Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 10-12-2016, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

MM powracają (halówka I)

Po tygodniu przerwy ponownie na fotel lidera wróciły Mazurskie Meble, które pokonały 4:3 British School/EPEC. W meczu na szczycie Elwo mimo, że na 3 min. przed końcem meczu prowadziło 2:1 z Asenhajmerem ostatecznie przegrało spotkanie 2:3 i spadło na drugie miejsce w tabeli. Na uwagę zasługują zdobycze punktowe zespołów z dolnej części tabeli. Amatorzy niespodziewanie pokonali DRE 4:2, natomiast 14.BUZL wygrało ze Stokrotkami 3:0.

Amatorzy - DRE 4:2 (2:1)
     1:0 - Bukiert, 2:0 - Hauer, 2:1 - Olber, 3:1 - Hauer, 4:1 - R. Narloch, 4:2 - Rogowski
     Już pierwszy mecz 10. kolejki przyniósł sporą niespodziankę. Ostatni w tabeli Amatorzy pewnie pokonali ekipę DRE będąc zespołem od początku do końca lepszym. Pierwszą bramkę zdobył dla Amatorów po pięciu minutach gry Krzysztof Bukiert. Tuż przed przerwą na 2:0 podwyższył Piotr Hauer, jednak kilkanaście sekund później padła bramka kontaktowa dla DRE, a jej autorem był Aleksander Olber.
     W drugiej odsłonie znów dwa pierwsze gola były autorstwa piłkarzy Amatorów. Najpierw drugim celnym trafieniem w tym pojedynku popisał się Hauer, a niespełna minutę później na 4:1 podwyższył Ryszard Narloh. DRE odpowiedziało tylko jednym celnym trafieniem Arkadiusza Rogowskiego i tym razem musiało uznać wyższość rywali.
     
     Mazurskie Meble - British School/EPEC 4:3 (3:1)
     1:0 - Grabowski, 2:0 - Birkholc, 3:0 - Jernat, 3:1 - P. Goryszewski, 4:1 - Birkholc, 4:2 - Mazurowski, 4:3 - Piekarski
     Zespół Mazurskich Mebli, by nadal pozostać jednym z poważniejszych kandydatów do mistrzowskiego tytułu, nie mógł sobie pozwolić w tym meczu na wpadkę ze znacznie słabszą ekipą British School. I tak też było, ale tylko w pierwszej odsłonie tego pojedynku. Bardzo dobra gra piłkarzy Adama Fedoruka sprawiła, że MM po 12 minutach prowadziły już 3:0. Tuż przed przerwą kontaktową bramkę zdobył dla British Piotr Goryszewski. Druga część tego pojedynku znacznie się już różniła. Wprawdzie na początku przewagę nadal posiadały MM, ale z minuty na minutę stawała się coraz mniej widoczna. Decydujące były ostatnie trzy minuty. Najpierw na 4:1 podwyższył Janusz Birkholc i wydawało się, że MM odniosą pewne zwycięstwo. Jednak wystarczyła chwila rozluźnienia i po bramkach Przemysława Mazurowskiego oraz Mirosława Piekarskiego zrobiło się już tylko 4:3. Mimo ambitnej gry do końca pojedynku piłkarzom British nie udało się doprowadzić do wyrównania.
     
     Victoria - Cleaner 3:3 (2:2)
     0:1 - Czajka, 0:2 - Szechlicki, 1:2 - Kołpak, 2:2 - Lipiński, 3:2 - Lech, 3:3 - Woliński
     Pojedynek między tymi zespołami był jednym z bardziej wyrównanych podczas 10. kolejki. Oba zespoły miały lepsze i grosze chwile. Najpierw lepiej zagrali piłkarze Cleanera i po bramkach Daniela Czajki oraz Macieja Szechlickiego prowadzili w 3 min. 2:0. Victoria szybko otrząsnęła się jednak z szoku i coraz częściej zaczęła groźnie atakować. Taka gra przyniosła im efekt w postaci bramek. Jako pierwszy bramkarza rywali pokonał Rafał Kołpak, a tuż przed przerwą do remisu 2:2 doprowadził Dariusz Lipiński. Losy meczu rozstrzygnęły się dopiero w ostatnich pięciu minutach drugiej odsłony. Najpierw szczęście uśmiechnęło się do Victorii, która po bramce Krzysztofa Lecha wyszła na prowadzenie. I kiedy wydawało się, że spotkanie zakończy się takim wynikiem, na 10 sekund przed końcem Paweł Woliński doprowadził do remisu 3:3.
     
     REM - Fachman/Concordia 2:0 (2:0)
     1:0 - Studziński, 2:0 - Trochowski
     Obrońca mistrzowskiego tytułu z kolejki na kolejkę spisuje się coraz lepiej. Tym razem REM pewnie pokonał Fachman/Concordię i dzięki kolejnym trzem punktom awansował na piąte miejsce w tabeli. Po pierwszych dość wyrównanych minutach później lepiej na parkiecie prezentowali się piłkarze REM-u. Taka gra przyniosła im w 8 min. prowadzenie po golu zdobytym przez Pawła Studzińskiego. Tuż przed przerwą drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną zobaczył zawodnik Fachmana Sławomir Heida. Przewagę jednego zawodnika wykorzystał REM zdobywając drugą bramkę. Po zmianie stron mimo stwarzanych sytuacji przez obie ekipy wynik nie uległ już zmianie.
     
     Elwo - Asenhajmer 2:3 (1:0)
     1:0 - Józefowski, 1:1 - Boros, 2:1 - Tyburski, 2:2 - Boros, 2:3 - Boros
     Szlagier 10. kolejki, jak się można było spodziewać, przyniósł sporo emocji zarówno na parkiecie, jak i poza boiskiem. Mecz pomiędzy zespołami walczącymi o tytuł mistrzowski lepiej rozpoczął się dla Elwo. Już w 1 min. Jacek Józefowski wykorzystał gapiostwo bramkarza rywali i strzelił po ziemi niemal z połowy. Piłka niemal wtoczyła się do bramki Asenhajmera przy dość biernej postawie golkipera tego zespołu. Takim też wynikiem zakończyła się pierwsza połowa, choć akcji na zmianę rezultatu oba zespoły miały kilka. W drugiej połowie po faulu w polu karnym sędzia podyktował rzut karny dla Asenhajmera, którego pewnie wykorzystał Adam Boros i mieliśmy remis 1:1. Cztery minuty później znów na prowadzeniu byli piłkarze Elwo, którzy wykończyli szybki kontratak, a autorem bramki okazał się Piotr Tyburski. Na niespełna trzy minuty przed końcem pojedynku Elwo prowadziło 2:1 i nie zanosiło się na zmianę rezultatu. Jednak decydujący o losach był faul Daniela Barana na jednym z zawodników Asenhajmera. Piłkarz Elwo zobaczył drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę przez co osłabił swój zespół. Przewagę liczebną wykorzystali Asenhajmer, który najpierw doprowadził do remisu, a tuż przed końcową syreną zdobył zwycięska bramkę. Oba trafienia były autorstwa Adama Borosa.
     
     Stokrotki - 14.BUZL 0:3 (0:1)
     0:1 - Wielgat, 0:2 - Wielgat, 0:3 - Wielgat
     Była to chyba największa niespodzianka tej kolejki. Bardziej doświadczona ekipa Stokrotek dała się niemal "spoliczkować" okupującym dolną cześć tabeli piłkarzom 14.BUZL. Ważną rolę w zwycięskim zespole odegrał zdobywca wszystkich trzech bramek Marcin Wielgat. Stokrotki od początku pojedynku nie potrafiły załapać własnego rytmu gry. Miały spore problemy z konstruowaniem akcji ofensywnych czego powiedzieć nie można o piłkarzach 14.BUZL. Prowadzenie dla tego zespołu uzyskał już w 2 min. Marcin Wielgat pewnie wykonując rzut karny. Takim też wynikiem zakończyła się pierwsza połowa. W drugiej odsłonie tego pojedynku znów dał o sobie znać Wielgat. Najpierw w 22 min. po raz drugi pokonał bramkarza Stokrotek, a tuż przed ostatnim gwizdkiem sędziego ustalił wynik meczu na 3:0.
     
     Służby Miejskie - Alstom 3:1 (1:0)
     1:0 - Kowalewski, 1:1 - Błaszczuk, 2:1 - Kowalewski, 3:1 - Kowalewski
     Przed meczem zdecydowanym faworytem był zespół Alstomu, ale na parkiecie szybko okazało się, że spekulacje te się nie sprawdzą. Wprawdzie oba zespołu prowadziły wyrównaną walkę, ale tuż przed przerwą, po bramce Arkadiusza Kowalewskiego, Służby M. wyszły na prowadzenie. Zaraz po wznowieniu drugiej połowy Alstom odpowiedział bramką Jarosława Błaszczuka, lecz było to wszystko na co było stać ten zespół w tym spotkaniu. Służby M. miały w swoich szeregach wspomnianego już Kowalewskiego, który jeszcze dwukrotnie pokonał bramkarza Alstomu, dając swojej ekipie prowadzenie 3:0.
     
     Przeciwlotnik - EC 7:1 (3:0)
     1:0 - Szymański, 2:0 - Szymański, 3:0 - Bieliński, 4:0 - Raczyński, 5:0 - Filipek, 6:0 - Grzeszczak, 6:1 - Abrusiewicz (sam.), 7:1 - Raczyński
     Zespół EC poniósł najwyższą porażkę w tym sezonie, choć przed tym pojedynkiem był wyżej w tabeli od swoich rywali. Pierwsza połowa tego pojedynku dobitnie pokazała kto będzie nadawał ton grze. Dwie bramki Waldemara Szymańskiego oraz jedno trafienie Romana Bielińskiego dało Przeciwlotnikowi prowadzenie 3:0. W drugiej połowie obraz gry niewiele się zmienił. Dość szybko kolejne trzy bramki zdobył Przeciwlotnik i zanosiło się na pogrom rywali. W ostatnich pięciu minutach oba zespołu zaliczyły po jednym trafieniu i mecz zakończył się pewną wygraną Przeciwlotnika.
     
     Pauzował: Kromet.
     
     Klasyfikacja strzelców po 10 kolejkach:
     
     10 bramek:
     Jacek Józefowski (Elwo), Marcin Wielgat (14.BUZL).
     
     9 bramek:
     Paweł Jernat (MM), Maciej Szechlicki (Cleaner), Adam Boros (Asenhajmer).
     
     8 bramek:
     Adrian Fedoruk (MM)
     
     7 bramek:
     Tomasz Wiercioch (Służby Miejskie), Tomasz Studziński (REM), Paweł Sinica (Fachman/Concordia), Piotr Kołecki (Stokrotki), Adam Raczyński (Przeciwlotnik), Maciej Grabowski (MM), Daniel Czajka (Cleaner).
     
     Zawodnicy ukarani:
     Daniel Baran i Jacek Józefowski (obaj Elwo), Piotr Kołecki (Stokrotki), Sławomir Heida (Fachman/Concordia), Cezariusz Szulc (EC), Radosław Sobczak i Maciej Szechlicki (obaj Cleaner), Paweł Zieliński (14.BUZL), Grzegorz Gierczak (Służby M.) - kara finansowa.
     Daniel Baran (Elwo), Janusz Buczkowski (Asenhajmer), Tomasz Czubiński (DRE) - kara meczu.
     
     W następnej 11 i 12 kolejce, które rozegrane zostaną 15 lutego (niedziela) spotkają się: Asenhajmer - Służby Miejskie (godz. 09.00), Fachman/Concordia - Elwo (09.35), Cleaner - REM (10.10), British School/EPEC - Victoria (10.45), Alstom - Przeciwlotnik (11.20), DRE - Mazurskie Meble (11.55), 14.BUZL - Amatorzy (12.30), Kromet - Stokrotki (13.05), Pauzuje: EC.
     12. kolejka: Mazurskie Meble - 14.BUZL (16.00), Victoria - DRE (16.35), REM - British School/EPEC (17.10), Elwo - Cleaner (17.45), Służby Miejskie - Fachman/Concordia (18.20), Przeciwlotnik - Asenhajmer (18.55), Amatorzy - Kromet (19.30), EC - Alstom (20.05). Pauzują: Stokrotki.
     
     Zobacz tabele

MP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Osama to wszystko przez Radka, ża nie przyszedł na mecz. Nie martw się słabe stokrotki i tak Was nie wyprzedzą. Zdzichu daj sobie spokój ze stokrotkami i idż za Rogim. Mr. Duńczyk weż chłopie poszukaj wzmocnień bo to co się dzieje ostatnio z waszą drużyną to HAŃBA. Karz Małemu Ołenowi wykupić borsuki. Przypominam, że zastawił je za dwa piwa w restauracji Bałtycka. Bez nich nie strzeli nic. Bogdan musisz porozmawiać z Górnikiem niech chłopak wraca już z tego spacerku bo się przeziębi. Dobrze, że wasz bramkarz dostał czerwoną kartkę to do następnego maczu wyjdziecie wzmocnieni. Pozdrowienia dla Elwo, Alstom, Dre
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ażol(2004-02-09)
  • ażol burakiem jesteś i tyle, a ZDZICHU i tak nie odejdzie. P.S. ELWO szkoda mi was taki numer w ostatnich minutach :( , ale przypomnijcie sobie co się stało w meczu stokrotki - "ajschajmery".
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Kwiat(2004-02-09)
  • SKANDAL,SKANDAL,SKANDAL.Kolejny mecz w którym gwiżdże się wszystko przeciwnikom Asenhajmera ich przewinień nie zauważając/tak było m.in.w meczach ze Stokrotkami,MM-ami/. Można odnieść wrażenie że dyplom za zdobycie I-szego miejsca jest już wypisany.Ten duży sędzia pewnie był z oldbojami na jakiejś imprezce.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Obserwator z ramienia PZPN(2004-02-09)
  • kwiatek Zdzichu się marnuje w tej nędznaj drużynie, w której gwiazdą jast kolec, bolec, stolec czy kołek.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ażol(2004-02-09)
  • hehehe i wszystko jasne!!! Nie marnuje się on jest za słaby na British i musi grać u nas. Ale jeżeli sięzgłoszą z oficjalnym pismem to możemy przystąpićdo negocjacji - cena wyjściowa 3 piwa - kto da więcej!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kwiat(2004-02-09)
  • przepraszam wszystkich za Ażola, nie moge go spuścić z oka bo co się odwróce by zaopiekować się innymi pacjentami naszego szpitala to on już dobiera sie do klawiatury i pisze brednie. Podleczamy go co jakiś czas ale choroba wraca
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    pielęgniarka z Fromborka(2004-02-09)
  • Szlak mnie trafia jak sędzia od początku spotkania faworyzuje jedną drużyne i to nie pierwszy raz(chodzi o starszych panów z Azenchajmera). Dudkiewicz ośle jeden, za co te 2 pierwsze kartki dla Józefowskiego i Barana za "k... mać",starsi panowie "k...ali" dużo gorzej no ale cóż IM WSZYSTKO WOLNO.Niech o stronniczości tego głąba świadczy fakt ,że po meczu Pan Płoski moim zdaniem najlepszy i najbardziej szanowany sędzia w tej lidze przeprasza w szatni Elwo za to co on wyczyniał. P.s. Nie wiem po co był ten drugi......chyba sędzia?Ten gościu tylko statystował. Pozdrowienia dla Elwo,Stokrotek, Alstomu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Terry(2004-02-10)
  • Terry, znamy ten ból graliśmy z Asenhajmerem.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    stokrota(2004-02-10)
  • Terry nie bylem i nie widzialem ale moim zdaniem to i tak sedziuja najlepsi sedziowie w Elblągu I ligę. Płoski,Dudek,Ufo,Łukasz!!!!!!!a moze cos doradzisz i wystosujemy petycje do organizatorów jesli oczywiscie znasz lepszych!!!!!!!!!!!jesli znasz to podaj jakich????????????????
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    PLATON(2004-02-10)
  • nikt nie twierdzi że sędziowie są słabi ale boją sie gwizdać przeciw starszym panom, to niestety smutny fakt
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    widz(2004-02-10)
  • Ażol podobno w końcu drużyna w której grasz w niedzielne wieczory w końcu wygrała, nie byłeś w formie czy siedziałeś na ławie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Bogdan(2004-02-10)
  • Wiecie kto kryje się pod ksywą AŻOL? – Absolutnie Żenujący Obserwator Ligowy! Weź się AŻOL do roboty i napis coś sensownego, bo przypiepszanie się do butów Małego Ołena staje się nudne!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Absolutnie Normalny Obserwator(2004-02-10)
Reklama