Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 08-12-2016, imieniny Marii, Wirgiliusza
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Niepewna przyszłość

Czy ze sportowej mapy Elbląga zniknie pierwszoligowa drużyna tenisa stołowego Mlexera Polcotexu Elbląg? W środę (25.07) mija termin potwierdzenia przez kluby gry w pierwszej lidze, a w Mlexerze nie ma pieniędzy na pokrycie opłaty startowej.

W najbliższy poniedziałek odbędzie się posiedzenie zarządu Mlexera, podczas którego zapadną decyzję co do losów drużyny. Prezes klubu Józef Zając jest dobrej myśli. – Opłata startowa wynosi 800 zł, a do środy na nasze konto powinny wpłynąć pieniądze z dotacji miasta – tłumaczy.
     Sen z oczu działaczom spędza jednak nie brak pieniędzy na opłatę startową, ale ogromne zadłużenie klubu, powstałe w poprzednim sezonie, wobec czterech zawodników: Ryszarda Grzelaka, Wojciecha Tebecio, Giergija Rubinsteina i Krzysztofa Laskowskiego. Zadłużenie wynosi ponad dziesięć tys. zł. co dla tak ubogiego klubu jakim jest Mlexer stanowi ogromny problem. Zarząd zaproponował zawodnikom spłatę długu w ratach, ale dał im również wolną ręką w poszukiwaniu nowych pracodawców. – Jeśli klub nie zwróci mi wszystkich winnych mi pieniędzy poszukam innego klubu – ostrzega Ryszard Grzelak, kapitan drużyny.
     Finansowe tarapaty sekcji tenisa stołowego spowodowane są kłopotami głównego sponsora pierwszoligowych pingpongistów – firmy Polcotex, która importuje swoje wyroby m.in. do Niemiec. – Marka niemiecka ostatnio staniała i stąd te problemy – wyjaśnia Zając.
     Męski zespół Mlexera w pierwszej lidze gra od kilku lat. W poprzednim sezonie wygrał nawet swoją grupę pierwszej ligi (odpowiednik piłkarskiej II ligi) i awansował do ekstraklasy. Jednak z powodów finansowych działacze zgłosili zespół ponownie do rozgrywek pierwszej ligi. Teraz nad zespołem wisi realna groźba likwidacji.
     

AP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • Dzisiaj w sporcie potrzeba dynamicznych ludzi od marketingu (nie lubie tego słowa ale tak jest). Panowie powinni szukac rozwiązan na promocje ewentualnej marki i kierowac do firm jako oferte a nie czekac na Urząd Miasta?? To nie te czasy !!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    byly zawodnik klubu(2001-07-22)
Reklama