Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 23-08-2017, imieniny Róży, Apolinarego
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Godzina 00.23 12.08.2017 Zawada Godzina 00.23 12.08.2017 Zawada

Nerwowo do końca (piłka ręczna)

Elbląg, Nerwowo do końca (piłka ręczna)

Po słabym i stojącym na niskim poziomie meczu piłkarki ręczna EB Startu Elbląg pokonały we własnej hali TPR Chorzów 26:21 (9:13), odnosząc tym samym trzecie zwycięstwo w tym sezonie.

Sobotni rywal EB Startu zespół TPR Chorzów to jak do tej pory jedyna ekipa, która zdołała odebrać punkt siedmiokrotnym mistrzyniom Polski piłkarkom Montexu Lublin. W poprzedniej kolejce chorzowianki we własnej hali zremisowały z Montexem 24:24. Pokrzepione tym remisem zawodniczki TPR-u przyjechały do Elbląga, by powalczyć o dwa punkty i sprawić w tym sezonie kolejną niespodziankę. I tak też było praktycznie do 38 min gry kiedy to EB Start doprowadził do pierwszego remisu w tym meczu 15:15. Niespodziewanie na parkiecie dominowały przyjezdne, które dobrą i solidną grą całkowicie zaskoczyły elblążanki. Już początek meczu ułożył się po myśli chorzowianek, które po celnych trafieniach Marioli Nowak i Bożeny Lokwenc prowadziły w 4. min 2:0. Kilka sekund później celnym rzutem odpowiedziała Olga Radkiewicz i było 1:2, ale kolejne minuty należały już do przyjezdnych. Zespół TPR-u przewyższał gospodynie pod każdym względem, wykorzystując wszystkie błędy popełniane przez podopieczne Zdzisława Czoski. Na domiar złego elblążanki grały niemal jak zespół II-ligowy popełniając szkolne błędy. Kilkakrotnie niecelnymi zagraniami popisała się rozgrywająca Olga Radkiewicz, co znacznie ułatwiło objęcie prowadzenia przez TPR. Grające bez kompleksów chorzowianki z minuty na minutę powiększały przewagę i w 9. min prowadziły już 4:1. Wówczas to o czas poprosił elbląski szkoleniowiec, a jego reprymendy przyniosły pozytywny efekt. W 16. min Start przegrywał już tylko jedną bramką 5:6. Niestety po raz kolejny w poczynania naszych szczypiornistek wkradł się chaos i po raz kolejny rywalki zaczęły powiększać przewagę. W 23. min Start przegrywał już 6:10. W końcówce pierwszej części gry bramkę zdobyła jeszcze Urszula Lipska ale i tak na przerwę przyjezdne schodziły z zapasem czterech bramek.
     W drugiej połowie rozpoczęło się odrabianie strat przez nasze zawodniczki. Dwukrotnie elblążanki zmniejszały straty do jednej bramki (13:14 i 14:15) ale nie potrafiły wyrównać. Wreszcie w 38. min Urszula Lipska pewnie wykorzystała rzut karny i mieliśmy pierwszy remis w tym meczu 15:15. Nie cieszyliśmy się jednak z niego zbyt długo, gdyż dwie minuty później Jolanta Wąchała ponownie wyprowadziła swój zespól na prowadzenie. Od tego momentu zaczęła się praktycznie gra punkt za punkt. W 44. min mieliśmy ostatni remis w tym meczu 17:17. Później już przy ogłuszającym dopingu publiczności gospodynie zaczęły zwiększać przewagę. Piłkarki Startu wreszcie zaczęły grać na swoim poziomie co szybko przyniosło pozytywny efekt. W 52. min prowadziły już 20:17, a minutę później 22:18. Bardzo dobrze w tym czasie gry spisywała się w bramce Startu Izabela Zwiewka. Kiedy wydawało się, że wynik nie powinien być już zagrożony na ostatni zryw w tym meczu zdecydowały się przyjezdne. W ciągu trzech minut zdołały rzucić trzy bramki nie tracąc żadnej i zrobiło się 22:21. Nerwową końcówkę meczu lepiej wytrzymały elblążanki, które nie pozwoliły już sobie na popełnianie błędów i tym samym na minutę przed końcem ponownie prowadziły różnicą czterech bramek 25:21. Wynik meczu celnym rzutem ustaliła Elżbieta Olszewska i Start wygrał 26:21.
     Cieszyć może jedynie zwycięstwo, bo styl w jakim grały elblążanki daleko odbiega choćby do tego jaki prezentowały w poprzednich meczach. Nadal brakuje rzutu z drugiej linii, a jedyna zawodniczka, która może się nim popisać to Olszewska, która jednak daleka jest od formy choćby z poprzedniego sezonu.
     
     EB Start Elbląg - TPR Chorzów 26:21 (9:13)
     
     EB Start: Charłamowa, Zwiewka - Szklarczuk 4, Lipska 7, Pałgan 1, Kańduła 2, Polenz, Korowacka 2, Olszewska 6, Radkiewicz 4.
     TPR Chorzów: Hołysz, Mikszto - Tuz 4, Płomińska 3, Depta, Krzemińska 2, Nowok, Lokwenc 2, Nowak 1, Sojka 3, Siczko, Wąchała 6.
     
     Komplet wyników 5. kolejki: Vitaral Jelfa Jelenia Góra - Sośnica Gliwice 33:23 (18:12), Montex Lublin - Piotrcovia Piotrków Trybunalski 38:23 (18:10), EB Start Elbląg - TPR Chorzów 26:21 (9:13), Zagłębie Lubin - Kolporter Kielce 24:29 (12:14), Nata AZS AWF Gdańsk - Łącznościowiec Szczecin 36:20 (13:11), Pogoń 1922 Żory - Zgoda Ruda Śląska 22:26 (10:10).
     
     Zobacz tabele

MP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama