Poniedziałek 20-05-2019, imieniny Aleksandra
 

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

'Nie mamy już marginesu błędu' (komentarze pomeczowe)

 
Elbląg, 'Nie mamy już marginesu błędu' (komentarze pomeczowe)
fot. Anna Dembińska

Piłkarki Startu przegrały z Zagłębiem Lubin 20:26, głównie przez brak skuteczności. To nie pierwszy mecz elblążanek, który zakończył się ich porażką przez źle oddawane rzuty - To jest chyba nasz mankament, że oddajemy nieskuteczne rzuty - powiedziała po meczu Patrycja Świerżewska.

Pojedynek Startu z Zagłębiem od pierwszych minut był bardzo zacięty, oba zespoły grały twardo w obronie. Elblążanki na cztery podyktowane w pierwszej połowie karne wykorzystały tylko jeden. Poza rzutami z 7. metra nie kończyły także ataków pozycyjnych, kilkukrotnie dobrze interweniowała Monika Maliczkiewicz. Po spotkaniu zawodniczki zgodnie mówiły, że ich przegrana spowodowana była słabą skutecznością.
     - To był bardzo ciężki mecz, spodziewałyśmy się, że taki będzie - powiedziała Patrycja Świerżewska. - Chciałyśmy wygrać za wszelką cenę, ale zaważyła skuteczność. Dochodziłyśmy do sytuacji rzutowych, ale świetnie dysponowana Monika Maliczkiewicz broniła nasze rzuty. To jest chyba nasz mankament, że oddajemy nieskuteczne rzuty. W pierwszej połowie nie wykorzystałyśmy trzech karnych, gdyby się to udało to wynik już byłby inny. Lubin gra twardo i zadziornie w obronie, odczuwamy to po meczu, jesteśmy dość mocno poobijane. Dostały dużo kar, a to właśnie wynika z tej brutalności i agresji. Jeśli chcemy wywalczyć medal, to musimy wygrać wszystkie pozostałe spotkania. Nie ma już marginesu błędu - podsumowała kapitan Startu.
     - Wiedziałyśmy na co stać zespół Zagłębia, na każdej pozycji mają super zawodniczki - dodała Joanna Waga.
     - Monika Maliczkiewicz jest ostatnio w fenomenalnej formie i potrafi zrobić różnicę. Jakbyśmy wykorzystały sytuację, to mecz ułożyłby się inaczej. Lubin utrzymywał dystans, nasze zrywy i próby nawiązania kontaktu, kończyły się niewykorzystanymi sytuacjami. Z drugiej strony dziewczyny z Zagłębie praktycznie wszystko trafiały i stąd ten wynik - zakończyła rozgrywająca.
     Podobnie mecz podsumował trener Andrzej Niewrzawa - Sytuacji rzutowych, podobnie jak w meczu z Lublinem, mieliśmy co niemiara, zwłaszcza w pierwszej połowie- Nie było to zamieniane na bramkę, próbowaliśmy to łatać, pojawiały się ryzykowne zagrania, nerwowe decyzje. Zespół walczył i o to nie mogę mieć pretensji do dziewczyn, była determinacja, pomysł na grę, wszystko było realizowane. Maliczkiewicz broniła z czystych sytuacji, z nieczystych sytuacji rzucała Grzyb i zrobiło się sześć bramek różnicy. Z jednej strony jest to przykre, a z drugiej odzwierciedla miejsca w tabeli - powiedział szkoleniowiec.
     W meczu z Zagłębiem nie mogła zagrać Justyna Świerczek, która bacznie obserwowała go z boku - Na początku oba zespoły grały fajnie, bardzo mocno w obronie, co było też widać po wyniku. Pierwsza połowa zakończyła się dość niskim wynikiem, a powinna remisem, niestety nie wykorzystałyśmy trzech karnych. Słabo wypadłyśmy też w przewadze, bo Zagłębie dostało aż dziewięć kar i tego nie wykorzystałyśmy. W obronie zagrałyśmy całkiem dobrze, w końcówce Zagłębie odskoczyło. Trener wpuścił też młode zawodniczki. Takie mecze je uczą, co mogę potwierdzić na swoim przykładzie. Rok temu, jak przyjechała do nas telewizja, to też się stresowałam - podsumowała rozgrywająca.
     Nadal nie wiadomo czy najskuteczniejsza zawodniczka Startu wystąpi w następnym meczu - Na razie mam ćwiczenia bez piłki, dopiero w kolejnym tygodniu zacznę z nimi trenować. Jeżeli nie pojawi się ból barku, to zagram - powiedziała zawodniczka.
     
     Kolejne spotkanie elblążanki zagrają 4 maja na wyjeździe z KPR Gminy Kobierzyce.
     
     Zobacz tabelę i terminarz PGNiG Superligi kobiet.
     
Patronem medialnym Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl
Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • rozwiazac to wstyd
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6 8
    (2019-04-29)
  • Brakuje przedmeczowej obserwacji gry bramkarki gości w poprzednich meczach. Na przykład w meczu Perły z Zagłębiem wszystkie rzuty "górą" kończyły sie bramką. Trzeba wyciągać z tego wnioski!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 1
    (2019-04-29)
  • Przynajmniej trener jest realistą. Jak czytam kolejne bujdy o zakusach zawodniczek na medal to raczej myślenie życzeniowe niż odzwierciedlenie tabeli.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 0
    (2019-04-29)
  • Jeśli okres kary Zagłębie wygrywa 2:0 nie można takiego meczu wygrać. Gdzie one nie wycofują bramkarki tylko jadą w ataku w 5 na 6 i nawet tego nie możemy przystopować w obronie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 0
    (2019-04-29)
  • Prawda, że brakuje przedmeczowej obserwacji gry bramkarek. A ponoć mamy trenera bramkarek. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    3 1
    (2019-04-29)
  • Jak się rzuca w bramkarkę to i nie dziwota, że skuteczność słaba. A tak poza tym, czy zmiana prezesa Startu to fakt czy fake news?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 0
    (2019-04-29)
  • Trenera bramkarek ? W teorii. W teorii niczego nie brakuje, jest video, analiza gry bramkarek. Na poziomie reakcji przy rzutach z pola, reakcji na karnych (jak rzucić danej bramkarce, żeby było pewnie). A po meczu słyszymy ona jest w fenomenalnej formie. .. takie mecze to zawsze dużo zapasów, kar i niski wynik więc trzeba było trafiać z 7m i z pola.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    2 0
    (2019-04-29)
  • A jakie doświadczenie ma ten trener bramkarek !!! gdzie i ile stał na bramce ? Sama teoria tego trenera to za mało !!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    3 0
    (2019-04-29)
  • I tu dochodzimy do pytania: jaka jest wartość dodana pracy drugiego trenera, trenera ? Według mnie żadna!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    1 0
    (2019-04-29)
  • Statystuje i tyle. Trening bramkarek można rozpisywać na wiele sposobów. Sprzęty nowoczesne jakimi mógłby dysponować klub nie są w sumie jakoś specjalnie drogie. Za sam trening, poziom kondycyjny wyszkolenia odpowiada i tak I trener.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    1 0
    (2019-04-29)
  • Jak nie ogramy Kobierzyc to do końca sezonu już punktu nie zdobędziemy niestety.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 1
    (2019-04-29)
  • A wystarczyło tylko wyłączyć skutecznie Kingę Grzyb...ale na tak szybką zawodniczkę Start na dzis dzień nie ma żadnej siły...i długo mieć nie będzie.Mimo już prawie 40tki Kinga na głowe bije o połowe młodsze koleżanki.Szkoda że zrezygnowala z gry w kadrze.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 0
    (2019-04-29)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Clinex Glass
Clinex M9 Strong
Płyn do mycia i dezynfekcji
Pieczątki Firmowe