UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Olimpia na remis

 
Elbląg, foto AD (archiwum)
foto AD (archiwum)

Bramka Łukasza Pietronia z rzutu karnego nie wystarczyła do zdobycia trzech punktów w Stalowej Woli. Gospodarze potrzebowali tylko dwóch minut, żeby odrobić straty i Olimpia nadal nie może się poszczycić wyjazdowym zwycięstwem w II lidze. W dzisiejszym meczu ze Stalą Stalowa Wola padł remis 1:1. 

O tym, jak pokonać bramkarza Stali Stalowa Wola, w tym sezonie z piłkarzy Olimpii Elbląg wie tylko Łukasz Pietroń. Jesienią pokonał Bartosza Konckiego już w 15 minucie. Dzisiaj potrzebował 65 minut, aby umieścić piłkę w bramce Doriana Frątczaka. Niestety bramka z rzutu karnego dała prowadzenie ekipie Adama Borosa tylko na dwie minuty. Gospodarze rozegrali rzut rożny i Szymon Jarosz pokonał Kacpra Tułowieckiego, tym samym zapewniając swojej drużynie pierwszy punkt po przerwie zimowej.
       W pierwszej połowie nie działo się nic szczególnego. Jedna z groźniejszych sytuacji miała miejsce już na początku meczu, kiedy Bartosz Danowski niecelnie strzelił z pola karnego. Później kilkukrotnie elbląskiej obronie udało się złapać piłkarzy Stali na spalonym.
       Emocje zaczęły się w drugiej części spotkania. Trener gospodarzy w przerwie wymienił dwóch swoich piłkarzy, co miało być sposobem na Olimpię. Miało, ale nie było. W 51. minucie bramkę mógł strzelić Radosław Stępień, ale trafił w poprzeczkę. To był początek zdecydowanych ataków żółto-biało-niebieskich. A ich ukoronowaniem była bramka Łukasza Pietronia z rzutu karnego w 65. minucie.
       Radość elblążan długo nie trwała. Gospodarze wznowili grę, piłka wyszła poza boisko. Rzut rożny, piłka „znalazła Szymona” Jarosza i było 1:1. I to nie był koniec emocji, bo obie drużyny zwietrzyły szansę na zwycięstwo. Trzy punkty Olimpii mógł zapewnić Michał Bartkowski, ale nie sięgnął piłki po dośrodkowaniu w 78. minucie. Gospodarzom trzy punkty nie potrafili zapewnić Piotr Piechniak i Kamil Bętkowski. Zwłaszcza po strzale tego drugiego mogło być źle, na szczęście Kacper Tułowiecki przeniósł piłkę nad poprzeczkę.
       Za tydzień kolejna szansa, żeby w końcu przełamać wyjazdową niemoc. W Poznaniu na Olimpię czekać będzie Warta, która dziś zremisowała z Polonią Warszawa 1:1.
      
       Stal Stalowa Wola – Olimpia Elbląg 1:1 (0:0)
      
0:1 - Pietroń 65 min. (karny), 1:1 - Jarosz 67 min.
      
       Olimpia Elbląg: Tułowiecki – Pietroń, Kubowicz, Wenger, Bukacki, Sokołowski, Danowski, Stępień (86. Niburski), Szuprytowski (71. Bartkowski), Lisiecki (66. Kolosov), Bojas
      

       Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg
Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama