Środa 12-12-2018, imieniny Joanny, Aleksandra
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Rek

Niespodzianka dla kibiców (piłka nożna)

Elbląg, Niespodzianka dla kibiców (piłka nożna) Na stadionie Olimpii 2004 pojawiła się elektroniczna tablica wyników.
Rek

W sobotę na stadionie Olimpii 2004 czekała na kibiców niespodzianka w postaci okazałej elektronicznej tablicy wyników. Radość sprawili też nasi piłkarze, którzy pewnie pokonali Błękitnych Pasym 4-1 (1-1). Zobacz tabelę IV ligi.

Pierwszą okazję do zdobycia bramki mieli gospodarze. W 3 min. z prawej strony dośrodkował Jacek Czerniewski, a Tomasz Augustyńczyk uderzył głową nad poprzeczką. Chwilę później kapitalną okazję mieli przyjezdni. Piłkę idealnie z lewej strony dośrodkował Marcin Gołębiewski, a pozostawiony bez opieki na 4 metrze Maciej Magnuszewski główkował obok bramki Krzysztofa Hyza. W 30 min. padła pierwsza bramka dla Olimpii. Po rzucie rożnym wykonanym przez Czerniewskiego strzelał z 16 metrów Augustyńczyk, piłka odbiła się od obrońcy i trafiła pod nogi Jacka Bykowskiego, a ten szpicem wepchnął ją do siatki Błękitnych. W 41 min. wyrównali goście. Po dośrodkowaniu z prawej strony piłkę w polu karnym przyjął Magnuszewski, minął Szymona Brzezickiego i strzałem w długi róg pokonał Hyza.
     Drugą połowę meczu od mocnego uderzenia rozpoczęła Olimpia. W 52 min. na prawej stronie boiska pojedynek biegowy z obrońcą gości wygrał Czerniewski i obsłużył podaniem Jacka Bykowskiego, któremu nie pozostało nic innego jak skierować piłkę z 5 metrów do bramki Błękitnych. W 59 min. nasza drużyna podwyższyła na 3-1. Kamil Kopycki zagrał „w tempo” do Daniela Barana, który znalazł się „sam na sam” z bramkarzem. Strzał napastnika Olimpii Malanowski obronił, ale przy dobitce Czerniewskiego był już bez szans. Kwadrans przed końcem meczu elblążanie dobili rywala w kuriozalnych okolicznościach. Piłkę z 5 metrów wybijał obrońca gości Krzysztof Kączyński, zrobił to jednak na tyle niefortunnie, że przejął ją na linii pola karnego Kamil Kopycki, który po minięciu bramkarza Błękitnych strzelił do pustej bramki. Olimpia utrzymała wysokie prowadzenie do końca spotkania.

 

- Zagraliśmy naprawdę dobry mecz, kontrolowaliśmy przebieg spotkania od pierwszej do ostatniej minuty. Do Olsztyna jedziemy z nadzieją na zwycięstwo- powiedział po meczu strzelec dwóch bramek Jacek Bykowski.
     Olimpia pewnie wygrała, a remis 1-1 Płomienia Ełk z OKS II Olsztyn sprawił, że jej przewaga w tabeli nad trzecią drużyną wzrosła do 6 punktów. W kolejnym meczu Olimpia 2004 zagra w derbowym meczu w Olsztynie z drugą drużyną OKSu. Zobacz wyniki IV ligi.
     
     Olimpia 2004: Hyz- Brzezicki, Gąsiorowski, Śmigielski, Anuszek R., Czerniewski (86' Niedźwiedzki), Baran (80' Skierkowski), Sierechan, Piotrowski (77' Anuszek M.), Bykowski, Augustyńczyk (37' Kopycki)
     Błękitni: Malanowski- Łazar (70' Kączyński), Panikowski, Naczas, Domżalski, Łukaszewski (82' Staszewski), Mikulak, Nosowicz (65' Kruczyk), Foruś (46' Stalmach), Gołębiewski, Magnuszewski. 

ppz
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Naszywka HERB ELBLĄGA
Czapka z nadrukiem
Ręcznik z haftem
POLO z HAFTEM