwał w końcu Paweł Adamczak, chwilę później do siatki trafił Kamil Netz i nasza drużyna znów miała cztery bramki przewagi. Kolejne minuty spotkania były dość wyrównane, elblążanie utrzymywali trzy-czterobramkową przewagę. Jeszcze kilka minut przed końcem meczu wydawało się, że Meblarze spokojnie wygrają to spotkanie. Gospodarze jednak nie dali za wygraną, zagrali szczelniej w obronie, skuteczniej w ataku i po trzech bramkach z rzędu doprowadzili do remisu po 25. Elblążanie przelali szalę zwycięstwa na swoją stronę, gdy do siatki po raz pierwszy w tym meczu trafił Marcin Szopa. Rywale mieli jeszcze okazję na zdobycie wyrównującego gola, jednak Meblarze skutecznie im to uniemożliwili. Wójcik wybrał 26:25.
     
     Dariusz Molski - W pierwszej połowie utrzymywaliśmy niewielką przewagę. Graliśmy bardzo dobrze w obronie, bo daliśmy sobie rzucić tylko 9 bramek, ale również konsekwentnie i pomysłowo w ataku. Na przerwie uczulałem zawodników jak mamy grać, czego nie robić, ale drugą połowę rozpoczęliśmy od trzech błędów. Utrzymywaliśmy dwu-trzybramkową przewagę. Gdy doszli nas na jedną, zrobiło się gorąco. Żeby odskoczyć na dwie bramki, wyprowadziliśmy super akcję, jednak podanie nie doszło, rywale skontrowali i był remis. Mieliśmy minutę do końca meczu, wziąłem czas, ustawiliśmy akcję i kilkanaście sekund przed końcem bramkę na zwycięstwo rzucił Marcin Szopa. To był mecz walki. Przeciwnik postawił ciężkie warunki. Najważniejsze, że wygraliśmy. Przed ligą mówiłem, że my nie będziemy wygrywali piętnastoma bramkami, ale będziemy wygrywali. Teraz czeka nas mecz z kolejnym wymagającym zespołem.
     
     Wolsztyniak Wolsztyn - Meble Wójcik Elbląg 25:26 (9:14)
     Wolsztyniak
: Piskorski, Wieczorek - Kuta 6, Pawłowski 4, Szutta 3, Głowacki 3, Kaczmarek 2, Pietruszka 2, Gessner 2, Raczkowiak 2, Wajs 1, Rogoziński, Radny, Chrapa.
     Wójcik: Głębocki, Fiodor - Kupiec 8, Adamczak Piotr 5, Adamczak Paweł 4, Spychalski 3, Szopa 2, Dorsz 1, Olszewski 1, Tórz 1, Netz 1, Malczewski, Gębala, Malandy, Serpina.
     
     Kolejny mecz nasza drużyna rozegra przed własną publicznością 27 września z Warmią Olsztyn.
Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kuchnia, a aneks kuchenny
Kuchnia inna niż inne
Kuchnia nowoczesna III
Kuchnia nowoczesna II