Środa 19-12-2018, imieniny Dariusza, Urbana
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Nieudany wyjazd Orła (siatkówka)

 
Elbląg, Nieudany wyjazd Orła (siatkówka) fot. Anna Dembińska
Rek

Siatkarki Orła Elbląg wróciły z Polic w fatalnych nastrojach. Podopieczne Andrzeja Jewniewicza przegrały dwa mecze, a do tego kontuzji stawu skokowego doznała podstawowa rozgrywająca Sylwia Korczak.

Podopieczne Andrzeja Jewniewicza zagrały w miniony weekend aż dwa spotkania. Pierwszym rywalem elblążanek, zgodnie z ligowym terminarzem, był Chemik II Police. Drugim natomiast SMS, który wyraził zgodę na przełożenie meczu, by zaoszczędzić Orłowi kolejnej podróży do Polic.
     
     Kontuzja i słaba gra
     
     Początek sobotniego meczu z Chemikiem był nie najlepszy w wykonaniu naszych siatkarek. Elblążanki miały problem z przyjęciem zagrywki i gospodynie wyszły na prowadzenie 5:1. Zawodniczki Orła wzięły się jednak w garść i zdołały doprowadzić do wyrównania 9:9. Nadal jednak szwankowało przyjęcie, co bardzo utrudniało Sylwii Korczak dobre wystawienie piłek. Jedna z akcji zakończyła się bardzo nieszczęśliwie dla naszej rozgrywającej, bowiem doznała ona urazu stawu skokowego, co wykluczyło ją z dalsze gry. Zawodniczki Chemika wykorzystały trudną sytuację Orła i wygrały pierwsza partię 25:22. Drugi set to totalna niemoc elblążanek, którym kompletnie nic nie wychodziło. Gospodynie rozbiły nasz zespół, pozwalając mu zdobyć tylko osiem punktów (25:8). W trzecim i zarazem ostatnim secie podopieczne Andrzeja Jewniewicza próbowały ratować sytuację, jednak i tym razem mocniejsze okazały się gospodynie, które wygrały 25:18 i zgarnęły komplet punktów.
     
     Andrzej Jewniewicz - Kiedy kontuzji doznała Sylwia Korczak dziewczyny pękły i nasza gra rozsypała się całkowicie. Rywalki zobaczyły, że jesteśmy w strasznym dołku, wyczuły, że mogą nas ograć. Trzy bardziej doświadczone zawodniczki Chemika trzymały na sobie całą grę i nie pozwoliły nam się odbudować. Nie pomogły tłumaczenia, zmiany, przerwy.
     
     PSPS Chemik Police - E. Leclerc Orzeł Elbląg 3:0 (25:22, 25:8, 25:18)
     
     Chemik: Matusz, Sowa, Oleksy, Kazaniecka, Sadowska, Warzecha, Babczyńska (l) oraz Karpicz, Boguszewska, Jarosławska.
     Orzeł: Korczak, Miklasińska, Białczak, Szostak, Goździewicz, Frąszczak, Tchórzewska (l) oraz Fota (l), Jabłońska, Bąk, Cupisz.
     
     
     Trzy punkty były w zasięgu
     
     Do niedzielnego meczu z SMS Police elbląski zespół przystąpił bez rozgrywającej Sylwii Korczak oraz libero Moniki Tchórzewskiej, która skarżyła się na silne bóle pleców. Dodatkowo w trakcie gry źle się poczuła Eliza Białczak.
     Mimo osłabienia kadrowego drużyna podeszła do spotkania zmobilizowana i żądna wygranej. Elblążanki dobrze rozpoczęły mecz, prowadziły przez większą część seta, by ostatecznie wygrać 25:16. Drugi set był już zdecydowanie bardziej wyrównany, a gra toczyła się niemal punkt za punkt. Więcej szczęścia w końcówce miały elblążanki, które ostatecznie wygrały 25:23 i objęły tym samym prowadzenie w meczu 2:0. W trzeciej partii lepiej wiodło się gospodyniom. Prrzyjezdne dopiero w końcówce seta zdołały zremisować (23:23) i były bliskie zdobycia kompletu punktów. Niestety popsute zagrywki się zemściły, gospodynie wykorzystały błędy naszych zawodniczek i wygrały 28:26. Podbudowane zwycięstwem w trzeciej partii zawodniczki SMSu kontynuowały dobrą grę w kolejnym secie i wygrały 25:23, doprowadzając tym samym do tie-breaka. Pięty set rozpoczął się korzystnie dla naszej drużyny (8:6). Kolejne akcje należały jednak do gospodyń, które wyszły na prowadzenie 13:11, by ostatecznie wygrać 15:12 i w całym spotkaniu 3:2.
     
     Andrzej Jewniewicz - Ten mecz mogliśmy spokojnie wygrać 3:0, jednak w końcówce trzeciego seta pojawiło się kilka indywidualnych błędów. Rywalki zaczęły grać mądrze, wykorzystywały nasze lewe skrzydło, ryzykowały zagrywką, mocno atakowały i to im się opłaciło. Ten mecz był jednaj zdecydowanie lepszy niż z Chemikiem. Musimy popracować nad rozegraniem, bo Sylwia na pewno nie zagrała przez kolejne dwa-trzy tygodnie. Na razie nie wiadomo też co będzie z Moniką Tchórzewską. Całe szczęście, że po kolejnym meczu mamy przerwę w lidze, więc będzie czas, żeby podleczyć dziewczyny i postawić zespół na nogi.
     
     SMS Police - Orzeł Elbląg 3:2 (16:25, 23:25, 28:26, 25:23, 15:12)
     

     SMS: Bartkiewicz, Tymosiewicz, Wiązowska, Wojtanek, Oktaba, Jakóbiak, Elko (l) oraz Abramajtys, Antosiak, Wachel, Karsztun, Chmielnicka
     Orzeł: Bąk, Miklasińska, Białczak, Szostak, Goździewicz, Frąszczak, Fota (l), Jabłońska, Cupisz, Korzeniewska.
     
     Kolejne spotkanie elblążanki zagrają przed własną publicznością w najbliższą sobotę (19 października) z Jokerem Świecie.
Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Okulary korekcyjne XAVIER GARCIA
OKOWOKO s.c.
optyk Elbląg, okulista Elbląg, badanie wzroku
Okulary korekcyjne EVA MINGE