Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 24-10-2017, imieniny Antoniego, Marcina
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Innovation that Excites Innovation that Excites

Niepokonany MKS Lublin na drodze Kram Startu

 
Elbląg, Niepokonany MKS Lublin na drodze Kram Startu fot. Anna Dembińska, arch. portEl.pl
Rek

Przed piłkarkami Kram Startu Elbląg kolejne trudne wyzwanie. W poniedziałek (16 października) drużyna Andrzeja Niewrzawy podejmie niepokonany dotąd MKS Perła Lublin. Początek o godz. 18.

Przed nami 6. kolejka PGNiG Superligi kobiet. Pojedynek elblążanek z lubliniankami wydaje się być najciekawszym z zaplanowanych. Mecz rozegrała już jedna para, Zagłębie pewnie pokonało Koronę Kielce i podobnie jak najbliższy przeciwnik Kram Startu zachował miano drużyny do tej pory niepokonanej. Nasz zespół na pięć rozegranych meczów, dwukrotnie musiał uznać wyższość przeciwnika. W pierwszym pojedynku elblążanki minimalnie przegrały w Gdyni i w minionej kolejce poniosły niespodziewanie wysoką porażkę w Lubinie (24:35).
     - Zawsze tak było, że Zagłębie nam nie leżało - powiedziała Aleksandra Stokłosa. - Miałyśmy wypracowane pozycje rzutowe, ale raziła nasza indolencja w obronie. Po odejściu Ewy Andrzejewskiej mamy spore problemy w tym elemencie i pomimo wielkich starań nie byłyśmy w stanie zatrzymać Klaudii Pielesz. Potrzebujemy więcej zgrania, bo o ile w ataku jesteśmy w stanie dojść do pozycji rzutowych, to w obronie jeszcze nie funkcjonujemy tak jak powinnyśmy. Każda z nas mogła dać od siebie więcej, nie było zawodniczki która zagrała na swoim poziomie. Mamy nadzieję, że kolejny mecz będzie przełomowy i zaprezentujemy się lepiej - dodała skrzydłowa.
     MKS od początku sezonu radzi sobie wręcz rewelacyjnie. Co prawda lublinianki do tej pory mierzyły się z drużynami z dolnej części tabeli, jednak średnia rzuconych bramek prezentuje się imponująco, bo wynosi 37,2 na mecz. W pięciu spotkaniach piłkarki MKS rzuciły 186 bramek, przy 141 Startu. Dobra dyspozycja wielokrotnego mistrza Polski nie powinna dziwić, bo przed sezonem do zespołu dołącyzło kilka bardzo dobrych piłkarek. Najgłośniejszym transferem było ściągniecie z Buducnosti Podgorica Kingi Achruk. Poza nią do Lublina przeniosła się Małgorzata Stasiak, Gabrijela Besen. Elena Petkowska, Valentina Nestsiaruk i Kristina Repelewska. Zmiana nastąpiła także na stanowisku trenerskim, Nevena Hrupca zastąpił Robert Lis. Warto zaznaczyć, że szeregi MKS opuściła Katarzyna Kozimur, która od tego sezonu wspomaga Start.
     - Pamiętam z poprzedniego sezonu, że potyczki ze Startem zazwyczaj były ciężkie i kończyły się na niekorzyść Lublina - powiedziała rozgrywająca. - Mam nadzieję, ze w tym sezonie nic się nie zmieni. Start ma patent na Lublin. Ja bym bardzo chciała wygrać ze swoją byłym klubem. Wiadomo, że takie mecze inaczej smakują i mam nadzieję, że powtórzymy wynik chociażby z wakacyjnego turnieju (23:22) Kristina Repelewska, Kinga Achruk, Marta Gęga to świetne rozgrywające, podobnie jest ze skrzydłowymi. Lublin ma bardzo wyrównany skład i z każdej pozycji stwarza zagrożenie. Nie stoimy na straconej pozycji, będziemy walczyć - podsumowała Katarzyna Kozimur.
     Po 5. kolejkach MKS ma na swoim koncie piętnaście punktów, Start natomiast dziewięć. Tyle samo oczek co nasza drużyna ma Piotrcovia Piotrków Trybunalski oraz Energa Koszalin, a o dwa mniej Pogoń Szczecin. Elblążanki muszą zrobić wszystko co w ich mocy, by pokonać lublinianki, bo w przeciwnym razie mogą spaść nawet na siódme miejsce w ligowej tabeli.
     Początek poniedziałkowego meczu w HSW przy al. Grunwaldzkiej o godz. 18.
     
     

Patronem medialnym Kram Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama