Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 04-12-2016, imieniny Barbary, Jana
 
Rek

UWAGA!

Mistrz Hot Dog (siatkówka)

Zmaganiom czołowych duetów plażowych siatkarzy w tego sezonu – Mr. Hot Doga i Admirała - towarzyszyła cicha rywalizacja ich sponsorów. Małżeństwo Ania i Arek Pietrzniakowie od wielu lat należą do najbliższych przyjaciół IKS Atak. Włączają się w organizację imprez, a także wspierają zawodników.

- Tym razem ja jestem górą - cieszyła się w sobotę Anna Pietrzniak, kiedy jej zespół Mr. Hot Dog wywalczył Puchar Prezydenta i mistrzostwo Elbląga.
     Gdzie dwóch się kłóci, tam trzeci korzysta. Tym, który skorzystał w finale, był świetnie finiszujący zespół PEKA. To właśnie Piotrek Kowal z Pawłem Kaźmierczakiem sprawili największą niespodziankę. Przez finał przeszli jak burza, pokonując Admirała i Wakat. Na pokonanie Hot Dogów, czyli Mateusza Karnii i Wojtka Samulewskiego, poczekają jednak do przyszłego sezonu.
     - Bardzo się cieszymy - z uśmiechem mówi Piotrek. - Ale za rok będzie srogi rewanż - zapowiada groźnie.
     Krzysiek Wojciechowski i Sławek Grudziński, weterani elbląskiej plażówki, w przeszłości wielokrotni zwycięzcy mistrzostw Elbląga, są szczęśliwi z miejsca na pudle. - Do zawodów włączyliśmy się z marszu, bez przygotowania. Widać, że młodsi koledzy dużo ze sobą grają i wkładają w to dużo serca. To już jest gra na wysokim poziomie. Czas, by skonfrontować się lepszymi.
     To duży komplement z ust mistrzów, bo warto przypomnieć, że jeszcze kilka lat temu Wakat był jedyną elbląską „eksportową parą”. Wygrywali oni w naszym regionie i na Pomorzu wiele turniejów. Grali w rozgrywkach eliminacyjnych do mistrzostw Polski, raz wywalczyli nawet awans do półfinałów.
     Wakat zadeklarował pomoc Mateuszowi i Wojtkowi w przyszłym sezonie: - Radzimy wam, żebyście już od wiosny przyszłego roku skupili się na przygotowaniach lata 2007 i koniecznie pograli w jak największej ilości turniejów, nie tylko w Elblągu. Jeśli tylko zechcecie, my udzielimy wam wszelakiej pomocy.
     To, że zwycięzcy się cieszą, nikogo nie dziwi. Ale dobry nastrój towarzyszył wszystkim zawodnikom. Nawet wielcy przegrani - Kuba Hryniewicz i Piotrek Jaszkiewicz (Admirał), nie robili tragedii z nieudanego finiszu rozgrywek: - Każdemu zespołowi w cyklu długich rozgrywek przytrafia się słabszy dzień. Nas niemoc dopadła w najgorszym terminie.
     W tym sezonie w miejskich rozgrywkach na plaży zagrało ponad 60 osób. Jak na siatkarski Elbląg, nie jest to liczba porażająca, bo zawodników i zawodniczek jest znacznie więcej. Chciałoby się odrębnej rywalizacji kobiet. Może w przyszłym sezonie? Za rok bowiem trzynasta edycja siatkarskich zmagań organizowanych przez Stanisława Tomczyńskiego z TKKF Witoszewo i IKS Atak.
     

Mira Stankiewicz - Telewizja Elbląska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama