Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 23-01-2018, imieniny Rajmunda, Ildefonsa
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Niespodziewana porażka Olimpii

 
Elbląg, Niespodziewana porażka Olimpii fot. Anna Dembińska
Rek

W ostatnim sprawdzianie przed startem II ligi Olimpia Elbląg niespodziewanie uległa Pogoni Lębork 1:2 (1:1). Bramkę dla żółto – biało – niebieskich strzelił Paweł Piceluk. Beniaminek trzeciej ligi okazał się zbyt wymagającym przeciwnikiem. Trener Adam Boros ma o czym myśleć przed rozpoczęciem drugoligowych rozgrywek. Zobacz zdjęcia. 

Nad tym meczem od początku wisiało jakieś fatum. W planach był sparing z Rodłem Kwidzyn, ale kwidzynianie zrezygnowali. Formę Olimpii Elbląg zgodzili się sprawdzić piłkarze beniaminka III ligi Pogoni Lębork. Spotkanie miało rozpocząć się w piątek o godz. 18, ale lęborczanie wciąż byli w drodze. Ostatecznie mecz rozpoczął się o godz. 19.20. Wydawało się, że różnica klas i zmęczenie piłkarzy Pogoni wielogodzinną podróżą sprawi, że mecz dla żółto – biało – niebieskich będzie lekki, łatwy i przyjemny.
     I tak się zaczęło. Olimpia Elbląg szybko osiągnęła przewagę optyczną, prowadzila grę. W 15. minucie Łukasz Pietroń z prawej strony podał do Pawła Piceluka, który z bliska umieścił piłkę w bramce Pogoni. Przedtem olimpijczycy przeprowadzili przepiękną akcję złożoną z wielu podań. Wydawało się, że dalsze bramki są kwestią czasu. Elblążanie mieli niestety tylko jeden wariant ofensywny – podanie do Piceluka. Podania były jednak albo zbyt długie, albo najskuteczniejszego piłkarza żółto – biało – niebieskich pilnowała Pogoń. Ewentualnie napastnik znajdował się na spalonym.
     Bramka wyrównująca pada po kontrze Pogoni. Mateusz Wachowski w 37. minucie wykorzystał podanie klubowego kolegi i mimo ofiarnej postawy Kacpra Tułowieckiego, bramkarz Olimpii musiał wyciągać piłkę z siatki. Wydawało się, że to wypadek przy pracy, bo defensywa Olimpii grała dobre spotkanie. Za podpisanie kontraktu wyraźnie dobrą grą chciał się wyróżnić Krzysztof Niburski.  Nowy obrońca pokazał, że jeżeli opanuje nerwy i nabierze trochę boiskowego cwaniactwa, wcale nie jest skazany na ławkę rezerwowych.
     W drugiej połowie trener Adam Boros wymienił skład. I gra "siadła". Olimpia nadal prowadzila grę, utrzymywała się przy piłce. Tylko, że nic z tego nie wynikało. Na początku drugiej części spotkania Sokołowski i Kołosow próbowali strzałów z dystansu, które przeszły wysoko nad bramką. Wydawało się, że jakaś akcja Olimpii w końcu zaowocuje bramką. Gola zdobył Krzysztof Iwanowski. Szkoda tylko, że samobójczego. Dokładnie nie wiadomo dlaczego padła ta bramka. W 63. minucie obrońca Olimpii podawał do swojego bramkarza, a Wojciech Daniel nieatakowany przez nikogo przepuścił piłkę i... zupełnie niespodziewanie było 2:1 dla gości.
     Olimpijczycy rzucili się do odrabiania strat, ale nadal nic z tego nie wychodziło. Pogoń umiejętnie kasowała wszystkie próby ataku, a sama ograniczała się do rzadkich kontr. A Olimpia... nie miala pomysłu na sforsowanie lęborskiej obrony. Swoich szans szukał Anton Kołosow, ale brakowało pomysłu. O ile w pierwszej połowie panowała zasada „podanie do Piceluka i niech on coś wymyśli”, to w drugiej  nikt nie chciał brać odpowiedzialności za ostatni strzał. Do wyrównania mógł w 85. minucie doprowadzić Michał Bartkowski, ale po jego strzale piłka trafiła w słupek.
     Do meczu z Rakowem Częstochowa pozostało nieco ponad tydzień. Trener Adam Boros ma nad czym myśleć. Mecz można nazwać wypadkiem przy pracy, bo gra Olimpii nie wyglądała źle. Żółto – biało – niebiescy prowadzili ją, tylko za bardzo nie wiedzieli, co z tą piłką zrobić. Dobrze, że taki mecz przydarzył się podczas okresu przygotowawczego i nie ma konsekwencji.
     
     Olimpia Elbląg – Pogoń Lębork 1:2 (1:1) bramki 1:0 Piceluk 15', 1:1 Wachowiak 37', 1:2 Iwanowski (sam.) 63'
     Olimpia I połowa: Tułowiecki – Niburski, Wenger, Lisiecki, Wolak, Ressel, Bukacki, Pietroń, Stępień, Bojas, Piceluk.
     Olimpia II połowa: Daniel – Kubowicz, Iwanowski, Maciążek, Sokołowski, Kołosow, Danowski, Gołębiewski, Bartkowski, Bojas, Lisiecki      


     Elbląska Gazeta Internetowa PortEl jest patronem medialnym Olimpii Elbląg

Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Wstyd i hańba, zero transferów i na początek 0-4 z Rakowem!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    9 15
    Eustachy(2016-07-22)
  • To żadna sensacja, osłabiony przed sezonem klub bez żadnych poważnych transferów i nieudolnie zarządzany przez księdza musi się liczyć z takimi wynikami. Brak scoutingu o zasięgu ogólnopolskim, brak odpowiedniego szkolenia młodzieży (trzeba ściągać posiłki nawet z Concordii) oraz brak znajomości trenera z agentami piłkarskimi nie wróży dobrze temu klubowi.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    11 5
    (2016-07-22)
  • Wszyscy psioczą na Concordie ale to Olimpia sięga po piłkarzy z miejscowej drużyny, a nie Concordia z Olimpii, a pseudo kibice napinacze oczywiście powiedzą ze i tak wszystko to wina concordii, Concordia z wytrwałością trenuje młodzież a Olimpia tylko kupuje bo nawet wytrenować nie potrafi, skoro się juz awansowało, to wypada zakupić kilku piłkarzy a nie liczyć na cud. z Takim podejsciem to daleko nie zajadą, chociaż życzę im tego z całego serca ale bądźmy realistami.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    12 3
    Kosmaty(2016-07-23)
  • na razie smiech w calym elblagu po Rakowie smiech sie rozszezy?! bhaaaa, haaaa. .. .oj ksiezulku nic dobrego ci nie wroze?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6 5
    wrozbitaza7(2016-07-23)
  • Zapewne przegrali bo znowu portel patronem medialnym. W ubiegłym sezonie nie wyróżnili się niczym na tle innych mediów! !!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 1
    !!!!(2016-07-23)
  • Podobno mamy akademie w ktorej znajduje sie 400 osob, Dwoch trenerow na zespol ale nie pamietam zeby jakikolwiek zagral. .. To znaczy ze w tej akademii zamiast trenerow mamy opiekunow. .. Sciagac posilki z kondoni, na co te pieniadze idą skoro zadnych wzmocnien, miejscowych zawodnikow zero, zespolu rezerw nie ma, powiedzcie co sie stalo z chlopakami ktorzy skonczyli wiek juniora ? Olimpia klub bez perspektyw. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    8 1
    Zygfryda(2016-07-23)
  • Co się stało z chłopakami którzy skończyli wiek juniora? Nic - klub ma ich w d. .. prezes uważa że są za słabi. Chyba dlatego uznał że teraz będzie po jednym trenerze na rocznik (w młodszych rocznikach też) oraz obniżył im pensje (które i tak płaci z kilku miesięcznym opóźnieniem). Chłopcy z rocznika 2000 którzy byli w gossm to porażka w przyszłym sezonie w junior młodszy praktycznie nie istnieje. A najśmieszniejsze jest to że w concordii jest jeszcze gorzej. .. .. co można pomyśleć o klubie który szuka zawodników do zespołów 16-17 latków
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 0
    zzoorroo(2016-07-23)
  • Spokojnie Peszki. Wiemy że awans Olimpii Was boli. I choć troszkę możecie pokąsać kostki jedynego elblaskiego klubu po przegranym sparingu. Mecz z Rakowem to 1 mecz w lidze i wynik jest otwarty. Obiecuje że chłopaki powalczą. Łatwo nie będzie. Raków to kandydat do awansu. Ale przed meczami z Motorem też zacieraliście brudne rączki. Co do transferów z Conki to chłopcy sami ustawiają się w kolejce do gry w OE. Mają dość oszustw i okradania ich z kasy. My na ich prośbę pozwalamy im grać, trenować w profesjonalnym klubie. I właśnie taką role "wasala" powinna spełniać Conka. Wychowywać i szkolić młodzież dla Olimpii Elbląg (choć w swojej nienawiści chcą to robić dla Lechi).
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 4
    KolegaNiburskiego(2016-07-23)
  • Eustachy zdejmuj nachy zagramy nie w pike nożna tylko w szachy
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 1
    (2016-07-23)
  • Rodzicu jeden z drugim nie pisz od rzeczy. Tylko ucz syna patriotyzmu i jezyka polskiego
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 1
    (2016-07-23)
  • A po. Co mieli tu wygrywać?. Mają potencjał i siłę na drugą ligę to sobie pokonali z 3 ligowym zespołem. Nie wynik tu się liczy. Wynik się liczy od, 31.07. Wszyscy na mecz.!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6 3
    (2016-07-23)
  • Eustachy pisz bez flachy
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 1
    (2016-07-23)
Reklama