Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 18-08-2017, imieniny Heleny, Ilony
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Płyta upamiętniająca,że miasto Elbląg było kiedyś miastem wojewódzkim Płyta upamiętniająca,że miasto Elbląg było kiedyś miastem wojewódzkim

Narodziny nowej gwiazdy

Elbląg, Narodziny nowej gwiazdy W Elblągu narodziła się nowa gwiazda boksu

16-letni Marcin Pryczek zdobywając w Liverpoolu wicemistrzostwo Europy otworzył sobie drogę do wielkiej kariery. W planach młody pięściarz ma start na igrzyskach olimpijskich w 2004 roku w Atenach oraz karierę zawodową.

Niecały tydzień po zdobyciu tytułu wicemistrza Europy Marcin Pryczek z elbląskiego klubu Tygrys spotkał się z dziennikarzami, aby opowiedzieć o swoich wrażeniach z przebiegu zawodów. Na spotkanie, które odbyło się w klubie nocnym Tygrys przybyli m.in. Sławomir Malinowski, który w 1996 roku zdobył tytuł wicemistrza Europy kadetów we Włoszech oraz Władysława Mańkut, prezes Warmińsko-Mazurskiego Związku Boksu.
     Trener utalentowanego pięściarza Hieronim Kozakiewicz podkreślił, że sukces nie przyszedł łatwo.
     - Ciężko razem z Marcinem pracowaliśmy, aby móc świętować wicemistrzostwo Europy - stwierdził. - Wiele godzin spędzaliśmy razem na treningach, a Marcin jest niezwykle pracowity na zajęciach. I to przyniosło efekt.
     Pryczek trenuje boks od 11 lat.
     - Jak przyszedł na salę, to był dość pulchny - wspomina Kozakiewicz. Teraz Pryczek jest wysoki (182 cm) i postawny (waga 81 kg).
     Na mistrzostwach Europy w Liverpoolu Polak zachwycił już w samych eliminacjach, gdzie wygrał trzy walki przed czasem. W drodze do finału pokonał Daniela Baricza (Rumunia) przez rsc w drugiej rundzie, Georgea Chotza (Grecja) przez rsc w pierwszej rundzie (Pryczek potrzebował niewiele ponad minutę do odniesienia zwycięstwa) i w półfinale Farhada Asudulajewa (Azerbejdżan) przez rsc w drugiej rundzie.
     - Najwięcej problemów sprawił mi Asudulajew, natomiast trener chyba najbardziej przeżył moją pierwszą walkę z Rumunem - opowiada Pryczek.
     - Rumun miał lepsze warunki fizyczne, a przy tym po oczach było widać, że łatwo nie odpuści i będzie walczył do upadłego. Był strasznie zacięty. Martwiłem się, że Marcin może psychicznie nie wytrzymać, że się go przestraszy. Ale strach był niepotrzebny - kontynuuje Kozakiewicz.
     Zdaniem polskiej ekipy obecnej w Liverpoolu w walce finałowej z Rosjaninem Dawidem Arszbem Pryczek został skrzywdzony przez sędziów. - Z pięciu sędziów punktowych aż trzech pochodziło z krajów byłego Związku Radzieckiego - tłumaczy Kozakiewicz. - Walka była cały czas wyrównana, po pierwszej rundzie wynikało, że Rosjanin ma przewagę jednego-dwóch punktów, a sędziowie stwierdzili, że siedmioma!
     W drugiej rundzie na skutek przewagi punktowej (14:4 dla Rosjanina) walka została przerwana i stwierdzono zwycięstwo Arszba przez rscch.
     - Ani przez moment w tej walce nie spodziewałem się, że skończy się przed czasem - mówi Pryczek. - Kiedy wylatywałem do Anglii brązowy medal wziąłbym w ciemno. Kiedy doszedłem do finału apetyt strasznie wzrósł i chciałem zdobyć złoto.
     Prezes Warmińsko-Mazurskiego Związku Boksu Władysław Mańkut wręczając Pryczkowi w nagrodę torbę sportową stwierdził, że prezent jest na przyszłe medale zdobyte przez utalentowanego pięściarza.
     Bilans walk Pryczka po mistrzostwach Europy to 30 walk stoczonych, tylko jedna przegrana, a 21 wygranych przed czasem.
     Teraz 16-letniego wychowanka Tygrysa czeka jeszcze cięższy sprawdzian - zaplanowane na listopad mistrzostwa Europy kadetów. To podczas tych zawodów będzie musiał potwierdzić, że nie przez przypadek znalazł się w finale mistrzostw starego kontynentu.

AP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • o boże gdzie ten Mańkut się nie wkręci, prezes okręgu bokserskiego - tego jeszcze w karierze tego pana nie było, a było już wiele dyrektorskich stołków, a zna się chociaż trochę na boksie?, prawda, na tym nie trzeba się znać, to trzeba czuć tak jak np. kredyty bankowe, a swoją drogą w jakim stanie będzie wszuwarowo-bagienny boks (czyli elbląski) po prezesurze p.W.M., oby nie w takim stanie jak pewien oddz....pewnego.............!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    każdy może(2001-08-01)
  • co to za znany sportowiec (chyba były) o nazwisku MAŃKUT
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    wielbiciel(2001-08-01)
Reklama