Środa 19-09-2018, imieniny Januarego, Teodora
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Ogólna za pętlą tramwajową... Ogólna za pętlą tramwajową...

Może za rok? (piłka nożna)

Piłkarze Olimpii kolejny sezon spędzą na czwartoligowym froncie. Z awansu do III ligi cieszą się w Iławie. Remis Olimpii z Polonią Pasłęk 0-0 przy jednoczesnym zwycięstwie 4-0 Jezioraka nad Startem Działdowo oznacza, że na dwie kolejki przed zakończeniem sezonu 2004/05 iławianie zapewnili sobie promocję do wyższej klasy rozgrywkowej.

Mecz w Pasłęku, nazywany nieco na wyrost derbami, nie stał niestety na wysokim poziomie. Akcje podbramkowe i dogodne sytuacje do zdobycia bramki dla którejś z drużyn policzyć można było na palcach jednej ręki. Przez większą część meczu gra toczyła się w środku boiska, nie zabrakło walki z obu stron, kibice nie zobaczyli jednak tego, co jest solą meczów piłkarskich, czyli bramek.
     Od pierwszych minut meczu w Pasłęku Olimpia osiągnęła optyczną przewagę, zespół gospodarzy nastawił się na przerywanie akcji elblążan, defensywę i nieliczne kontry. Z każdą jednak minutą „poloniści” poczynali sobie coraz śmielej i w końcu zniwelowali przewagę „olimpijczyków”, a spotkanie się wyrównało. W poczynaniach podopiecznych trenera Biangi z każdą minutą pojawiało się więcej niedokładności, wkradła się nerwowość, aż nadto widoczny był brak zrozumienia pomiędzy poszczególnymi formacjami zespołu. Plaga kontuzji w elbląskim zespole, zawieszenia za kartki, a przede wszystkim szaleńcze tempo rozgrywek musiały w końcu wywrzeć swój niekorzystny wpływ na jakość i poziom gry piłkarzy Olimpii. Niestety braku sił nie da się zniwelować siłą woli czy ambicją i było to bardzo widoczne w trakcie meczu Olimpii z Polonią Pasłęk.
     Druga część spotkania niewiele różniła się od pierwszych 45 minut. W dalszym ciągu piłkarze obu drużyn nie potrafili stworzyć dogodnych sytuacji do zdobycia bramek. W poczynaniach elblążan przez cały mecz raziło jedno – brak strzałów na bramkę rywala. Stara piłkarska prawda głosi, że nie będzie bramek, skoro nie ma strzałów. Niestety taka właśnie dziwna niemoc i indolencja strzelecka cechowała piłkarzy Olimpii na pasłęckim stadionie. Jedyną dogodną sytuację do zdobycia bramki stworzyli za to gospodarze, kiedy to po strzale Licznerskiego piłkę z linii bramkowej wybił Miller.
     Kibice Olimpii opuszczali stadion ze spuszczonymi głowami i sporym niedosytem. Jedyny elblążanin, który na pewno w sobotnie popołudnie był szczęśliwy, to obrońca pasłęckiej Polonii Piotr Moneta, który w piątek został ojcem. Gratulacje!
     Olimpii nie udało się po rocznym pobycie w IV lidze wrócić w szeregi trzecioligowców. Piłkarze z Elbląga kolejny sezon spędzą na czwartoligowych boiskach. Po rundzie jesiennej wydawało się, że sprawa awansu jest już rozstrzygnięta, jednak na wiosnę po serii dobrych występów i zwycięstw Olimpii wróciła nadzieja, wróciły emocje. Gdy żółto-biało-niebiescy wygrali w Iławie, strata do liderującego Jezioraka w pewnym momencie wynosiła tylko 1 punkt. Niestety w końcówce sezonu elblążanie dostali zadyszki, przegrali mecz w Mrągowie, a w konsekwencji całą batalię o III ligę. W ogólnym rozrachunku gra w lidze i pucharze okazała się w ponad siły i możliwości graczy z ul. Agrykola. Wydaje się, że iławianie lepiej gospodarowali siłami, rozłożyli je na cały sezon, skoncentrowali się wyłącznie na lidze i dziś mogą cieszyć się z awansu. Jedno, czego na pewno zabrakło Olimpii, to szeroka, wyrównana kadra, długa ławka rezerwowych. Kibicom Olimpii pozostaje nadzieja – może za rok?
     
     Olimpia Elbląg: Michałowski - Cicherski , Miller, Chrzonowski, Anuszek (Gładek 79.), Czuk, Młynik (Kozieł 42.), Gut, Wiercioch, Lepka, Lizak. Żółte kartki: Lizak, Gut, Czuk.
     
     Polonia Pasłęk: Mickiewicz - Moneta, Augustynowicz, Dłużniewski, Machiński, Siemaszko, A. Borysiewicz, P. Borysiewicz, Licznerski (Dąbrowski 80.), Augustyńczyk (Maciej Szuchyta 60.), Wołczecki (Marek Szuchyta 60.).Żółte kartki: Machiński, Mickiewicz.
     
     Tabela rozgrywek

BAR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Szkło ozdobne 7
AMK Kuchnia 8
AMK Szkło ozdobne 4
!!!PROMOCJA3!!!