Niedziela 16-12-2018, imieniny Albiny, Zdzisława
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek

Na punkty i bramki Olimpia jeszcze poczeka

 
Elbląg, Na punkty i bramki Olimpia jeszcze poczeka fot. Anna Dembińska
Rek

Brak pomysłu na grę w ataku plus bardzo dużo niedokladności - tak można podsumować mecz Olimpii Elbląg z Błękitnymi Stargard. Goście strzelili bramkę ze stałego fragmentu gry, gospodarze nie byli w stanie odpowiedzieć golem dającym choćby jeden punkt. W efekcie po końcowym gwizdku na tablicy wyników widniał wynik korzystny dla drużyny gości. Olimpia Elbląg - Błękitni Stargard 0:1. Zobacz zdjęcia.

W porównaniu z meczem w poprzedniej kolejki z Widzewem Łódź trener Adam Boros zdecydował się na kilka zmian w swoim zespole. Na murawie stadionu przy A8 pojawił się Michał Kuczałek, szansę gry od pierwszych minut dostał Tomasz Persona oraz Michał Balewski. Wszystko po to, aby zwiększyć potencjał ofensywny elbląskiej drużyny. A grę w ataku Olimpii najlepiej pokazuje sytuacja z 74 minuty: kilkanaście metrów przed bramką Błękitnych Tomasz Persona nie był atakowany przez rywali, miał czas i miejsce, żeby oddać groźny strzał. I posłał piłkę kilka metrów obok słupka bramki gości. - To o czymś świadczy, jeżeli na boisku najlepsi są Krzysztof Pilarz i Michał Kiełtyka – mówił Adam Boros na pomeczowej konferencji.
     Pierwsze minuty spotkania to gra od pola karnego do pola karnego – wszelkie próby strzału blokowali jednak obrońcy obu drużyn. Pierwszą groźna sytuację stworzyli Błękitni, w 12 minucie strzał Filipa Karmańskiego efektownie obronił Krzysztof Pilarz. Minutę później Olimpia przegrywała już 0:1. Rzut wolny wykonywał Błażej Starzycki, w polu karnym trwała klasyczna wybijanka, nieporozumienie elbląskiej obrony wykorzystał Wiktor Patrzykąt i strzałem z główki umieścił piłkę w bramce gospodarzy.
     Olimpii nie można odmówić woli walki. Ale to w zasadzie wszystko, co można dobrego napisać o dzisiejszej grze żółto-biało-niebieskich. Chęci były, zabrakło celnych strzałów; o czym świadczy np. sytuacja z 18. minuty, kiedy dwa rzuty wolne zakończyły się strzałami niecelnymi. Najpierw piłka minimalnie minęła bramkę strzeżoną przez Mariusza Rzepeckiego, kilka minut później wylądowała na bocznej siatce.
     Błękitni – zespół, który w letniej przerwie przeżył jeszcze większą rewolucję kadrową niż Olimpia – grał bardziej składnie, a wszelkie akcje ofensywne gospodarzy przerywał przed własnym polem karnym, nie dopuszczając żółto-biało-niebieskich do oddania strzału.
     W 36. minucie przyjezdni powinni prowadzić 2:0. Michał Kuczałek stracił piłkę w środkowej strefie boiska, natychmiast rozpoczęła się kontra gości, zakończona fenomenalną, instynktowną interwencją Krzysztofa Pilarza, który strzał Mateusza Kwiatkowskiego wybił nad poprzeczkę.
     W drugiej połowie Tomasza Sedlewskiego zmienił Mateusz Szmydt, ale nie wpłynęło to na poprawę jakości gry. Nadal olimpijczycy niecelnie i niedokładnie. Nie ma się więc co dziwić, że to drużyna gości stwarzała groźniejsze sytuacje strzeleckie. Na szczęście gospodarzy z takich pojedynków górą wychodził Krzysztof Pilarz, który kilkakrotnie ratował swoją drużynę od utraty gola.
     Kwadrans przed końcem szansę na doprowadzenie do remisu miał Tomasz Persona: nieatakowany jednak nie potrafił z kilkunastu metrów trafić w światło bramki. Tuż przed końcem miała miejsce jeszcze jedna sytuacja pokazująca brak jakości w ataku Olimpii. Dwójkowa akcja z prawej strony boiska duetu: Michal Ressel i Mateusz Szmydt skończyła się dośrodkowaniem tego ostatniego wzdłuż bramki. Wystarczyło przyłożyć nogę, niestety nie było nikogo, kto by tę nogę przystawił.
     - Przyjechaliśmy tu po remis, wywieźliśmy zwycięstwo – mówił Adam Topolski, trener Błękitnych Stargard na konferencji pomeczowej.
     Olimpia musi jak najszybciej znaleźć napastnika. Dwa dotychczasowe mecze w tym sezonie pokazały, że ze zdobywaniem bramek może być w tym sezonie ciężko. Testowany w tygodniu napastnik rezerw Miedzi Legnica Paweł Krauz złapał kontuzję i temat jego transferu jest zawieszony. Za tydzień w Siedlcach Olimpia zmierzy się ze spadkowiczem z I ligi – Pogonią. Z taką grą jak dziś o punkty będzie bardzo trudno...
     
     Olimpia Elbląg – Błękitni Stargard 0:1 (0:1)
     
0:1 – Patrzykąt (13. min.)
     
     Olimpia: Pilarz – Lewandowski, Korkliniewski, Wenger, Balewski, Bogdanowicz (78' Kolosov), Kuczałek (58' Ressel), Sedlewski (46' Szmydt), Bojas, Kiełtyka, Persona.
     
     Zobacz tabelę II ligi
     

     Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg
Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Naprawde nie rozumiem ludzi co chodza na zenade od kilku lat. .. albo to jacys kompletni durnie albo naiwniacy ktorym mozna wcisnac kazdy kit o dobrych transferach i awansie ktorego nigdy nie bedzie. Juz dawno to pisalem. Ten zespol spadnie albo bedzie walczyc o uyrzymanie do ostatniej kolejki. Szkoda na nich czasu i pieniedzy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    42 18
    robi(2018-07-29)
  • haha pierwsza liga czeka tylko nie na Olimpie
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    26 7
    (2018-07-29)
  • No i wielebny twardo prowadzi OE w strone 3 ligi i derbow z Concordia. Gdzie sa powazne transfery doswiadczonych pilkarzy? Na co poszla kasa z pro junior system? Czy powazny klub wywala 90% skladu i robi castingi na swoich kopaczy na fejsbuku?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    35 6
    (2018-07-29)
  • @robi - kibic sukcesu? Twoje kluby to pewnie Real i MC
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    8 14
    (2018-07-29)
  • zdjecie z widzewa, niechlujstwo redaktorczyny.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    15 3
    PAPARACCI(2018-07-29)
  • muszą sie ze sobą zgrać, myślę ze za dwa tygodnie będzie już lepiej, po 5ciu kolejkach będzie bardziej wiadomo o co będą grać jak bedziemy mieć po nich 2-1-2 będzie dobrze zobaczycie
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    10 17
    berol(2018-07-29)
  • ,, zielarz ''kochany, gdzie jestes. .. ? nie panujemy. .. !!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    8 2
    (2018-07-29)
  • Jak się kibicuje swojej drużynie to nie ma znaczenia czy gra w A klasie czy w ekstraklasie .Persona,Kiełtyka,Kuczałek,Balewski nieliczni którym się chciało,reszta przeciętnie a Bojas tragedia ,wyglądał jakby w zeszłym tygodniu przyszedł do Olimpii.No i Pilarz mógł chyba przy bramce coś więcej zrobić
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    13 8
    Oee(2018-07-29)
  • Czemu mnie to nie dziwi??? Za co oni biorą pieniądze.. A ten pseudo prezes? Dla niego już nie ma rozgrzeszenia!!! Trener też się nadaje jedynie do tarcia chrzanu . Wstyd wstyd żenada nic z tego nie będzie niech przypadkiem nikt się nie łudzi na awans bo do tego potrzeba ambicji itp a u nas brakuje tego wszystkiego.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    18 9
    Wkwk(2018-07-29)
  • jak mozna byc kibicem sukcesu Olimpii jak ona od kilkunastu lat gra na tym samym poziomie i gorzej. .. tu nie ma zadnych sukcesow i nie bedzie. Za Arteniuka to A8 byla twierdza nie do zdobycia, a teraz kazdy przyjezdza i robi co che z nimi. .. Po rundzie jesiennej beda na pozycjii spadkowej. Moge sie zalozyc z kazdym
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    25 7
    bnhf(2018-07-29)
  • Co to był? Połowa druzyny to poziom czwartoligowy, zawodnicy nowo zakontraktowani to jakaś kpina. sedles co miał wzmocnic druzynę schodzi po pierwszej połowie, Bojas co to było chłowieku? I tak wymieniłbym wszystkich ofensywnych zawodników. Jednym słowem trzoda. No i rodzynek na końcu_ Korkliniewski. Tyczka slalomowa dla dzieci na oślej łączce. Parodia.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    10 4
    (2018-07-29)
  • Krótko albo bierzecie się do roboty i wygrywać ie albo wy,,,,, ie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    15 4
    (2018-07-29)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kuchnia, a aneks kuchenny
Kuchnia nowoczesna II
Kuchnia nowoczesna III
Kuchnia inna niż inne