Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 06-12-2016, imieniny Mikołaja, Emiliana
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Talerze Talerze

Natalia powstrzymała Kolportera (piłka ręczna)

Elbląg, Natalia powstrzymała Kolportera (piłka ręczna) Natalia Charłamowa

Udanie zapoczątkowały rozgrywki w nowym roku piłkarki ręczne EB Startu Elbląg. W sobotę podopieczne Zdzisława Czoski pokonały drugi w tabeli Kolporter Kielce 28:21 (12:12), a wysokimi umiejętnościami popisała się bramkarka Startu Natalia Charłamowa nie tracąc bramki przez 15 minut.

Od początku mecz ułożył się po myśli elblążanek, które w 5 min prowadziły 2:0. Trzy minuty później nadal utrzymywała się dwubramkowa przewaga Startu 4:2. Taki obraz gry utrzymywał się praktycznie przez pierwszy kwadrans kiedy to na tablicy widniał wynik 7:3 dla EB. W tym momencie trener Kolportera poprosił o czas, a jego ostre reprymendy szybko przyniosły pozytywny skutek. Chwilę później było już tylko 7:5 dla elblążanek, a przyjezdne zaczęły łapać wiatr w żagle. W 23. min kielczanki po raz pierwszy w tym meczu doprowadziły do remisu 9:9, w dużym stopniu dzięki parze arbitrów Bujnowicz, Jarosz, którzy seryjnie popełniali błędy na niekorzyść elblążanek. Na pięć minut przed końcem pierwszej połowy Kolporter wyszedł nawet na prowadzenie 10:11, ale za chwilę ponownie do remisu doprowadziła Elżbieta Olszewska, która w tym meczu była podporą zespołu. W ostatnich sekundach przyjezdne jeszcze raz wyszły na prowadzenie ale po raz kolejny elblążanki wyrównały.
     Decydujący o losach meczy był pierwszy kwadrans drugiej odsłony. Wówczas to wielką klasę pokazała bramkarka Startu Natalia Charłamowa, która przez piętnaście minut nie przepuściła bramki. Tym samym dała sygnał swoim koleżankom z zespołu, że już najwyższy czas wyjść na prowadzenie. Chwilę później po szybkim kontrataku rywalizację sam na sam z Charłamową przegrała najskuteczniejsza zawodnicza w polskiej lidze Natalia Artsiomenko. Aby tego było mało, kilkanaście sekund później ponownie lepsza okazała się Charłamowa broniąc rzut karny. Dobra postawa naszej bramkarki miała także spore przełożenie na grę całego zespołu W ciągu piętnastu minut EB Start dziewięć razy trafił do bramki Kolportera i w 45. min mieliśmy wynik 21:12. Później jednak nastąpiło lekkie rozluźnienie w szeregach gospodyń, które straciły trzy bramki z rzędu i zrobiło się 21:15. Przez ostatnie dziesięć minut elblążanki kontrolowały przebieg gry na parkiecie nie pozwalając przyjezdnym na zredukowanie strat. W ostatnich dwóch minutach Monika Pełka-Fedak rzucając trzy bramki rzędu ustaliła wynik meczu na 28:21. Dzięki tej wygranej elblążanki utrzymały wysokie czwarte miejsce w tabeli.
     
     EB Start Elbląg - Kolporter Kielce 28:21 (12:12)
     
     EB Start: Charłamowa, Zwiewka - Szklarczuk 1, Lipska, Pełka-Fedak 4, Pałgan 7, Kańduła 4, Oleniacz, Polenz 1, Olszewska 8, Radkiewicz 3, Dolegało.
     Kolporter: Pawłowska, Rębosz K. - Sebrala 3, Rębosz D. 2, Wiktorowska, Hołowaty 2, Czaplińska, Stokłosa, Duda 7, Radwańska, Artsiomenko 3, Svatko 4.
     
     Powiedzieli po meczu:
     Marian Siewruk, trener Kolportera: - O losach dzisiejszego meczu zadecydowały pierwsze minuty drugiej połowy, kiedy moje zawodniczki nie potrafiły stu procentowych sytuacji zamienić na bramki. Takie akcje tylko mobilizują przeciwniczki, które wyprowadzają szybki kontry i z remisu robi się kilku bramkowa strata. Moje zawodniczki miały za zadanie "spłaszczyć" obronę i rzucać z drugiej linii, ale co z tego, skoro te rzuty były mało precyzyjne i padały łupem bramkarki Startu.
     Zdzisław Czoska, trener EB Startu: - Uważam, że dziewczyny zagrały dziś bardzo dobry mecz i gdyby nie takie momenty dekoncentracji to nazwałbym ich grę nawet super. Ale każdemu zespołowi, nawet najlepszemu, zdarzają się takie momenty i dlatego nie ma się co nad tym aż tak bardzo pastwić. Niestety do przerwy sędziowie w decydujących momentach skrzywdzili nas, ale już w drugiej połowie przy naszej dobrej grze nie mieli nic do powiedzenia. Dziś numerem jeden była na pewno Natasza Charłamowa, choć pochwalić trzeba także Elę Olszewską, która po ostatnich słabych meczach znów pokazała na co ją stać. Jeżeli dalej będzie tak trenowała jak ostatnio i tyle zaangażowania wkładała w każdy mecz, to tylko się z tego cieszyć, bo przez to stajemy się zespołem groźniejszym nawet na wyjazdach.
     
     Wyniki 15. kolejki: Pogoń 1922 Żory - Sośnica Gliwice 24:37 (13:19), Nata AZS AWF Gdańsk - Zgoda Ruda Śląska 21:15 (10:7), EB Start Elbląg - Kolporter Kielce 28:21 (12:12), Pol-Skone Lublin - TPR Chorzów 33:29 (18:10), Vitaral Jelfa Jelenia Góra - Piotrcovia Piotrków Trybunalski 23:24 (12:12), Zagłębie Lubin - Łącznościowiec Szczecin 25:21 (11:8).
     
     Zobacz tabele

MP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • A mialem na tym meczu byc :(!Gratulacje dla Startu EB
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    czytelnik(2003-01-05)
  • Panie trenerze Czoska pomimo tylu lat spędzonych na ławce trenerskiej brakuje panu objektywnego spojrzenia. Po pierwsze jeżeli pan uważa, że grę pańskiego zespołu można uznać za bardzo dobry występ to jest Pan w strasznym błędzie. Bo w tej grze wiecej było przypadkowości, szczęścia oraz bardzo słabej postawy przeciwniczek. W bramce Kolportera była tzw. firanka, czyli powietrze . Każdy rzut który szedł w światło bramki to była bramka. Nieudolne rzuty zawodniczek Kolportera w sytuacji gdy trzy zawodniczki po kolei rzucały na bramke Charłamowej przy całkowicie biernej obronie to tylko nieudolność rzucających i szczęście bramkarki. Po drugie jeżeli pan uważa że sedziowie pana skrzywdzili w pierwszej połowie to kolejne świadectwo, że nie bardzo kuma pan na czym polega ta gra. Patrząc z boku widziałem pańskie bezsensowne nieładne gesty /obrażające moje uczucia religijne/ i utwierdziłem się w przekonaniu, że pan wogóle nie bardzo kuma jakie są przepisy gry w tej dyscyplinie. Po trzecie zamiast oceniać innych należało by zacząć od siebie. Pana zmiany i pociągnięcia taktyczne niejednokrotnie wprowadzają kibiców o ból głowy. Przykład zdjęcie na początku pierwszej połowy Olszewskiej w sytuacji gdy była bardzo skuteczna i wpusczenie na boisko Lipskiej samo mówi za siebie i stało sie przyczynkiem że Kolporter wyrównał. Zapewne Pana odpowiedż będzie w stylu Olszewska nie miała siły. To jak sie to ma do Pana ciągłych deklaracji że dziewczyny bardzo ciężko trenuja. Gratulacje dla zawodniczek i współczuję wam tak słabego trenera.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2003-01-05)
  • Do przedmówcy który bał się nawet podpisać: Masz racje gościu ciepło było na hali i później jak wyszedłeś to się troszkę przeziębiłeś więc wysoka temperatura pod wpływem której pisałeś tę wypowiedź wpłynęła na jej jakość. Zgadzam się z Tobą. Żądamy powrotu trenera Jerzego Ringwelskiego bo za jego kadencji zespół odnosił największe sukcesy np. rok temu siódme miejsce, he, he, he. Człowieku udaj się do lekarza i zacznij leczyć się na nogi, bo na głową już za późno. Gratuluję trenerowi Czosce i całej drużynie. Oby tak dalej. A ci sędziowie jak jeszcze raz przyjadą do Elbląga i zrobią takie Mupeth Show to ich na taczkach wywiozą. Jak można tak drukować jak to oni robili w I połowie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Wierny kibic EB(2003-01-05)
  • Mam nadzieję, ze trener Czoska zostanie w Elblągu jeszcze długo. Dziwczyny w końcu nauczyłu się grać w obronie i potrafia pokazać ciekawą zagrywkę w ataku. Gołym okiem widać postęp. Gratulacje! Ps. Moim zdaniem przy poprzednim trenerz cały zespół zatrzymał sie w rozwoju.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    womar(2003-01-06)
  • Piękny esej panie bez podpisu ale Twoje wypociny są psu na budę. Nie jestem zwolennikiem trenera Czoski, ale muszę przyznać i ty zapewne też, że Start gra lepiej w tym sezonie niż w ubiegłym. Dlaczego nie cieszysz się ze zwycięstwa dziewczyn?. Ja i zapewne wielu kibiców cieszy się z tego. To jeszcze nie koniec ale pokonanie wicelidera to chyba niezły wyczyn, bez względu na dyspozycję przeciwniczek. Jak nie potrafiły się zmobilizować to ich strata!!!! Gratulacje dziewczyny!!!!! Pozdrawiam
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Piła(2003-01-06)
  • A ja żałuję jednej sprawy. Dawno nie widziałem tylu kibców kochanej Olimpii Elbląg na trybunach podczas meczu Startu. Brawo. Szkoda tylko że byli biernymi obserwatorami - znaczna ich część. Gdyby ryknęli raz czy dwa Start Elbląg byłoby milej. W końcu niektórzy z nich pamiętają Start z najlepszych czasów. Panowie do roboty!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2003-01-06)
  • Panie bez podpisu!!!!! -pachnie mnie tu albo rozżalonym trenerem albo rozżalonym dziennikarzem.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Żołnierz(2003-01-06)
  • panie trenerze dziewczyny popełniały kilku krotnie ten sam błąd kosztowało to nas 2 bramki.Chodzi mi o taki moment gdy popełniają blad w ataku naprzykład kroki to mając piłkę w ręce natychmiast oddają ją przeciwniczką a może by tak chwilę przytrzymać żeby nasze się zdążyły cofnąć.Fakt że za takie przytrzymanie nasza zawodnicz otrzymała 2 minuty.trzymajcie tak dalej było super.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kibic(2003-01-06)
  • Do bezimiennego! Musisz Gościu jeszcze dużo uczyć się! Radzę udać się na AWF i ukończyć kurs trenerski piłki ręcznej. Widać, że masz talent i marnujesz się. Chętnie obejrzymy drużynę prowadzoną przez Ciebie. Życzymy sukcesów i więcej skromności w życiu osobistym. P.S. Nie musisz odpisywć bo wiem na co Ciebie stać.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Życzliwy(2003-01-07)
  • Jestem bardzo zaskoczony tak ostrym atakiem na trenera Czoskę jednej z osób wcześniej wypowiadających się. Mam uwagę, nie można kłaść na karb szczęścia lub braku umiejętności przeciwniczek dobrego występu bramkarki. Nie mozna odbierać trenerowi zasług z tytułu dobrej gry zespołu, bo jest On rozliczany za wyniki. Nawet gdyby miał cholerne szczęście, to niech je ma i takiego trenera chciałbym. Nie przypuszczam, że osoba ta tak dobrze zna przepisy w piłkę ręczną, bo "wielcy" tej dyscypliny ciągle się uczą nowych przepisów i ich interpretacji. Jedno, co przez tą wypowiedź się przebija, to buta jego autora i wielka pewność wypowiadanych sądów, a to pachnie mi dyletantem.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Elblążanin(2003-01-07)
  • Ja "niepodpisany" do tych wszystkich "znawców i fachowców" "obrońców talentu weterana Czoski" otórz Panowie nieważne jak się nazywacie ja postawiłem konkretne argumenty i fakty jeżeli są nieprawdziwe chętnie je odszczekam ale przecież to co przytoczyłem miało miejsce w tym meczu. Jeżeli uważacie inaczej to proszę o konkrety lub argumenty które faktycznie podważą moje spostrzerzenia. We wszystkich waszych wypocinach jest sama woda i wazelina oraz kompletny brak wiedzy. Wystarczy wam pokazać coś świecącego a już myścicie że to złoto. Lipa totalna lipa.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    niepodpisany(2003-01-07)
  • Niepodpisany czy ty przypadkiem nie masz na nazwisko Ringwelski??
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    he, he, he(2003-01-07)
Reklama