Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 18-11-2017, imieniny Karoliny, Romana
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Park Dolinka Park Dolinka

Olimpia przegrała ze Stalą Rzeszów (piłka nożna)

 
Elbląg, Olimpia przegrała ze Stalą Rzeszów (piłka nożna) fot. Anna Dembińska
Rek

W meczu 11. kolejki drugiej ligi elbląska Olimpia uległa na wyjeździe w Rzeszowie miejscowej Stali 1:0, tracąc bramkę w końcówce spotkania. To trzecia porażka podopiecznych trenera Olega Raduszko w bieżących rozgrywkach.

Osłabieni, ale waleczni
     Elbląski zespół udał się na podkarpacie bez swojego najlepszego strzelca Antona Kołosowa (7 goli), który pauzował z uwagi na cztery żółte kartki. W dodatku tylko na ławce rezerwowych zasiadł kapitan zespołu Tomasz Lewandowski, który wciąż nie jest w pełni sił. To w zestawieniu z faktem, że wciąż kontuzjowani są Kiriłł Raduszko, Marek Paprocki i Tomasz Szawara oznaczało, że skład Olimpii w starciu ze Stalą daleki był od optymalnego. Również statystyka wzajemnych gier zdecydowanie przemawiała za gospodarzami. Stal na dwanaście rozegranych meczów przegrała z Olimpią tylko raz. Prawie dokładnie cztery lata temu żółto-biało-niebieskim udało się wygrać w Rzeszowie 1:0. Niestety późniejszy przebieg dzisiejszych boiskowych wydarzeń i końcowy rezultat sprawia, że elbląscy kibice na kolejną wygraną Olimpii ze Stalą muszą jeszcze poczekać.
     
     Mocny początek Olimpii
     Zawodnicy Olimpii nie zamierzali jednak rozpamiętywać bilansu statystycznego i od pierwszego gwizdka sędziego Grzegorza Pożarowszczyka z animuszem zaatakowali bramkę rywala. Nie minęła nawet minuta, a olimpijczycy dwukrotnie poważnie zagrozili rzeszowianom. Najpierw strzał Rafała Leśniewskiego z linii pola karnego na słupek sparował bramkarz Miłosz Lewandowski, a po chwili piłkę z linii bramkowej wybił Dominik Bednarczyk, który uratował tym samym swój zespół od straty gola. Stal jeszcze nie zdążyła dobrze rozpocząć meczu, a już dostała dwa poważne ostrzeżenia. Z biegiem czasu miejscowi zaczęli przejmować inicjatywę, ale nie stwarzali sobie dogodnych sytuacji podbramkowych. Jedyne próby stalowców, to strzały z dystansu, głównie Kamila Jakubowskiego. Dopiero tuż przed gwizdkiem na przerwę zrobiło się naprawdę groźnie dla Olimpii, kiedy to Bednarczyk trafił w poprzeczkę. Do przerwy było więc remisowo, z lekkim wskazaniem na zespół z Elbląga.
     
     Pech w końcówce
     Druga połowa była w zasadzie lustrzanym odbiciem pierwszych czterdziestu pięciu minut. Stal posiadała piłkę, budowała ataki pozycyjne, a groźniejsze sytuacje były udziałem Olimpii. Dziesięć minut po wznowieniu gry w tej części znów z dobrej strony pokazał się Leśniewski, który po indywidualnej akcji trafił w poprzeczkę. Jednak najbliżej pokonania bramkarza Stali był w 60. minucie Kamil Kopycki, ale po dokładnym podaniu od Kamila Piotrowskiego w wyśmienitej sytuacji przestrzelił głową obok bramki. Im bliżej końcowego gwizdka, tym mecz tracił na jakości. Akcje były prowadzone w jednostajnym tempie, Stal niby miała przewagę, ale nic z niej nie wynikało. Olimpia wydawała się zadowolona z bezbramkowego rezultatu i nic nie wskazywało, że któraś z drużyn będzie w stanie przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. A jednak. W 88. minucie w pozoru niegroźnej sytuacji piłkę w środku pola stracił Leśniewski, Stal wyprowadziła błyskawiczny kontratak, wprowadzony w drugiej połowie na plac gry Aleksiejs Kolesnikovs znakomitym podaniem uruchomił Piotra Prędotę, a najlepszy snajper rzeszowian nie zmarnował okazji. Płaski strzał minął rozpaczliwie interweniującego Aleksieja Rogaczowa i po raz kolejny sprawdziła się stara piłkarska prawda, że niewykorzystane sytuację się mszczą. Olimpia w Rzeszowie stworzyła przynajmniej trzy stuprocentowe okazje do strzelenia bramek, w przekroju całego meczu na pewno nie była drużyną słabszą od Stali, ale do Elbląga wróci nawet bez punktu.
     
     Stal Rzeszów – Olimpia Elbląg 1:0 (0:0)
     1:0 – Prędota (88.)
     Stal: Miłosz Lewandowski – Dominik Bednarczyk, Krzysztof Hus (46. Aleksiejs Kolesnikovs), Michał Lisańczuk (52. Konrad Maca), Konrad Hus, Łukasz Krzysztoń (63. Jakub Więcek), Arkadiusz Baran (42. Kacper Drelich), Damian Jędryas, Łukasz Szczoczarz, Kamil Jakubowski, Piotr Prędota
     Olimpia: Aleksiej Rogaczow – Michał Ressel, Oleg Ichim, Łukasz Molga, Jacek Czerniewski, Kamil Piotrowski (85. Dawid Zieliński), Adam Skierkowski, Rafał Pietrewicz, Kamil Kopycki (78. Rafał Lisiecki), Kamil Graczyk, Rafał Leśniewski
     Żółte kartki: Drelich, Kolesnikovs, Maca, Więcek (Stal) – Graczyk, Czerniewski (Olimpia)
     Czerwona kartka: Drelich (90., za drugą żółtą)
     Sędziował: Grzegorz Pożarowszczyk (Lublin)
     Widzów: ok. 300 (39 z Elbląga) 
     
     Komplet wyników 11. kolejki II ligi gr. wschodniej w sezonie 2013/14: Stal Rzeszów - Olimpia Elbląg 1:0, Garbarnia Kraków - Pelikan Łowicz 0:5, Wigry Suwałki - Stal Stalowa Wola 0:2, Siarka Tarnobrzeg - Olimpia Zambrów 1:0, Pogoń Siedlce - Legionovia Legionowo 4:2, Concordia Elbląg - Znicz Pruszków 1:1, Świt Nowy Dwór Mazowiecki - Stal Mielec 2:1, Radomiak Radom - Wisła Puławy 2:3, Limanovia Limanowa - Motor Lublin 3:2.
     
     Zobacz tabelę

k.o.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama