Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 21-11-2017, imieniny Janusza, Konrada
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Otwarcie nowego odcinka trasy tramwajowej. Otwarcie nowego odcinka trasy tramwajowej.

Nieudany wyjazd Orła (siatkówka)

 
Elbląg, Nieudany wyjazd Orła (siatkówka) fot. Anna Dembińska
Rek

Siatkarki Orła Elbląg wróciły z Polic w fatalnych nastrojach. Podopieczne Andrzeja Jewniewicza przegrały dwa mecze, a do tego kontuzji stawu skokowego doznała podstawowa rozgrywająca Sylwia Korczak.

Podopieczne Andrzeja Jewniewicza zagrały w miniony weekend aż dwa spotkania. Pierwszym rywalem elblążanek, zgodnie z ligowym terminarzem, był Chemik II Police. Drugim natomiast SMS, który wyraził zgodę na przełożenie meczu, by zaoszczędzić Orłowi kolejnej podróży do Polic.
     
     Kontuzja i słaba gra
     
     Początek sobotniego meczu z Chemikiem był nie najlepszy w wykonaniu naszych siatkarek. Elblążanki miały problem z przyjęciem zagrywki i gospodynie wyszły na prowadzenie 5:1. Zawodniczki Orła wzięły się jednak w garść i zdołały doprowadzić do wyrównania 9:9. Nadal jednak szwankowało przyjęcie, co bardzo utrudniało Sylwii Korczak dobre wystawienie piłek. Jedna z akcji zakończyła się bardzo nieszczęśliwie dla naszej rozgrywającej, bowiem doznała ona urazu stawu skokowego, co wykluczyło ją z dalsze gry. Zawodniczki Chemika wykorzystały trudną sytuację Orła i wygrały pierwsza partię 25:22. Drugi set to totalna niemoc elblążanek, którym kompletnie nic nie wychodziło. Gospodynie rozbiły nasz zespół, pozwalając mu zdobyć tylko osiem punktów (25:8). W trzecim i zarazem ostatnim secie podopieczne Andrzeja Jewniewicza próbowały ratować sytuację, jednak i tym razem mocniejsze okazały się gospodynie, które wygrały 25:18 i zgarnęły komplet punktów.
     
     Andrzej Jewniewicz - Kiedy kontuzji doznała Sylwia Korczak dziewczyny pękły i nasza gra rozsypała się całkowicie. Rywalki zobaczyły, że jesteśmy w strasznym dołku, wyczuły, że mogą nas ograć. Trzy bardziej doświadczone zawodniczki Chemika trzymały na sobie całą grę i nie pozwoliły nam się odbudować. Nie pomogły tłumaczenia, zmiany, przerwy.
     
     PSPS Chemik Police - E. Leclerc Orzeł Elbląg 3:0 (25:22, 25:8, 25:18)
     
     Chemik: Matusz, Sowa, Oleksy, Kazaniecka, Sadowska, Warzecha, Babczyńska (l) oraz Karpicz, Boguszewska, Jarosławska.
     Orzeł: Korczak, Miklasińska, Białczak, Szostak, Goździewicz, Frąszczak, Tchórzewska (l) oraz Fota (l), Jabłońska, Bąk, Cupisz.
     
     
     Trzy punkty były w zasięgu
     
     Do niedzielnego meczu z SMS Police elbląski zespół przystąpił bez rozgrywającej Sylwii Korczak oraz libero Moniki Tchórzewskiej, która skarżyła się na silne bóle pleców. Dodatkowo w trakcie gry źle się poczuła Eliza Białczak.
     Mimo osłabienia kadrowego drużyna podeszła do spotkania zmobilizowana i żądna wygranej. Elblążanki dobrze rozpoczęły mecz, prowadziły przez większą część seta, by ostatecznie wygrać 25:16. Drugi set był już zdecydowanie bardziej wyrównany, a gra toczyła się niemal punkt za punkt. Więcej szczęścia w końcówce miały elblążanki, które ostatecznie wygrały 25:23 i objęły tym samym prowadzenie w meczu 2:0. W trzeciej partii lepiej wiodło się gospodyniom. Prrzyjezdne dopiero w końcówce seta zdołały zremisować (23:23) i były bliskie zdobycia kompletu punktów. Niestety popsute zagrywki się zemściły, gospodynie wykorzystały błędy naszych zawodniczek i wygrały 28:26. Podbudowane zwycięstwem w trzeciej partii zawodniczki SMSu kontynuowały dobrą grę w kolejnym secie i wygrały 25:23, doprowadzając tym samym do tie-breaka. Pięty set rozpoczął się korzystnie dla naszej drużyny (8:6). Kolejne akcje należały jednak do gospodyń, które wyszły na prowadzenie 13:11, by ostatecznie wygrać 15:12 i w całym spotkaniu 3:2.
     
     Andrzej Jewniewicz - Ten mecz mogliśmy spokojnie wygrać 3:0, jednak w końcówce trzeciego seta pojawiło się kilka indywidualnych błędów. Rywalki zaczęły grać mądrze, wykorzystywały nasze lewe skrzydło, ryzykowały zagrywką, mocno atakowały i to im się opłaciło. Ten mecz był jednaj zdecydowanie lepszy niż z Chemikiem. Musimy popracować nad rozegraniem, bo Sylwia na pewno nie zagrała przez kolejne dwa-trzy tygodnie. Na razie nie wiadomo też co będzie z Moniką Tchórzewską. Całe szczęście, że po kolejnym meczu mamy przerwę w lidze, więc będzie czas, żeby podleczyć dziewczyny i postawić zespół na nogi.
     
     SMS Police - Orzeł Elbląg 3:2 (16:25, 23:25, 28:26, 25:23, 15:12)
     

     SMS: Bartkiewicz, Tymosiewicz, Wiązowska, Wojtanek, Oktaba, Jakóbiak, Elko (l) oraz Abramajtys, Antosiak, Wachel, Karsztun, Chmielnicka
     Orzeł: Bąk, Miklasińska, Białczak, Szostak, Goździewicz, Frąszczak, Fota (l), Jabłońska, Cupisz, Korzeniewska.
     
     Kolejne spotkanie elblążanki zagrają przed własną publicznością w najbliższą sobotę (19 października) z Jokerem Świecie.

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama