Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 21-11-2017, imieniny Janusza, Konrada
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Pogoda nie ma znaczenia Pogoda nie ma znaczenia

Michał Pietroń o swoim odejściu z Concordii

 
Elbląg, Michał Pietroń o swoim odejściu z Concordii Michał Pietroń (w środku) już nie gra w Concordii (fot. MS, archiwum portEl.pl)
Rek

W bieżącym sezonie IV ligi Concordia Elbląg spisuje się poniżej oczekiwań. Z zespołu odeszli Michał Pietroń, Kamil Kuczkowski i trener Krzysztof Machiński. Co o swojej decyzji mówi były już kapitan Concordii?

- Po spotkaniu z prezesem Concordii doszliśmy do wniosku, że moja gra w tym zespole nie ma sensu. Nie widzę dalszego sensu funkcjonowania w tym zespole – powiedział nam Michał Pietroń, jeden z zawodników, który zdecydował się odejść z Concordii.
     Michał Pietroń zaczął grać w pomarańczowo-czarnych barwach w rundzie wiosennej III ligi. Miał pomóc zespołowi Łukasza Nadolnego w walce o utrzymanie się w III lidze. W 16 meczach strzelił sześć bramek. Do utrzymania zabrakło niewiele: w ubiegłym sezonie z grupy pierwszej III ligi spadało pięć zespołów, pomarańczowo – czarni zajęli 15. miejsce z 39 punktami. Do pozostania na trzecioligowym froncie zabrakło trzech punktów.
     - W III lidze mieliśmy fajny, poukładany zespół. Nie udało się utrzymać, chociaż zabrakło niewiele. Gdyby nie trzy punkty odjęte za zawirowania z przeszłości z z hiszpańskimi zawodnikami, to gralibyśmy teraz w III lidze – dodaje Michał Pietroń.
     Pomarańczowo-czarni mogli mówić też o pechu. Z jednej strony potrafili zremisować z ŁKS-em Łódź (gdyby nie błąd sędziego w końcówce meczu, elblążanie zainkasowaliby trzy punkty), Widzewem Łódź, a z drugiej przegrali ze słabym Huraganem Wołomin i zremisowali również z walczącym o utrzymanie Ruchem Wysokie Mazowieckie. W nowym sezonie celem miał być powrót do III ligi. Pierwsze mecze zweryfikowały wartość ekipy Krzysztofa Machińskiego.
     - Ten zespół miał być dużo silniejszy, miał walczyć o awans, a jest to według mojej oceny drużyna na środek tabeli IV ligi – podsumował Michał Pietroń. - Miały być konkretne wzmocnienia, a skończyło się tak jak widać.
     W IV lidze Concordia traci punkty w meczach wyjazdowych. Po 10 kolejkach zespół, który według niektórych miał rządzić i dzielić w tej lidze, zajmuje dopiero 8. pozycję z dorobkiem 14 punktów. Niezadowalająca postawa pomarańczowo-czarnych to nie jedyna przyczyna rozstania się Michała Pietronia z drużyną.
     - W listopadzie wyjeżdżam na 4 tygodnie za granicę. I tak byłem z prezesem umówiony, że będę grał do końca października – mówił Michał Pietroń. - Jednak ze względu na wyniki zdecydowaliśmy się skrócić ten okres.
     Co po powrocie do Polski w grudniu? - Decyzję, co dalej z moim graniem podejmę po powrocie do Polski. Jest kilka klubów, w których ja chciałbym zagrać, jest kilka klubów, które chciałyby, żebym dla nich grał... Wszystko okaże się w grudniu.
     Michał Pietroń grał w rundzie wiosennej w Olimpii Elbląg w sezonie 2015/16. W żółto-biało-niebieskich barwach strzelił dwie bramki.

Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama