UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Olimpia 2004 rozbiła rywala (piłka nożna)

 
Elbląg, Olimpia 2004 rozbiła rywala (piłka nożna)
Anton Kolosov zdobył trzy gole dla Olimpii 2004 (Fot.WS)

 Kolejny udany występ zanotował beniaminek III ligi Olimpia 2004. Elblążanie w upale radzili sobie zdecydowanie lepiej od Czarnych Olecko i wygrali wysoko 4:0 (2:0). Po tym zwycięstwie żółto-biało-niebiescy awansowali na trzecie miejsce w tabeli.

Cały mecz toczył się zdecydowanie pod dyktando gospodarzy. Czarni oprócz jednej sytuacji sam na sam w której doskonale zachował się bramkarz Mateusz Imianowski nie zagrozili elbląskiej bramce. Podopieczni Dariusza Kaczmarczyka byli lepiej zorganizowani, grali szybciej, skuteczniej i zasłużenie wygrali. Co prawda na początku meczu gospodarze nie wykorzystali kilku sytuacji, ale w 21 min. gry zdobyli upragnione prowadzenie. Z lewej strony dośrodkował Tomasz Augustyńczyk, a wbiegający Anton Kolosov strzałem głową w długi róg pokonał bramkarza gości. Czarni próbowali odrobić straty, ale nie byli w stanie zdobyć wyrównującego gola. Po pół godzinie gry mogło być 2:0, ale strzał Adama Skierkowskiego sprzed pola karnego obronił końcami palców Marcin Grygo. Tuż przed przerwą Olimpia 2004 podwyższyła prowadzenie. Marcin Sierechan zagrał prostopadle do Kamila Kopyckiego, ten w sytuacji sam na sam dograł piłkę do Kolosova, a Ukrainiec skierował ją do pustej bramki.

 


     W drugiej odsłonie przewaga gospodarzy była jeszcze wyraźniejsza. Już pięć minut po przerwie Kopycki zagrał w tempo do Kolosova, ale ten zmarnował sytuację sam na sam z bramkarzem strzelając obok słupka. W 53 min. Olimpia 2004 udokumentowała swoją przewagę trzecim golem. Augustyńczyk zagrał na prawe skrzydło do Kopyckiego, ten dośrodkował, a celnie uderzył głową Karol Styś. Goście wyraźnie słabli z każdą minutą, a żółto-biało-niebiescy walczyli o kolejnego gola. Na dwadzieścia minut przed zakończeniem spotkania Sierechan zagrał piłkę między obrońców do wbiegającego w pole karne Kolosova, a ten strzelił pewnie obok wybiegającego bramkarza gości. W doliczonym czasie gry Olimpia 2004 mogła podwyższyć wynik, ale najpierw w słupek trafił debiutujący w zespole Marek Tomaszewski, a po chwili piłkę wybili z linii bramkowej obrońcy z Olecka.
     Olimpia 2004 coraz lepiej radzi sobie w III ligowych rozgrywkach. Podopieczni Dariusza Kaczmarczyka są nadal niepokonani. Już w najbliższą środę dojdzie do meczu dwóch drużyn z „czuba” tabeli. Elblążanie zagrają w Łomży z walczącym o awans do II ligi ŁKS-em.
     
     Zobacz wyniki i tabelę III ligi.
     
     Powiedzieli po meczu:
     Tomasz Karniej (trener Czarnych)-
Olimpia 2004 wygrała w pełni zasłużenie. Elblążanie grali bardzo dobrze, szczególnie w ataku i są zdecydowanie najlepszym zespołem z jakim graliśmy w tym sezonie i na pewno będą grali o wysokie cele.
     Dariusz Kaczmarczyk- Początek był ciężki, rywal wyszedł do nas wysoko i mieliśmy problemy. Oczywiście cieszy zwycięstwo, ale nie jestem zadowolony z tego, że marnujemy tyle sytuacji. Za wcześnie, by mówić o awansie czy spadku, o tym będziemy rozmawiali w rundzie wiosennej.
     Anton Kolosov- Dobrze, że wysoko wygraliśmy. Po takich zwycięstwach rywale będą nas szanowali. Dobrze się czuję w drużynie, cieszę się, że mamy taki mocny zespół i na pewno będziemy walczyli o wygraną w każdym pojedynku.
     
     Olimpia 2004: Imianowski, Brzezicki, Szawara, Śmigielski, Anuszek M. (46' Anuszek R.), Sierechan, Skierkowski (85' Satinsky), Augustyńczyk (75' Czerniewski), Kopycki (79' Tomaszewski), Styś, Kolosov.
     Czarni: Grygo, Rytwiński, Wasilewski (79' Tusznio B.), Tusznio A., Sadowski (62' Marczuk), Jarmołowicz, Paszkowski, Bogdanowicz, Wierzyński, Miłowicki (62' Boruniewicz), Cichocki. 

ppz
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama