Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 09-12-2016, imieniny Wiesława, Leokadii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

No i mamy lidera (piłka ręczna)

Szczypiorniści Techtransu Daradu Elbląg zostali nowym liderem grupy A I ligi. Stało się tak po wygranym sobotnim wyjazdowym meczu z trzecim w tabeli Stelmetem AZS UZ Zielona Góra 29:28 (15:13).

Tydzień temu elblążanie zmierzyli się na wyjeździe z liderem grupy Grunwaldem Poznań i wygrali to spotkanie. Tym razem, także na wyjeździe, grali z czołowym zespołem ligi obecnie zajmującym trzecie miejsce Stelmetem AZS UZ Zielona Góra. Dla obu ekip ten mecz miał spore znaczenie. Gospodarze w przypadku wygranej nie tracili kontaktu z czołówką, natomiast zwycięstwo elblążan dawało im spore szanse na objęcie prowadzenia w tabeli.
     Pierwsza akcja meczu nie przyniosła bramki dla elblążan, na domiar złego piłkę przechwycili gospodarze i to oni objęli prowadzenie 1:0. Odpowiedź przyjezdnych była niemal natychmiastowa i po bramce Łukasza Marca mieliśmy remis 1:1. W kolejnych minutach wynik oscylował wokół remisu. Na parkiecie trwała zacięta i ostra walka, na pograniczu faulu. Oba zespoły nie przebierały w środkach, choć wszystko zazwyczaj odbywało się w ramach przepisów. Dopiero przy stanie 7:6 dla Techtransu posypały się kary. Po stracie piłki Filip Korzeniowski nieprzepisowo zatrzymywał rywala, za co otrzymał karę dwóch minut. Młody elbląski zawodnik nie mógł pogodzić się z decyzją arbitrów i za dyskusję z nimi otrzymał kolejna karę. Gospodarze stanęli przed szansą nie tylko dogonienia rywali, ale także na „odskoczenie” elblążanom. Przez cztery minuty zespół trenera Ludwika Fonferka zmuszony był grać w osłabieniu. Na szczęście w tym czasie rywale zdobyli tylko trzy bramki przy dwóch trafieniach Techtransu i na tablicy mieliśmy rezultat 9:9. Spora w tym zasługa zdobywców bramek: Damiana Malandego i Macieja Borsukowicza, a także Marka Wróbla, który obronił rzut karny. W końcówce pierwszej odsłony znów zarysowała się niewielka przewaga elblążan. Po trzech trafieniach Marcina Roszkowskiego i bramce Łukasza Marca tuż przed przerwą Techtrans prowadził 13:11. Przewaga dwóch oczek utrzymała się do końca pierwszej odsłony, po której goście prowadzili 15:13.
     Już początek drugiej połowy zapowiadał jeszcze większe emocje niż w pierwszych 30 minutach. Zespół gospodarzy od pierwszego gwizdka sędziów ruszył na rywali ze sporym animuszem. W ich poczynaniach widać było pomysłowość oraz chęć zwycięstwa, dlatego też szybko zniwelowali straty do jednego oczka. Taka przewaga utrzymywała się przez kolejne minuty. Elblążanie jak tylko mogli starali się odpierać ataki zespołu z Zielonej Góry, który z minuty na minutę nacierał z coraz to większą siłą. I kiedy boiskowy zegar wskazywał, że do zakończenia meczu pozostało dziesięć minut, rozpoczął się prawdziwy horror. Wówczas to bardzo dobra gra gospodarzy sprawiła, że to oni wyszli na prowadzenie 25:23. Sytuacja taka podziałała mobilizująco na naszych szczypiornistów, twarda gra w obronie oraz skuteczne ataki szybko przyniosły pozytywne efekty. Po dwóch bramkach Marcina Roszkowskiego oraz jednym trafieniu Mariusza Babickiego oraz Macieja Borsukowicza znów na prowadzenie wyszli nasi piłkarze. W 55 min. na tablicy widniał rezultat 27:25 dla Techtransu. Potem do bramki rywali dwukrotnie trafił Damian Malandy i w 57 min. Techtrans prowadził już 29:25. W tym momencie wydawało się, że nic nie jest w stanie odebrać gościom zwycięstwa. Okazało się jednak, że były to tylko pobożne życzenia przyjezdnych. Najpierw Mariusz Balawajder otrzymuje karę dwóch minut a za moment gospodarze zdobywają bramkę i mamy wynik 29:26. Na domiar złego kolejnych szans na podwyższenie prowadzenia nie wykorzystali elblążanie, a w 59 min. gospodarze zdobyli kolejną bramkę i przegrywali już tylko 27:29. Skuteczna i twarda gra w obronie sprawiła, że w ostatniej minucie piłkarze AZS-u tylko raz zdołali skierować piłkę do naszej bramki i mecz zakończył się wygraną Techtransu 29:28.
     Kolejny mecz elblążanie rozegrają w niedzielę 20 listopada, a ich rywalem będzie trzecia w tabeli Nielba Wągrowiec.
     
     Stelmet AZS UZ Zielona Góra - Techtrans Darad Elbląg 28:29 (13:15)
     Techtrans: Wróbel, Z. Korzeniowski, Stankiewicz - Marzec 4, Roszkowski 5, Laskowski, Borsukowicz 8, Balawajder 1, F. Korzeniowski 1, Dukszto, Fonferek, Malandy 4, Babicki 6. Najwięcej bramek dla gospodarzy zdobyli: Buchwald 5, Maćkowiak i Masiukiewicz po 4.
     
     Komplet wyników 8. kolejki: Stelmet AZS UZ Zielona Góra - Techtrans Elbląg 28:29, Nielba Wągrowiec - Grunwald Poznań 29:31, SMS Gdańsk - Wolsztyniak Wolsztyn 23:26, Politechnika Radomska - Tęcza Kościan 37:31, AZS AWF Warszawa - Sokół Kościerzyna 36:31, Cuiavia Inowrocław - Sparta Oborniki 22:42.
     
     Zobacz tabele
     

MP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • Teraz możecie spać spokojnie w niedzielę z Nielbą wygracie i awans macie w kieszeni.Zagrozic Wam może grunwald który deklarował chęć awansu o innych drużynach nie słyszałem.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2005-11-17)
Reklama