Środa 26-09-2018, imieniny Kosmy, Damiana
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

MMTS pokonany, cztery punkty Wójcika (piłka ręczna)

 
Elbląg, MMTS pokonany, cztery punkty Wójcika (piłka ręczna) fot. Anna Dembińska
Rek

Emocji w potyczce Wójcika z MMTS nie brakowało i nawet niedziałający zegar nie pokrzyżował szyków elbląskiej drużynie. Meblarze walczyli do końca, pokonali kwidzynian 25:24 i zgarnęli cztery punkty. Zobacz zdjęcia.

W minionej kolejce MMTS Kwidzyn pokonał u siebie brązowego medalistę mistrzostw Polski 32:25 i do Elbląga przyjechał mocno podbudowany tym zwycięstwem. Z kolei Meblarze ponieśli porażkę w Gdańsku 22:27 i bardzo potrzebowali wygranej, by podbudować swoje morale. Przed spotkaniem oba zespoły dzieliło aż trzydzieści pięć punktów i dziewięć pozycji w zbiorczej tabeli PGNiG Superligi, dlatego też w roli faworyta stawiany był MMTS.
     Meblarze bardzo dobrze rozpoczęli mecz, a w szczególności Jakub Moryń, który rzucił aż trzy bramki w ciągu dwóch minut i wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie 4:2. Zaraz elbląski rozgrywający popisał się świetną asystą do Tomasza Grzegorka, a ten podwyższył prowadzenie Wójcika do trzech goli. Faworyzowani rywal,e gdy tylko nadarzyła się okazja, wypuszczali kontry, a w tym elemencie nie mylił się Adrian Nogowski i w 14. minucie gospodarze mieli już tylko jedno trafienie więcej. Sędziowie spotkania sypali karami jak z rękawa i tylko w ciągu niespełna dziesięciu minut odesłali aż pięciu zawodników na dwuminutowy odpoczynek. Elblążanie przez kilkadziesiąt sekund zmuszeni byli grać w podwójnym osłabieniu, jednak nie pozwolili przeciwnikowi na doprowadzenie do remisu. Stało się to dopiero w 15. minucie i o czas poprosił trener Jacek Będzikowski. Po wznowieniu oba zespoły popełniały błędy i padło niewiele bramek. Gdy rzut karny obronił Paweł Kiepulski, a dwie kolejne bramki dorzucił dobrze dysponowany dziś Mikołaj Kupiec, Meblarze prowadzili 13:10 i tym razem o przerwę poprosił Maciej Mroczkowski. Czujni w obronie gospodarze zaraz przechwycili piłkę, kontrę wykończył Filip Koper i już odskoczyli na cztery trafienia. Elblążanie grali nieźle w obronie, a gdy kwidzynianie wypracowali sobie sytuację rzutową, to stopował ich Paweł Kiepulski. Do końca pierwszej połowy skuteczniejsi byli piłkarze Wójcika, którzy przez ostatni kwadrans dali się pokonać tylko dwa razy i na przerwę zeszli prowadząc 16:11.
     Drugą odsłonę zawodów zdecydowanie lepiej rozpoczęli zawodnicy MMTS. Pierwszą bramkę rzucił niezawodny skrzydłowy, a chwilę później mieliśmy przerwę w grze z powodu problemów z zegarem. Niestety nie udało się go przywrócić do stanu używalności i czas odmierzany był przez sędziów stolikowych i delegata. Przerwa wybiła z rymu gospodarzy, a na przyjezdnych zadziałała motywująco i po trzech kolejnych bramkach z rzędu, doszli elblążan na jedno trafienie (16:15). W końcu w 39. minucie do siatki trafił Marcin Szopa, a zaraz Kamil Netz dał swojej drużynie trzybramkowe prowadzenie (19:16). Zaraz znów do głosu doszli goście, którzy w 47. minucie doprowadzili do trzeciego remisu w tym spotkaniu (20:20). Na boisku było dość nerwowo, zimną głowę zachował Jakub Moryń, po raz kolejny trafiając zza obrońców, a gdy na 22:20 dorzucił Tomasz Grzegorek, o czas poprosił trener MMTS. Gospodarze mogli utrzymać dwubramkowe prowadzenie, bo znów rzut karny obronił Paweł Kiepulski, jednak pomylili się przy podaniu, a rywale wykorzystali kontrę. W 57. minucie padł kolejny remis i zapowiadała się bardzo emocjonująca końcówka. Kolejny błąd podania spowodował, że w kwidzynianie wyszli na pierwsze w tym meczu prowadzenie (24:23). Zaraz rutem z drugiej linii zaskoczył ich Piotr Adamczak, a chwilę później piłkę przechwycił Mikołaj Kupiec i sam wykończył kontrę. Do końca spotkania pozostała niespełna minuta i trener MMTS postanowił przekazać swoim podopiecznym wskazówki odnośnie ostatniej akcji. Meblarze stanęli twardo w obronie, a rywale naruszyli pole bramkowe i na dwadzieścia sekund przed końcowym gwizdkiem, piłkarze Wójcika mieli cztery punkty w kieszeni. Obrona jeden na jednego na nic się nie zdała, elblążanie utrzymali piłkę i zwyciężyli 25:24.
     
     Meble Wójcik Elbląg - MMTS Kwidzyn 25:24 (16:11)
     Wójcik:
Kiepulski, Ram - Kupiec 6, Moryń 5, Szopa 4, Adamczak 4, Grzegorek 3, Netz 1, Tórz 1, Koper 1, Miedziński, Nowakowski.
     MMTS: Szczecina, Dudek - Nogowski 8, Pilitowski 4, Kryński 3, Peret 3, Potoczny 3, Krieger 2, Ossowski 1, Rosiak, Janikowski, Landzwojczak, Przytuła.
     
     Kolejny mecz odbędzie się w Elblągu już w najbliższą środę 7 marca, a rywalem Meblarzy będzie Zagłębie Lubin.
     

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

AMK Kuchnia 5
AMK Kuchnia 7
AMK Kuchnia 12
AMK Kuchnia 9